1/21/2015

So say hello!

Witajcie!
Już 21 stycznia, a ja jak na razie opublikowałam w tym miesiącu tylko dwa posty. Wiem, wiem, mówiłam, ze będę częściej pisać, nawet zrobiłam sobie takie postanowienie. Wszystkie moje plany pokrzyżowała niespodziewana fala nauki. Zawalona atlasami, mapami, kserówkami, encyklopediami i książkami dla szkół wyższych prawie że zapomniałam o czymś takim jak blog, a co dopiero post. na szczęście dwa razy rzuciłam książki w kat, doczłapałam do klawiatury komputera i coś naskrobałam.
Wracając do tematu, przez ostatnie dwa tygodnie uczyłam się jak szalona, ponieważ wielkimi krokami zaczął się zbliżać drugi etap olimpiady z geografii, a ja umiałam zaledwie podział Australii i Oceanii. Czternaście dni minęło w mgnieniu oka i muszę się przyznać, że nadal niewiele umiałam. Nie żebym się nie uczyła, ale tego całego materiału było za dużo: Europa i region Śródziemnomorski wraz z zabytkami, Australia i Oceania, oceany, morza... Uwierzcie, nawet nauczyciele mówili, że to nie jest do nauczenia.


No i nadszedł ten dzień - 21 stycznia, czyli dzisiaj. Wylosowałam numer 22 - czyli numer mojego stanowiska (karteczkę możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej - zachowałam ja sobie na pamiątkę, ponieważ bardzo lubię liczby, w których są takie same cyfry). Pamiętam, ze byłam bardzo zestresowana, kiedy wchodziłam na salę. Uspokoiłam się dopiero, kiedy dostałam arkusz do rąk. Rzuciwszy na zadania okiem, stwierdziłam, że jakoś to zniosę, i zaczęłam pisać. Miałam rację - niektóre zadania były łatwe, wręcz banalne, ale większość okazała się trudna. Na pewno popełniłam kilka głupich błędów, ale ile ich było, dowiem w się w przyszłym tygodniu. Skończyłam dopiero kilka minut przed czasem, chociaż już wcześniej byłam gotowa ("A nuż mi się coś jeszcze przypomni!").
W każdym razie teraz pozostaje mi tylko czekać na wyniki i mieć nadzieję, że klucz odpowiedzi okaże się dla mnie łaskawy... A jeśli mi się nie uda, to nic nie szkodzi - mogę przecież jeszcze startować w przyszłym roku szkolnym ;)
A teraz ogłoszenia parafialne!
W tym roku przystąpiłam do wyzwania "Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu". Polega to mniej więcej, że mierzę grubość książek, które przeczytam w tym roku. Jeśli suma łączna ich grubości będzie równa mojemu wzrostowi (168 centymetrów) lub będzie go przewyższać, wyzwanie będę mogła uznać za zakończone. Jeśli chcecie monitorować moje postępy, przejdźcie do strony "Inne", a później w pierwszy link od góry i przeniesie Was na stronę "Wyzwania"
Kolejna sprawa - zrobiłam nagłówek! Nareszcie po dwóch miesiącach zastanawiania się, co by tu umieścić na honorowym miejscu mojego bloga, wymyśliłam najprostszy w świecie nagłówek. "Only experiences..." ta oryginalność Wiem, że stać mnie z pewnością na więcej, ale bardzo podoba mi się ta prostota, zwyczajność, a poza tym nie mam zamiaru użerać z Fotoshopami i GIMP-ami. A tak poza tym: podoba on Wam się w ogóle?


A tu muzyczka: przyjemne, mało znane, bardzo pomaga się rozluźnić (przetestowane podczas powrotu autobusem) :)
Ciao!
Tutti

5 komentarzy:

  1. Dla mnie nagłówek fajny. :D A zresztą ja czytam na telefonie, więc u mnie może wyglądać inaczej. xD
    Będzie dobrze! :D A nawet jak nie przejdziesz to nie ma co smutać! Już to, że przeszłaś do rejonowego to jest coś. ;D I liczy się Twoja ciężka praca, którą w to włożyłaś. ;) ^^
    Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie w tym roku są kosmiczne konkursy. -.-
    No, nieważne. :)
    Fajne wyzwanie! :D Ja się go raczej nie podejmę, bo boję się, że nie będę miała zbytnio czasu. ;/ Egzamin w tym roku. ;_;
    Pozdrawiam serdecznie! :D ^.^

    OdpowiedzUsuń
  2. Nagłówek bardzo ładny. Taki bardzo prosty, może właśnie przez to mi się podoba. ^^
    Ja z geografii jestem beznadziejna, więc w takim konkursie na pewno nie dałabym rady. :) Ale Tobie na pewno uda się przejść dalej! ^^ 22 i 21 to moje szczęśliwe numerki, więc kto wie - może udzieli się to także Tobie? ;)
    Realizowałam to wyzwanie w tamtym roku i jakimś cudem udało mi się je zakończyć pozytywnie! ^^ Bardzo cieszę się z tego powodu, ponieważ miałam naprawdę mało czasu na czytanie. :D Życzę powodzenia! ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny nagłówek, taki prosty, urzeka zwyczajnością. Pasuje do całego wyglądu bloga. ;) Super byłoby, gdybyś przeszła dalej, tylko że niestety ciągnęłaby się przy tym dalsza nauka. Trudniejsza. :-/ Ale nagroda jest chyba warta poświęcenia. Słyszałam o tym wyzwaniu, trochę jak dla mnie dziwne, ale nie ma chyba normalnych wyzwań. xD Trzymam kciuki, żeby udało Ci się je spełnić. Miłej zabawy z wyzwaniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nagłówek bardzo mi się podoba- urzeka prostotą:)
    No proszę, gdy Ty pisałaś konkurs, ja akurat miałam urodziny... 22 to na pewno szczęśliwy numer i jestem pewna, że przejdziesz dalej! W końcu dużo się uczyłaś i myślę, że dasz radę! Wprawdzie z przejściem do kolejnego etapu wiąże się więcej nauki, ale zgadzam się z Fobos- prestiż i nagroda są tego warte:) Dlatego trzymam kciuki! Z całej siły!:)
    Ciekawe to wyzwanie! Może spróbuję wziąć udział? Szkoda tylko, że ostatnio zwolniłam z czytaniem, mam po prostu mniej czasu... ale kto wie? Może udałoby mi się przeczytać tak wysoki stosik książek?:D
    Życzę powodzenia z konkursem i wyzwaniem!
    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny nagłówek!
    Mam nadzieję, że numer 22 okaże się dla ciebie szczęśliwy. Wiem dokładnie co to znaczy wkuwanie przed olimpiadą. W ostatnim roku gimnazjum nie dość że musiałam uczyć się na bieżące lekcje i egzaminy, to jeszcze na trzy olimpiady. Geografię faktycznie trudno wykuć, mam wrażenie że na olimpiadzie wymagają czegoś, czego nawet najwięksi geografowie nie potrafią. Wiedzy po trochu o wszystkim. Zresztą, takie są olimpiady, z każdego przedmiotu jest podobnie. Dlatego też znacznie bardziej podobają mi się olimpiady w liceum, kiedy ma się dość sporo czasu na napisanie pracy na określony temat. Piszesz na spokojnie w domu i możesz naprawdę się wykazać. Dopiero później robi się pod górkę.
    To wyzwanie "przeczytaj tyle, ile masz wzrostu" jest genialne! Chyba też tego spróbuję. Tak w ogóle jesteśmy tego samego wzrostu. ;)

    http://waysaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger