1/14/2015

Update książkowy - GRUDZIEŃ



Gra w kłamstwa - Sara Shepard
Przeczytane: 4 grudnia 2014
Ocena: 10/10
Emma przenosi się z jednej rodziny zastępczej do drugiej. Wszystko się zmienia, kiedy przypadkiem trafia w Internecie na nagranie... w którym bierze udział dziewczyna wyglądająca całkowicie tak jak ona! Emma umawia się przez portal społecznościowy z tą tajemniczą dziewczyną o imieniu Sutton. Dziewczyna jednak nie zjawia się na spotkaniu, a Emma zostaje zmuszona do udawania Sutton.
Kiedy dostałam "Grę w kłamstwa" wraz z prenumeratą "Victora Gimnazjalisty", byłam wniebowzięta, ponieważ słyszałam o niej dużo dobrych opinii i już od dawna czekałam, aż pojawi się w bibliotece miejskiej.
Fabuła jest ciekawa, chociaż wydaje mi się trochę oklepana. Są błyskotliwe dialogi i myśli. Trochę gorzej z miejscem akcji i bohaterami. Czytelnik trafia do dzielnicy, w której każdy jest bogaty, nieziemsko przystojny i ma wszystko, czego dusza zapragnie: wielkie domy z basenami, luksusowe samochody,  najnowsze produkty od Apple. W sumie trochę to oderwane od rzeczywistości. W każdym razie większość bohaterów często zachowują się trochę jak rozpuszczone dzieci, które nie wiedzą, że niektóre "kawały" nie są wcale a wcale śmieszne.
Daję jednak książce 10/10 za Emmę. Kiedy wkracza w ten cały świat bogatych nastolatków, pozostaje sobą - nie wywyższa się, nagły przypływ funduszy nie uderza jej do głowy; gdyby mogła, odrzuciłaby te wszystkie drogie sukienki i IPhone'y na rzecz zwykłego telefonu i pary luźnych dżinsów.



 Niezgodna - Veronica Roth

Przeczytane: 6 grudnia 2014
Ocena: 10/10
Miasto zbudowane na ruinach Chicago, którego mieszkańcy są podzieleni na pięć frakcji. Erudytów cechuje inteligencja. Prawi cenią szczerość. Dla Altruistów najważniejsza jest bezinteresowność. Nieustraszeni są odważni. Serdeczni miłują pokój. Wśród tego wszystkiego żyje Beatrice Prior, młoda Altruistka. Kiedy okazuje się, że jest Niezgodną (osobą nadającą się do kilku frakcji), dokonuje wyboru i przyłącza się do społeczności Nieustraszonych, nadając sobie nowe imię - Tris.. Wkrótce odkrywa mroczne plany przywódczyni Erudytów, które mogę zagrozić bezpieczeństwu jej rodziny z Altruizmu. Co Tris wybierze?
Dużo dobrego słyszałam o trylogii Veronici Roth, jednak jakoś nie przyciągała ona mojej uwagi. Prawdopodobnie dlatego, że po opisie zbyt bardzo skojarzyła mi się z "Igrzyskami śmierci". No wiecie podział na frakcje, ograniczony kontakt pomiędzy ludźmi z poszczególnych frakcji, no i oczywiście główna bohaterka. Tris. Odważna. inteligentna. Umiejąca się poświęcić. Spodobała mi się w roli narratorki już od pierwszej strony, chociaż jej zachowanie było czasami nieracjonalne i denerwujące. Jakby nagle... stawała się kimś zupełnie innym. Tak, to było zdecydowanie dziwne.
Podsumowując: średnie jeśli chodzi o fabułę, ale autorka nadrabia to warsztatem pisarskim

Odważny uznaje siłę innych.


Latarnik - Henryk Sienkiewicz
Przeczytane: 10 grudnia 2014
Ocena: 3/10
Jedna z najgorszych lektur, jakie czytałam (już gorszy jest tylko "Ten obcy"). Chociaż ma tylko dziewiętnaście stron (z rysunkami oczywiście, ale bez streszczenia), czytałam ją przez całą lekcje religii. I w sumie mogę przyznać, że nie uznaje tego za jakieś fantastyczne spożytkowanie czasu na wolnej lekcji (pan załatwiał jakieś tam sprawy z czymś tam i tylko nam kazał zrobić notatkę). Równie dobrze mogłabym malować na kartce kwiatki i byłabym o niebo bardziej zadowolona.
Szczerze, spodziewałam się po Sienkiewiczu czegoś lepszego, szczególnie po tym jak w piątej klasie czytałam "W pustyni i w puszczy" (które, nawiasem mówiąc, strasznie mi się spodobało). Rozległe opisy przyrody i język, który dziwnym trafem do mnie nie trafił, spowodowały to, że niektóre fragmenty musiałam czytać po 2-3 razy, żeby coś z nich zrozumieć. Historia starego Polaka, który tuła się po świecie też mi jakoś się nie spodobała. Jedyne co do mnie trafiło to była sama końcówka tej noweli - Skawiński wypływa statkiem w morze z "Panem Tadeuszem" w ręce. Dopiero w tym fragmencie odnalazłam patriotyczne przesłanie utworu Sienkiewicza.
W skrócie: nie powala.


Zbuntowana - Veronica Roth
Przeczytane: 28 grudnia 2014
Ocena: 9/10
Tris powraca w kolejnej części trylogii Veronici Roth. Muszę jednak szczerze powiedzieć, że druga część jest słabsza od pierwszej i to o wiele. W tle powieści istnieje polityczna intryga, która jednak autorce nie udała się ani trochę - jest trudna do zinterpretowania, a motywy działań przywódców wrogich obozów są proste i... dziecinne. Przez 3/4 książki akcja płynie miarowym tempem (czytaj: strzelaniny, kłótnie itd.), aby pod koniec zacząć w końcu przyspieszać. W większości dział taki zabieg wydaje mi się być jak najbardziej na miejscu, ale w "Niezgodnej"  przebieg akcji był zupełnie... bezsensowny. Końcowa akcja nie rozwiązała ani jednego problemu bohaterów, za to nasunęła jeszcze więcej tajemnic i pogłębiła absurdalność intrygi politycznej. Na dodatek nadal nie dowiedzieliśmy się za bardzo, o co z tą Niezgodną tak właściwie chodzi.
Tris w tej części mniej mnie denerwuje, chociaż nadal zdarza jej się zachowywać bezsensownie. Tak bardzo stara się ratować wszystkich dookoła, że zapomina całkowicie o swoim własnym bezpieczeństwie. To przesadnie altruistycznie zachowanie jest sztuczne i nierealne.
Jeśli chodzi o wątek miłosny to budzi we mnie mieszane uczucia. Raz wydaje mi się, że Tris i Tobias pasują do siebie idealnie, a kiedy indziej, że on jest z nią tylko z litości. Tobias jest dojrzały, racjonalny. Tris natomiast jest bardzo blisko tej granicy dojrzałości, ale przez jej impulsywność wydaje mi się, że jeszcze trochę potrwa zanim ja przekroczy. Nie, oni chyba jednak do siebie nie pasują.
Dlaczego więc dałam 9/10 pomimo tak wielu minusów? Ponieważ bardzo spodobał mi się styl pisania autorki. Lekki, idealnie wyważony. Ani nudny, ani chaotyczny. Taki w sam razy. Na dodatek pojawia się wiele mądrych słów, które dają dużo do myślenia.

Prawda, jak dzikie zwierzę, jest zbyt silna, aby pozostać w zamknięciu.

5 komentarzy:

  1. A według mnie "Latarnik" nie jest taki zły, choć nie lubię twórczości Sienkiewicza. Nie słyszałam o tej pierwszej książce, jakoś hm, nie zaciekawiła mnie fabuła. Może Tobie akurat nie przeszkadzało bogactwo, przepych itp. , ale ja wolę bardziej... realne otoczenie w książkach. Jeśli chodzi o "Niezgodną"... Różne opinie o niej czytałam, oglądałam nawet film i to wszystko jakoś mnie nie zachęciło do jej przeczytania. Wolę i zostanę przy "Igrzyskach Śmierci" (jeśli chodzi o tą kategorię książkową). ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wymienionych przez Ciebie książek czytałam jedynie ,,Niezgodną". I w sumie podobała mi się, chociaż wydawała mi się zbyt podobna do ,,Igrzysk śmierci" i sporo od nich gorsza. W książce Veroniki Roth w sumie wyłapałam dużo naiwności i braku przemyślenia świata przedstawionego. Właściwie nie wiadomo, o co chodzi z tymi niezgodnymi- nie zostało to dokładnie wyjaśnione. I czy to prawda, że tylko wybrańców nie da się zaszufladkować do danej kategorii? Że cała reszta ma w mózgach preferencje do tylko jednej cechy?... W ogóle cała idea tego społeczeństwa, frakcji, polityki i to, że to wszystko się trzymało, wydawało mi się mocno naciągane. Ale rzeczywiście, styl pani Roth jest naprawdę dobry- przyjemny, płynny, lekki, z bogatym słownictwem. Poza tym opis szkolenia w Nieustraszoności czytało się naprawdę dobrze:)
    Związek Tobiasa i Tris... cóż, też moim zdaniem jest troszkę naciągany, a wątek miłosny przewidywalny strasznie. I brakowało dla mnie tam chemii, czegoś interesującego.
    ,,Kiedy okazuje się, że jest Nieustraszoną (osobą nadającą się do kilku frakcji)"- chyba ,,niezgodną";)
    Po ,,Zbuntowaną" już nie sięgnęłam, jakoś nie miałam ochoty. Za to przeczytałam powieść ,,Cztery"- o losach Tobiasa. O wiele bardziej do gustu przypadła mi jego perspektywa, niż Tris. Może dlatego, że to bardziej tajemnicza, dojrzała postać z trudną przeszłością i niesamowicie złożoną osobowością. Cztery to naprawdę interesujący bohater, z pewnością nietypowy. Więc gorąco polecam ten dodatek do serii.
    ,,Gra kłamstw"... próbowałam czytać serię ,,Pretty little liars" tej autorki, ale jakoś się nie wciągnęłam (ale może byłam też za młoda- miałam chyba 10 lat). Jednak takie powieści do mnie nie przemawiają- nie przepadam za bogatymi, rozpuszczonymi nastolatkami i w ogóle wizją amerykańskiej, zepsutej młodzieży, jaką przedstawia spora ilość autorów. Po prostu nie do takiej literatury mnie ciągnie:) Chociaż wątki kryminalne lubię. Jednak moje ulubione kryminały to takie klasyczne- Agathy Christie.
    O, Sienkiewicz... ja akurat nie znosiłam z całego serca ,,W pustyni i w puszczy". Teraz zaczęłam ,,Potop" (to moja lektura) i nawet mi się podoba. Jestem ciekawa, jak dalej rozwinie się akcja:)

    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  3. Na początek - może się czepiam, ale wydaje mi się, że powinno być 'Niezgodną', a nie 'Nieustraszoną': "Kiedy okazuje się, że jest Nieustraszoną (osobą nadającą się do kilku frakcji)..." ;)
    A co do książek to tak naprawdę żadnej nie czytałam prawie (no dobra, "Latarnika" czytałam, ale nie jestem pewna czy całego), ale za to oglądałam "Niezgodną". Spodobała mi się. :) Fajne i ciekawe recenzje. :D
    Pozdrawiam serdecznie! ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. A tak z innej beczki to koleżanka mi ostatnio powiedziała, że na świecie jest parę (bodajże, ale co najmniej jedna) osób, które wyglądają dokładnie tak jak my. No, na pewno prawie, ale są bardzo podobne. I szansa, że jedną z nich spotkamy wynosi 9% (czy czegoś tam, w każdym razie chyba 9). :o

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuje za powiadomienie o "Nieustraszonej" - błąd już poprawiłam ;)

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger