2/20/2015

Nowe lektury - czyli o zgrozo O.o

Dwa dni temu pojawiły się wyniki ankiety MEN na temat nowych propozycji w kanonie lektur w podstawówce. Już z góry wiedziałam, że w pierwszej dziesiątce z pewnością znajdzie się "Harry Potter", jednak prawdziwym zaskoczeniem było to, że serię Rowling pobiła aż o dwa miejsca książka "Tosia i Pan Kudełko. Jedzeniowe dylematy". Przez chwilę myślałam, że to coś o śmieciowym jedzeniu, ale po chwili okazało się, że jest to książka o weganach dla dzieci.
Nie, nie żebym miała coś do wegetarianów i weganów! Nawet znam kilku ;)
W każdym razie w opisie na Lubimy Czytać jest wyraźnie zaznaczone, że w tej powieści są poruszane takie tematy jak: dlaczego warto nie jeść mięsa, nie pić mleka i zrezygnować z jajek? Przynajmniej ja zrozumiałam to tak, jakby namawiali dzieci do niespożywania tych produktów. Jeśli moje przypuszczenie jest prawdziwe, to w takim razie skąd dzieci mają brać białko, wapień i inne składniki odżywcze zawarte w tych produktach spożywczych?! Z powietrza? Co prawda istnieją z pewnością preparaty, które mogą dostarczyć wymaganą ilość tych składników odżywczych organizmowi. Nie wydaje mi się jednak, aby dobrym pomysłem było podawanie leków dzieciom w takim wieku, skoro są inne sposoby...
Hmm... Mogliby się zastanowić nad zmianą tytułu. "Tosia i Pan Kudełko, czyli przepis na niedożywienie" też by pasowało.
W pierwszej 10 pojawiły się (jeśli się nie mylę) tylko dwie lektury ze starego kanonu: "Mikołajek" i "Dzieci z Bullerbyn". Na trzynastym miejscu uplasował się "Feliks, Net i Nika". Tak, dobrze przeczytaliście. Feliks... Jak widać, nawet tytuł książki trudno jest przepisać.
Dalej znajduje się "Hobbit" i "Władca pierścieni". O ile pierwsze jeszcze by jakoś przeszło, to drugie jest dla mnie wielkim nieporozumieniem. Jeśli nawet ja, wielki mól książkowym, miałam trudności w podstawówce z przeczytaniem "Wyprawy", to pomyślcie sobie, co będzie z uczniami, którzy ledwo umieją sklecać zdania!
Kolejnym zaskoczeniem okazały się "Igrzyska śmierci" na 36 miejscu. Jest to interesująca książka, da się z niej wyciągnąć coś wartościowego, jednak wydaje się jednak trochę nieadekwatna dla grupy wiekowej 6-12. Większość uczniów by się przeraziła, zniechęciła lub mało co zrozumiała.
Natomiast na 44 miejscu uplasowała się... "Saga Wiedźmin"! To jest...
Czekajcie, czekajcie...
Sapkowski dla szóstoklasistów?!


Już sama myśl, że ktoś proponował dodać do kanonu lektur szkolnych książkę, w której są wulgaryzmy, mnie... przeraża. Tyle się ostatnio mówi, że uczniom nie wypada przeklinać i w ogóle, a tu takie coś. Na dodatek styl pisania Sapkowskiego jest trudny i mało któremu z uczniów udałoby się go "przetrawić".
Pomimo tak wielu nieporozumień, na liście pojawił się także wiele wartościowych pozycji. Książki Dahla, Joanny Olech, Michaela Bonda, Astrid Lindgren i wiele innych... Jednak ja nadal uważam, że mogli zostawić wszystko tak, jak było, a te całe ględzenie w stylu "bo one nie są współczesne" było zbędne.
Patrząc na wyniki ankiety, można odnieść wrażenie, że u większości osób, które oddawały głosy, umiejętność czytania ze zrozumieniem trochę kuleje. Można by powiedzieć, że nawet bardzo. Prawdopodobnie wielu z nich głosowało na to, co lubią najbardziej, nie zważając na to, czy uczniom naprawdę uda się to przeczytać.
A jakie jest Wasze zdanie?
Tutti

10 komentarzy:

  1. "Hobbit" jest w kanonie lektur już teraz. Miałam go w pierwszej klasie gimnazjum. To było lata świetlne temu, ale fabułę pamiętam całkiem dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Hobbit" jest książką przeznaczoną dla dzieci (przynajmniej taki miał zamiar Tolkien, kiedy ją pisał), jednak ja nigdy nie spotkałam się, aby był lekturą w podstawówce. Co najwyżej może być literaturą uzupełniająca ;)

      Usuń
    2. Zaskoczę Cię iż dzieci już w 5 klasie mają ,,Hobbita" jako lekturę obowiązkową. Czasami się zastanawiam, jak ci uczniowie co "ledwie umieją sklecić zdanie" sobie radzą z niektórymi lekturami. xD
      Tak z innej beczki, niezmiernie się cieszę że nareszcie Harry Potter ma szanse na zostanie lekturą obowiązkową *(7.7)*

      Usuń
  2. Gdybym ja była na miejscu tych dzieci, to na pewno nie miałabym nic przeciwko... Ale to ja xD Nie chcę tu nikogo uniżać, ale do tej pory, a jestem w 1 gimnazjum, mam w klasie osoby które w życiu nie przeczytały żadnej książki poza obowiązkowymi lekturami, o ile w ogóle lektury przeczytały :P Pamiętam, że jak kiedyś czytałam "Hobbita" to jakoś szczególnie go nie przeżywałam, chyba nie byłby aż tak złą lekturą ;) Ale z tym "Wiedźminem" to faktycznie trochę jakby nieporozumienie, mimo, że mi się całkiem podobał :) Ciekawe jak by wyglądały lekcje poświęcone na jego omawianie...

    OdpowiedzUsuń
  3. "Wiedźmin" dla 6kl?! To ja tylko jeden rozdział miałam w 3 gimie. xD Według mnie to głupi pomysł. Po pierwsze to jest coś podobnego do WP, a po drugie... tam są sceny dla starszych czytelników. xD Jeśli chodzi o IŚ... Bardzo lubię IŚ, ale większość polonistów uważa to za książkę-zabijankę, co może zniszczyć omawianie książki. Nie wiem na jakim poziomie intelektualnym są dzisiejsi szósto-, piątoklasiści, ale ta książka bardziej nadaje się na gimnazjalną lekturę. HP... Już widzę jak większość uczniów zabiera się za to i za WP. Już to widzę... xD Też nie mogę ciągle przebrnąć przez pierwszą część WP. Co do FNiN to seria jest nawet w porządku, choć zależy jaka część... Ale poza tym to nie widzę w tej serii przydatnych wartości. Co do tej książki o weganach i wegetarianinach (nie wiem jak to napisać)... Really?! Teraz, gdy tyle się mówi o anoreksji, niewłaściwym odchudzaniu; taka książka? Przecież to będzie wspaniała broń dla dzieci/młodej młodzieży. Wiem, co piszę, bo moje koleżanki maniaczą na temat odchudzania i też nie dawno miały fazę na wegetarianizm i weganizm. Jasne, nie krytykuje ludzi, którzy tak żyją, ale to jest przesada wciskać młodym takie rzeczy. Zresztą za takimi myślami powinien iść jakiś nwm cel. Nie je ktoś mięsa, bo mu żal zwierząt, a nie bo sobie tak wymyślił. Znam wegetariankę, która nie je mięsa od bardzo małego i wcale za fajnie nie ma (anemia itp.). Co za ludzie... Są ludzie trochę inni od reszty i niech są, i bezsensownym jest wciskanie wszystkim czegoś na takie tematy. Są książki? Ok, ale samemu decydujesz o czym chcesz czytać. Kurcze, ale się rozpisałam... Mam nadzieję, że nie będziesz mi miała za złe, jeśli dalej coś będę pisać. xD Po prostu lubię temat - książki.
    W kanonie lektur powinny pozostać te trochę/bardzo stare lektury. Nie piszę, że jestem za "Krzyżakami", ale te stare książki mają czasem więcej przesłania od tych współczesnych. Czasami uczniowie mogą się nie byle jak zdziwić. Problem może być tylko z językiem... Ale są teraz wydawnictwa np. Greg, które mają odnośniki jakie słowo, co oznacza współcześnie... Najlepiej to powinno być po równo współczesnych i tych starych. Chociaż, są jeszcze książki pomiędzy. Bo przecież książki z lat 80 czy 90 nie można do końca nazwać starymi.

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie to dobrze, że chcą uwspółcześnić listę lektur- w końcu warto by zainteresować uczniów literaturą poprzez wybieranie tematów, które są dla nich ciekawe. Chociaż moim zdaniem starszych pozycji usuwać się zdecydowanie nie powinno, w końcu to klasyka, którą powinniśmy znać. Ja zresztą stare książki bardzo lubię:) Dla mnie najlepsze rozwiązanie to miks- trochę nowości, trochę ,,staroci".
    Heh, moim zdaniem uczynienie powieści lekturą nie jest wielkim zaszczytem dla dzieła. W końcu to pozycja, którą się czyta obowiązkowo, a nikt nie lubi robić czegoś pod przymusem, prawda?
    ,,Wiedźmin" dla podstawówki? Wow. Moim zdaniem przesada, chociaż z drugiej strony... dla szóstej klasy nie byłoby to już tragedią. W końcu sporo szóstoklasistów czyta już poważniejsze, ostrzejsze książki i nie byłoby to dla nich szokujące. Jednakże drastyczne sceny, przekleństwa... hmmm. Niezbyt dobry materiał na lekturę, która ma uczyć. Jednak jest to coś świeżego i innego, z pewnością. Mogłoby być jako lektura uzupełniająca.
    ,,Harry Potter" i ,,Igrzyska śmierci" to całkiem niezłe lektury. Co do tego drugiego, to przeczytałam to chyba w czwartej czy piątej klasie i nie miałam żadnego problemu, podobało mi się. Obie powieści czegoś uczą, coś wnoszą, poruszają też trudne sprawy. Uważam więc, że nadają się jak najbardziej:) Co do ,,Felixa, Neta i Niki" to myślę, że one też mogą nauczyć wielu rzeczy- w końcu seria opowiada o przyjaźni, rodzinie, poświęceniu, kwestiach moralnych, a przy tym jest lekka, naprawdę wciągająca i przezabawna, więc zainteresuje większość uczniów:)
    ,,Władca pierścieni" to trudna książka- próbowałam zacząć, ale jakoś mi się nie udało. Dla podstawówki- mmm... niezbyt dobry pomysł. Można by wybrać coś lżejszego, chociażby ,,Hobbita", który czasem bywa lekturą. ,,Władca..." dla wielu mógłby być po prostu za ciężki.
    Co do tej książki o wegetarianach i weganach... hm, nie wiem, co jest w tej książce- może jest inteligentna i po prostu przedstawia taki sposób jedzenia, pokazując, że tak jeść MOŻNA, ale nie trzeba i czasem jest to niewskazane- wtedy byłoby to okej, nauczyłoby odmienności, świadomego wyboru, dbania o własne zdrowie i tak dalej. Nie wiem, nie oceniam pochopnie. Ale jeśli tak nie jest, to słabo, nawet bardzo słabo. Może spowodować, że dzieci będą miały błędne pojęcie o tym, jak powinny jeść.

    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  5. Z jednej strony fajnie, że dodali do listy lektur książki, które czyta teraz sporo ludzi, ale z niektórymi faktycznie trochę przesadzili. Jestem w pierwszej klasie gimnazjum, więc jeszcze rok temu byłam w podstawówce i pamiętam, że ogromnie chciałam, aby 'Harry Potter' był lekturą obowiązkową.
    Za to „Hobbita" miałam za lekturę chyba w piątej klasie, więc bardzo się cieszyłam, bo czytałam go już wcześniej. Za „Władcę Pierścieni" wzięłam się jakoś niedawno i faktycznie jest dość trudną książką, nawet dla mnie, mola książkowego, a co dopiero dla geniuszy, którym czytanie nie idzie zbyt łatwo.
    Nie słyszałam nigdy o „Tosi i Panu Kudełko", ale z tego co napisałaś, jakoś nie wydaje mi się, żeby była to dobra lektura. Celem szkół nie jest chyba to, żeby dzieci zostały weganami. Przecież taki 11-latek nie potrafiłby zapewnić sobie odpowiedniej diety.
    Dobrze, że nie wcisnęli tam „Zmierzchu". To by dopiero było...
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ludzie! Co się dzieje z tym światem, do stu tysięcy Morduków?! Przepraszam bardzo: "Hobbit" i "Władca" to klasyka, moim zdaniem powinno być, ale... bez przesady. "Władca" nie. "Hobbit" to tak naprawdę "bajka dla dzieci", więc jak najbardziej. Lektury są różnorodne. Tu dramat, tu komedia, tam polska klasyka. I właśnie o to chodzi. A nie "Igrzyska", które dla dzieci w wieku 6-12 nic nie wniosą! (nie mam nic do "Igrzysk", wręcz przeciwnie, ale dzieci po prostu jej nie zrozumieją) Moim zdaniem to badziewie, żeby dopuścić zwykłych ludzi do głosowania na lektury. Po prostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, poniosło mnie trochę. xD Nie chciałam nikogo urazić, jakby co. ;D

      Usuń
    2. Zobaczyłam teraz pełną listę i... się kompletnie załamałam.

      Usuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger