11/09/2014

Takie tam


Tak więc witam Was!
I z góry zastrzegam, ze to nie będzie ani post z przemyśleniami, ani z recenzją, której nawet nikt nie przeczyta, ani ze zdjęciami (ponieważ w sumie nie mam nic ostatnio do fotografowania - brudno, szaro, nawet liście nie są fotogeniczne -.- ). To będzie post nielogiczny, niepokładany i bezsensowny. Będzie o tym, co mi się ostatnio przytrafiło i tak dalej...
No dobrze, może trochę przemyśleń będzie...
Zacznę od tego, że mam strasznie dyzo nauki. Cały listopad zawalony sprawdzianami, do tego jeszcze konkurs wojewódzki (tak zwana olimpiada) z matematyki i geografii. Zaczynam mieć tego powoli dość. Nauka, nauka i nauka... Jakbym nie miała w domu, co robić. A na dodatek moja pani od języka polskiego powiedziała mi, że w przyszłym roku chce mnie "wziąć" na olimpiadę z polaka. Kiedy to usłyszałam, aż mi się słabo zrobiło. Nie, nie! Już wolałabym robić sto pompek (jak ja ledwo 10 pompek damskich robię xd) niż iść na kolejną olimpiadę. Co prawda matematyczce uległam, ale w tym wypadku się nie przełamię, choćby mnie polonistka miała na kolanach błagać.
Byle do 20 listopada. Wtedy już będzie po wszystkim - ŻADNYCH kserówek, ŻADNYCH układów równań oraz ŻADNEGO Pitagorasa. Tylko ja, książka i anime wieczorem... No ale w sumie jeślibym przeszła na drugi etap, to by dopiero się zaczęła udręka... Boję się :-{
*WIECZNE NARZEKANIE*
Jedynymi pozytywami tego i poprzedniego tygodnia jest to, że: a) mój stos książek wzbogacił się o "Szukając Alaski" Johna Greena (PS Wie ktoś może, czy wydanie Wydawnictwa Znak mocno różni się od wydania Wydawnictwa Bukowy Las?), "Tunele. Finał" oraz "Podwójna tożsamość" Williama Richtera, a skrócił się o kilka pozycji, miedzy innymi o "Królowe lata"(recenzja przy dobrych wiatrach w przyszłym tygodniu) b) będę mogła w końcu obejrzeć sobie anime "Noragami", ponieważ potrzebuję napisać recenzję jakiegoś nowszego serialu czy filmu na zajęcia dziennikarskie, ale jestem zbyt leniwa, żeby wsiąść w autobus i pojechać do kina xd A anime to szczerze Wam polecam - jest i akcja, i bogowie, i duchy oraz szczypta humoru, pomijając kilka brzydkich scen c) w końcu wiadomo, że czternasta część "Ulyssesa Moore'a" będzie wydawana w Polsce na początku przyszłego roku

Yato <3


Z dwa-trzy tygodnie temu założyłam sobie konto na Instagramie. Jest to ogromnie popularna aplikacja na smartfony, Ludzie wsadzają do sieci różne zdjęcia (selfie, "portrety" jedzenia itd.) i oznaczają je hashtagami (na przykład  #korki#matma). Muszę powiedzieć, że mi się to średnio podoba. Coś tam powrzucałam: jakiejś zdjęcie mojego wspaniałego szkicu Iki Hiyori z "Noragami" (który potem przypadkiem zniszczyłam, malując go pastelami olejnymi - to był raczej zły pomysł) lub pieska koleżanki, której dawałam korepetycje z potęg. Ale w sumie to jednak tak wspaniałe nie jest - dzielisz się z kimś chwilami, czasami nawet najważniejszymi momentami swego życia. I co Ci to daje? Kilkanaście lub kilkadziesiąt łapek w górę czy jeden nędzny komentarz w stylu "Super". Nigdy w sumie nie rozumiałam ludzi zamieszczających na Facebook'u czy tym podobnych portalach społecznościowych zdjęć swoich dzieci, sióstr itd.  Ja posiadam konto na Facebook'u tylko po to, by śledzić wpisy na blogach, prowadzić stronkę o "Ulyssesie"oraz rozmawiać z przyjaciółką z Krakowa. Nigdy nie udostępniałam swoich... Okej, okej może raz, ale naprawdę wręcz niemożliwością było mnie rozpoznać na tym zdjęciu... Tak więc postanowiłam, że nie ma sensu dłużej prowadzić tego konta w tej aplikacji, która i tak nic nie wnosi do mojego życia...
Dziękuje wszystkim tym, którzy dotrwali do końca posta :)

Ciao!
Tutti

6 komentarzy:

  1. Mam podobne zdanie co Ty o Instagramie, Facebooku itp. rzeczach. Taaa, olimpiady są mogą być masakrą... Ale później jaką nagrodę dostaniesz za wygraną! :D Tak szybko startujesz w olimpiadach? Nie wolałaś poczekać do trzeciej klasy, gdzie większość programu nauczania jest za Tobą? ;) Wtedy jest chyba trochę łatwiej, ale też jest niestety tylko jedna szansa na przejście dalej. :-/ Bezsensu jest z tymi olimpiadami z przedmiotów, że każde województwo ma co innego... A tak wgl. to Pitagoras nie jest zły. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to Pitagoras nie jest taki zły, ale już kiedy trzeba go użyć w takich wziętych po prostu z kosmosu zadaniach to zaczynają się schody.
      A jeśli chodzi olimpiady, to już w zeszłym roku startowałam w jednej z niemieckiego, ale wyglądało to tak, ze wpisywałam słowa na chybił trafił... Chyba nie miałam ani jednego przykładu zrobionego, ale przynajmniej dostałam punkty do zachowania :P

      Usuń
  2. O, a podasz nazwę stronki o "Ulyssysie"? :D
    Hah, ja w tym roku biorę udział w 4. konkursach. Trzy już miałam i z dwóch na 100% nie przeszłam, a z trzeciego na 98,9%, więc pozdrawiam sama siebie. XD
    No, a Tobie jeśli jeszcze nie pisałaś to powodzenia życzę! ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hejo, ja tu pierwszy raz :3
    Też szłam na olimpiadę matematyczną, z tym że jestem dopiero w I gimnazjum, więc nie nastawiałam się na zdobycie czegokolwiek i raczej nie byłam aż tak męczona : P Choć mój kolega z klasy, nie wiem jakim cudem, przeszedł do kolejnego etapu O.o Teraz się musi uczyć, huehue... Nevermind.
    "Tunele" najlepsze! Tylko ostatnia część tak bezsensownie się kończy... no, ale nie spoileruję. Niestety nie mam na własność tej genialnej serii, bo wypożyczałam ją z biblioteki a tak głupio kupować książki, które się już przeczytało :/ *zazdro*
    Ulysses dalej jest kontynuowany? : o Czytałam go kilka lat temu, ale w bibliotece nie było wszystkich części i w sumie tak trochę mi się znudził... Ale jak już seria będzie kompletna, to może do niego wrócę? :)
    Ja osobiście uważam, że takie dzielenie się swoim życiem za pomocą zdjęć ("pozdrowienia z wakacji gdzieśtam!" "z moją byłą klasą" itp.) jest w porządku, ale nigdy chyba nie zrozumiem wrzucania nowego takiego samego przerobionego w photoshopie selfie co godzinę (oczywiście nie uwzględniam strony na fb "to samo zdjęcie Bogusława Lindy codziennie". To jest akurat zabawne :D )
    Ale już największą głupotą jest wrzucanie kolejnego durnego selfie i oznaczanie na nim wszystkich znajomych... Ech, ludzie są dziwni .-.
    Pozdrawiam, będę wpadać częściej! :)
    www.lithindur.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój kolega musiałam mieć albo strasznego fuksa, albo mózg Einsteina. Ta olimpiada była taka trudna. Coś czuję, że mi się nie udało (zwłaszcza, ze w połowie pytań strzelałam xd).
      Wczoraj przeczytałam właśnie "Tunele. Finał" no i zakończenie jest takie dziwne i nie w stylu "Tuneli".

      Usuń
  4. Ech, rzeczywiście, listopad przyszedł i jest tak szaro, buro, a przede wszystkim zimno... chociaż jeśli chodzi o fotografowanie, to ja dzisiaj byłam w parku z aparatem i w sumie ta szarość, ponurość ma swoje uroki, chociaż zdjęcia robi się ciężko. Ech, jeszcze niedawno było tak pięknie, kolorowo, słoneczko przygrzewało, chociaż powietrze było rześkie... w tym roku jesień można chyba nazwać polską złotą, szkoda tylko, że tak szybko się skończyła:/
    Wow, podziwiam Cię za branie udziału w tej olimpiadzie! Cóż, ja bym nie mogła w niej wziąć udziału, ponieważ jestem raczej humanistką i w matematyce orłem zdecydowanie nie jestem;) Życzę Ci oczywiście powodzenia w przygotowaniach, a także samym konkursie! Na pewno dasz radę:D
    Co do ,,Szukając Alaski"... nie jestem pewna, czy wydania różnią się między sobą. Ja akurat czytałam to wydawnictwa ,,Bukowy las". Cóż, wydaje mi się, że jeśli chodzi o wygląd, to owe wydanie jest zdecydowanie ładniejsze i przyjemniejsze dla oka;) Ale nie mam pojęcia, czy są rażące różnice w tłumaczeniu i tak dalej. Mogę za to Ci naprawdę polecić tę książkę, bo jest naprawdę ciekawa- przewrotna, dojrzała, inteligentna, opowiadająca o naprawdę niezwykłych osobach: z temperamentami, zbuntowanymi, szukającymi własnej drogi, korzystającymi z życia na całego, ale także noszącymi jakiś ciężar, mającymi kłopoty... mi się bardzo podobała:)
    Hm, jeśli chodzi o konta na portalach społecznościowych, to... nie mam żadnego. Kiedyś miałam konto na ,,Naszej Klasie", ale kto teraz z tego korzysta... nie posiadam ani Twittera, ani Facebooka (co zawsze spotyka się z zaskoczeniem i niejakim przerażeniem ze strony innych nastolatków, którym oznajmiam ten jakże szokujący fakt), ani Instagrama... nic! Pod tym względem jestem strasznie zacofana. A czym jest to spowodowane? Cóż... zwyczajnie nigdy nie czułam wielkiej potrzeby zakładania konta na żadnym portalu (poza Bloggerem, rzecz jasna;)). I co tu kryć, czuję się taką indywidualistką, wiecznie niezależną:D Chociaż chyba założę sobie chociaż Facebooka, bo to wygodne- łatwiej utrzymać kontakt chociażby z kolegami z obozu. Wszyscy bowiem mają konta na tej stronie, tylko ja zawsze odosobniona w jej nieposiadaniu;) No i powoli mam dosyć patrzenia na mnie jak na trędowatą. Tylko, że... zabrzmi to może dziwnie, ale jakoś nie chce mi się niczego zakładać! Myślę sobie: ,,Aaaa, może w ten weekend w końcu się ogarnę i zarejestuję na fejsie!". Gdzie tam. Zapominam albo uznaję, że zrobię to za tydzień. Albo za dwa tygodnie. Albo za rok. Albo nigdy;)
    Nie rozumiem za to, tak jak i Ty, wielkiego sensu takiego Instagrama. Ludzie wstawiają nic nieznaczące zdjęcia, które przedstawiają ich jakże fascynujące życie krok po kroku. #jajecznica ze śniadania, #kubek z kawą, #selfie z kumpelą na matmie, #głupia mina kolegi na przerwie, #widok zza okna samochodu, #słoik z nutellą w sklepie, #sufit, #kolejne selfie, #odrabianie lekcji, #moja wizyta w WC...
    Okej, teraz to się nabijam, ale... w większości wypadków tak to wygląda! No i jaki to ma sens? Moim zdaniem żaden. Chyba, że ktoś wstawia zdjęcia uwieczniające jakieś ważne dla fotografa chwile, może nawet jakieś świetne fotografie... tylko, że masz rację. Co im da wstawienie tego? Kilka komentarzy w stylu ,,Lol" i ,,Super". Albo parę kliknięć ,,Lubię to". Ha, ale może to ja jestem jakaś dziwna i niedzisiejsza, że tego nie rozumiem?

    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    PS: Nominowałam Cię do zabawy blogowej ,,Pozytywnie". Więcej na moim blogu:)

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger