10/15/2014

BOOKS TAG

Ciao!
Pola jest niedobra - pokrzyżowała mi plany na recenzję xd
No i Pola też jest wspaniała, bo swoim wczorajszym postem zainspirowała mnie do napisania posta o bardzo podobnej tematyce, czyli o... książkach, czyli o czymś bardzo bliskim mojemu sercu. Pozwoliłam sobie pożyczyć z Twojego posta, droga Polu, kilka pytań... No dobra, może wszystkie :P Ale ile ich będzie, to się zobaczy, jak napiszę. Może dodam kilka własnych...
Tak więc zaczynamy! Ech, ta obsesja na punkcie "tak więc"
1. Wolisz czytać książki papierowe czy e-booki?

E-booki nic nie ważą, są z pewnością troszkę tańsze niż te tradycyjne, a na czytniku można pomieścić ich dziesiątki, jeśli nie setki. Kilka razy w życiu miałam już czytnik, ale stwierdziłam, że nie jest to raczej urządzenie i sposób czytania właściwy dla mnie. Co to za frajda z czytania, jeśli nawet nie czujesz ciężaru książki, nie możesz wdychać jej fantastycznego, tak bardzo bibliotecznego zapachu i denerwować się za każdym razem, kiedy przypadkiem zagniesz (tak to się mówi chyba mówi) róg strony?  Tak więc o wiele bardziej wolę tachać książki z domu do biblioteki i na odwrót, niż piracić e-booki z internetu.


2. Wolisz czytać w kółko 20 ulubionych książek, czy sięgać po nowe pozycje?

Jakie dwadzieścia?! Coś się pomylili w tych pytaniach. Ja mam tylko 13 ulubionych książek i to z jednej serii (no wiecie jakiej). Je oczywiście w całości poczytam sobie od czasu do czasu, ale moje ulubione fragmenty to mogłabym czytać w nieskończoność. Ale jeśli miałabym już wybierać, to jednak wolę sięgać po nowe propozycje, bo czytanie w kółko cały czas tego samego już nie dawałoby takiej frajdy. A tak to po przeczytaniu kilku innych książek mogę sobie sięgnąć po jakiegoś Ulyssesa tak na rozluźnienie.

3. Wolisz kupować książki w Empiku, w księgarniach internetowych, czy w innych księgarniach takich na miejscu?

Co prawda od bodajże w moim mieście w galerii działa Empik, ale Empikiem tego nazwać nie można. Mało miejsca, wszystko wydaje się takie poupychane, a do tego nie mam go po drodze. Jeśli już kupuję w Empiku to w tym, który mieści się w Rybniku w Plazie lub Focusie (nie rozróżniam tych galerii, więc nie wiem, w której jest Empik, ale podejrzewam, że w obu :P). Różnica po prostu ogromna. W księgarniach internetowych kupuje bardzo rzadko, bo czasami przesyłka wynosi połowę ceny książki, a do tego takiej transakcji się przed rodzicami nie da ukryć, a ja wolę jednak, żeby nie widzieli, no bo mamy już tyle książek w domu, że wieści o następnych już by chyba nie znieśli xd Tak więc pozostają księgarnie takie na miejscu (u mnie na mieście jest ich z cztery, pięć), ale i tak chodzę tylko do jednej, ponieważ jest tam całkiem duży wybór, miła obsługa, mam do niej po drodze ze szkoły oraz od czasu do czasu dostaję tam jakąś zniżkę :)

4. Wolisz powieści jednotomowe/trylogie/serie wielotomowe?

To zależny od przypadku. Jedne historie są takie, że można je zapisać tylko w jednej książce lub trzech, a kontynuacje nie są już zbyt wciągające. Bywają także historie (ech, te powtórzenia...), które są tak fascynujące, że ciężko się z nimi rozstać, a autor ma tak dobry pomysł na dalsze przygody, ze aż grzech nie napisać kolejnych tomów. Napiszę więc, jakie powieści mi się spodobały z poszczególnych kategorii:
  • jeden tom: "Chłopiec w pasiastej piżamie", którego obecnie czytam, no... no tyle :P
  • trylogia: b r a k
  • serie wielotomowe: "Ulysses Moore", "Harry Potter", Wiedźmin", "Tunele", "Felix, Net i Nika..." i tak dalej
Tak więc chyba jednak najbardziej lubię powieści wielotomowe ;)

5. Wolisz, żeby wszystkie książki zostały zekranizowane, czy żeby przekształcono je w seriale?

Niektóre książki aż proszą się o zekranizowane, ale jeśli chodzi o dzieła obszerne lub bogate w wątki jak na przykład "Pieśń Lodu i Ognia".

6. Wolisz być profesjonalnym recenzentem czy autorem?

Oczywiście że autorem! Każdy amator-pisarz pragnie, aby jego powieść wydano, pokochano oraz zekranizowana. Ja też kiedyś tak pragnęłam, ale ostatnio to pragnienie jakoś dziwnie osłabło. I chyba nawet wiem dlaczego :) Zapewne na tyle dorosłam, aby ochłonąć i uświadomić sobie, że jest bardzo mała szansa na to, aby takie wielkie marzenie się spełniło. Wróćmy jednak do autora i recenzenta. Jeśli autor napisze powieść, a czytelnik ją przeczyta, to czytelnik przez następnych kilka dni będzie chodził taki rozemocjonowany - nie będzie umiał więc przestać myśleć o książce. Rrecenzent natomiast pisze recenzję książki, dzieli się swoimi uwagami i odczuciami. Jego recenzja pomaga potencjalnemu czytelnikowi na zdecydowanie się, czy chce kupić książkę. Tak więc recenzent pomaga autorowi w zdobyciu większej popularności, lecz rzadko przekłada się to w drugą stronę.


Koniec pytań. Teraz więcej spróbuje nominować kilka osób, żeby na swoich blogach przeprowadziły TAGA. Nominowani zostają:
- HalleyS z bloga o bardzo długiej nazwie, której nie chce mi się przepisywać :P
- Fobos z bloga Moje przemyślenia...
- Bukwa z bloga Otchłań internetu
- Sheilla z bloga Sheilla

A tu muzyczka :) Nie wiem, czy komukolwiek się spodoba, no ale posłuchajcie. A na zdjęciu powyżej mały stosik książek, które obecnie męczę lub zamierzam męczyć :D
Tak więc pa
Tutti

4 komentarze:

  1. Cieszę się, że Cię zainspirowałam:D Naprawdę, to dla mnie duża radość;) TAG raczej polegał na tym, aby odpowiadać na te same pytania, ale fajnie, że lekko go zmodyfikowałaś:)
    Jak pięknie odpowiedziałaś na to pierwsze pytanie! Naprawdę, świetnie ujęte. Jak już wiesz, ja czuję tak samo. A tak poza tym, to boski obrazek, naprawdę mi się podoba:D
    Co do Twojego stosiku książek- czytałam tylko ,,Wiejemy do lasu" i myślę, że mogę Ci szczerze polecić. Powieść napisana z pomysłem, wykorzystuje mnóstwo baśniowych elementów, czytelnik czuje się jak w jakiejś grze komputerowej, w której raz z bohaterami przechodzi kolejne ,,levele", ma piękne ilustracje... i mimo tego, że jest w sumie nieco dziecinna, to momentami czułam grozę, którą odczuwali główni bohaterowie, naprawdę czułam ten dreszczyk niepokoju. Poza tym, to książkę naprawdę lekko, przyjemnie się czyta. Więc polecam:)
    ,,Królową lata" próbowałam czytać, ale jakoś mi nie wyszło, w sumie to nie wiem czemu... zraziłam się kilkoma niepochlebnymi recenzjami. Jestem ciekawa, jakie będzie Twoje zdanie o niej, chętnie się dowiem. Może wtedy przeczytam?:)
    Ach, zapomniałam o Twoim pytaniu o mój aparat. Wybacz!
    Wiesz, ja na sprzęcie nie znam się jakoś świetnie... dopiero ogarniam te sprawy;) Ale mogę Ci napisać, że jest to lustrzanka firmy Sony, a obietyw, o ile się nie mylę, ma 18-55 mm.
    Mam nadzieję, że mi się zrewanżujesz i pochwalisz swoim sprzętem:D
    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger