4/14/2015

Niedźwiedzie, wianki i bale


Witajcie!
W zeszły czwartek miałam półmetek, czyli dyskotekę dla klas drugich z okazji "przetrwania" połowy czasu spędzonego w gimnazjum. Z początku zabawa niezbyt się kleiła. Wszyscy staliśmy jak słupy stoi, nie wiedząc zbyt bardzo, jak się zachować. W sumie myślałam, że będzie tak aż do dwudziestej - będziemy stać i gapić się na siebie, a ktoś może od czasu do czasu coś powie. Wyszło jednak całkiem inaczej i po pół godzinie "podpieracze ścian" rozeszli się do klas, a ci, którzy aż tak się nie wstydzili, zaczęli szaleć na parkiecie. Nawet osoby, które znam od podstawówki i które nigdy nie tańczyły zbyt chętnie, nagle zaczęły poruszać nogami i wymachiwać rękoma! Ja wraz z kilkoma osóbkami z mojej klasy usytuowałam się przy stanowisku DJ-a. Przez całe dwie godziny miałam wrażenie, że się wszyscy na mnie gapią... W gruncie rzeczy tak wspaniale się bawiłam, że przez całe następne dwa dni bolały mnie stopy i kostki...
No i widziałam wczoraj jeża przy rzece. Żywego, nie rozjechanego :P

Liebster Blog Award 

Zostałam nominowana do tej zabawy przez Rebbelious. Polega ona mniej więcej na tym, że udziela się jedenastu odpowiedzi, zadaje jedenaście pytań i nominuje się jedenaście innych blogów. Podobno ma to na celu wypromowanie mniej znanych blogów...

1. Gdybyś potrafiła latać, gdzie być poleciała?
Zwiedziłabym całe Włochy (Wenecja, Florencja, Rzym, Turyn i tak dalej). Przeleciałabym całą Kornwalię w poszukiwaniu Kilmore Cove. Trochę bym się też poszwendała po Kanadzie i Stanach Zjednoczonych...

2. Co sprawia, że się nie poddajesz?
Przyjaciele. Rodzina. Ale chyba najbardziej zmotywowało mnie nazwanie mojej osoby "suką" przez No okej, na początku byłam trochę zdołowana, ale potem dało mi to takiego kopa :) W sumie to nawet nie mam pojęcia dlaczego ;)

3. Czy kiedykolwiek cokolwiek tak Cię wciągnęło, że nie spałaś całą noc?
Jeden jedyny raz nie przespałam nocy z powodu czegoś innego niż Sylwester. To było gdzieś tak w grudniu, jeśli dobrze pamiętam. Zamiast się uczyć czytałam Sevmione bez cukru. Genialne i przezabawne. Jest to jedno z tych nielicznych opowiadań, w których bohaterowie zachowują swoje charaktery z kanonu: Severus nie staje się ślizgońskim przystojniakiem i uwodzicielem, a Hermiona nie przemienia się w wytapetowana dziewczynę w minispódniczce... To trochę dziwne, że czytam takie rzeczy, co nie? Hermiona plus Snape... Nie, to nie jest w żadnym aspekcie pedofilia... o ile Hermiona ma skończone 17/18 lat w opowiadaniu...
Tak, wiem - jestem dziwna :P


4. Czy nienawidząc kogoś, jednocześnie nie możesz bez niego żyć?
Dziwne pytanie. Normalne jest to, że jeśli się kogoś z całego serca nienawidzi, to życie bez tej osoby wydaje się być spełnieniem marzeń... Ale nienawidzenie kogoś, a jednoczesna potrzeba mienia tej osoby przy sobie - to trochę ciut straszne. To tak jakby wejść prosto w paszczę law lub zamknąć się z rozszalałym słoniem w małym pomieszczeniu...
Podsumowując: nie, tak się nie da.

5. Inwazja obcych. Nie wiesz, czy są przyjaźnie nastawieni. Widzisz drony, lecą prosto na Ciebie. Co robisz?
Uciekam i chowam się gdzieś, gdzie mnie nie znajdą (piwnica? schron? kurnik?). Mogłabym też zacząć drzeć się na całe gardło lub piszczeć tak długo, aż w statkach kosmitów pękłyby szyby, co spowodowałoby przeniknięcie ziemskiego powietrza do środka ich pojazdów, a kosmici, dla których tlen byłby prawdopodobnie szkodliwym gazem, zatruliby się nim i umarli... wspaniały plan

6. Kto jest najśmieszniejszym człowiekiem, jakiego znasz? Jaki masz do niego stosunek?
Zdecydowanie taką osobą jest Kudi, o której już kilkakrotnie wspominałam na blogu. Strasznie pozytywna osóbka. Uśmiechnięta od ucha. Prawie że cały czas się śmieje... Czasami zastanawiam się, skąd ona bierze tyle energii :)

7. Co musiałoby się stać, żebyś był w stanie powiedzieć komuś niemal wszystko?
W sumie to nie mam pojęcia. Na pewno musiałoby to być coś strasznego, co by wywróciło mój świat do góry nogami.

8. Kiedy najbardziej szaleje Ci wyobraźnia?
Oczywiście na lekcjach - szczególnie na historii i chemii. Jeśli chodzi o pierwszy przedmiot, to w myślach układam sobie różne historie związane z właśnie omawianymi tematami. Oj, taka caryca Katarzyna nie musi być wcale oziębła i okrutna. Na chemii natomiast fantazjuję o powrocie do domu...

9. Czym jest dla Ciebie wiara?
Zależy, jaka to jest wiara, ale strzelam, że ... chodziło o wiarę w Boga. No to zacznijmy od tego, że jest praktykująca katoliczką. Oczywiście nie jestem fanatyczką popowieszaną krzyżami :P W gruncie rzeczy wiara jest dla mnie ważna, ale różnie z nią bywa. Raz mi się chce chodzić do Kościoła i modlić, innymi razy nie. Taka trochę chwiejna jestem w tej kwestii, ale wierzę :)


10. Czy to, że jesteśmy ludźmi - żyjemy, myślimy, tworzymy - ma według Ciebie jakiś sens?
Wszystko ma sens, tylko czasami nie potrafimy go dostrzec. Maskotki są do przytulania, zeszyty do pisania, a ludzie do... Nie mam w sumie pojęcia. Znamy sens istnienia przedmiotów, które używamy, ale nie umiemy określić, jaki jest sens naszej egzystencji. Może prawdę zna tylko Bóg/stworzenie, które jest nadrzędne w stosunku do nas?
11. Dłuższa praca na koniec testu... Opisz swój najbardziej odjechany sen!
Pamiętam, że najpierw byłam niedźwiedziem, który biegł przez las. Później przemieniłam się w dziewczynę (normalnie jak w Zmierzchu - tylko że zamiast niedoszłych wilkołaków są misie) Na głowie miałam chyba wianek z stokrotek czy jakichś innych białych kwiatków. Potem i las, i niedźwiedź znikli w tajemniczych okolicznościach i pojawiło się jakieś osiedle. Na tym osiedlu jakiś facet dał mi swoje dziecko, abym je popilnowała. On zniknął, a na jego miejscu pojawił się wściekły tłum - no wicie, taki z widłami i pochodniami. Krzyczeli, że ja to dziecko porwałam, i zaczęli mnie gonić. Po chwili tłum zniknął. Dziecko także rozpłynęło się w powietrzu. Nagle znalazłam się razem z jakimś chłopakiem w sklepie obuwniczym na rondzie (dosłownie!) i przymierzałam nowe buty. W tym momencie się obudziłam.
Według wujka Google mój sen oznacza, że czeka mnie miłe spotkanie (chłopak), będę mieć szczęście w kartach i grach (niedźwiedź), szybko wyjdę za mąż (noszenie wianka), będę mieć dobrobyt i dobre zarobki (dziecko, tłum ludzi) oraz czeka mnie daleka podróż (nowe buty).... Ale to tylko zabobony, w które nie powinnam wierzyć :P No chociaż z tą podróżą, to trochę racji wujek Google ma - w końcu czekają mnie wakacje we Włoszech (nareszcie!!!).

Nieszczęśliwi nominowani to:
Pola
Bukwa
Martina
Muminek
Matsu
Jess
Kolorowe Stworzonko
Co prawda nie ma ich jedenastu, ale więcej mniejszych blogów nie znam, a nominowanie tych "większych" blogerów nie ma sensu - małe prawdopodobieństwo, że pociągną tą zabawę dalej...

Nie potrafię wymyślać pytań. Naprawdę. Zawsze muszę ułożyć jakieś takie drętwe, zwyczajne...
1. Opisz siebie jednym słowem!
2. Jaki jest Twój ulubiony cytat?
3. Masz jakieś plany na przyszłość?
4. Jesteś pesymistą, optymistą, a może realistą? Dlaczego?
5. Rzecz, bez której nie mogłabyś żyć to... Uzasadnij swoją odpowiedź!
6. Jaką książkę uważasz za najbardziej uniwersalna (czyli taką, która nadaje się dla wszystkich)?
7. Cecha, którą najbardziej cenisz u innych ludzi, to...
8. O czym najbardziej marzysz?
9. Czy kierujesz się w swoim życiu autorytetami?
10. Najbardziej szalona rzecz, jaką chciałabyś zrobić, to...
11. Co najbardziej chciałabyś w sobie zmienić?


Zdjęcie powyżej przedstawia pewne zadanie, które robiłam na korkach z angielskiego. Polegało ono na tym, że trzeba było dopasować do zdania odpowiednią reakcję. Oczywiście musiał się trafić jakiś śmieszny przykład (przynajmniej dla mnie był śmieszny). Poniżej tłumaczenie dla tych, którzy z angielskiego są słabi:

Dwie osoby siedzą w restauracji i jedzą.
Pani X: Jaki jest Twój kurczak?
Pani Y: Obawiam się, że jest martwy.

*baddum tss*
Po usłyszeniu tego epickiego podkładu muzycznego możecie zacząć się śmiać.
A dopo!
Tutti

15 komentarzy:

  1. Półmetek był the best <3 Energię biorę wiesz z czego mar**** haha :D Nie no żarcik ;) A tak wogóle to fajny sen :D
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Półmetek w gimnazjum? Kurczee, szalejecie. :D U nas dopiero od tamtego roku wprowadzili komers, więc no. xd Fajnie, że jest coś takiego. :D Ja bym pewnie została i tańczyła, bo chociaż jestem trochę nieśmiała i totalnie nie umiem tańczyć, do tego nie przepadam za imprezami, to w takich sytuacjach to ja jestem tą 'odważną'...
    Zaciekawiłaś mnie tym Sevmione. :D Zawsze wydawało mi się, że takie parringi są mega pedofilskie, że ich autorzy już faktycznie nie mają nic do roboty tylko wymyślać erotyczne scenki z udziałem Hermiony i Severusa. Może kiedyś wezmę się za przeczytanie tego opowiadania. :)
    Ja kiedyś na moim blogu opisywałam sny... Ostatnio śniło mi się, że byłam w jakimś takim parku zabaw dla moich dzieci i spotkałam tam znienawidzonego kolegę z klasy, który pomagał mi pokonywać te 'przeszkody', które były w tym parku. xD A potem znalazłam w piwnicy mojego domu, przykrytą ziemniakami Sylwię Banasik (tak, tą z Accantusa) i poprosiłam ją, żeby podpisała mi się na poduszce...
    Bardzo dziękuję za nominację. ^^ Postaram się ją rozpisać jak najszybciej, tym bardziej, że pytania są bardzo ciekawe. :) Kilka podobnych sama nawet kiedyś wykorzystałam do nominacji. :D
    Zazdroszczę wyjazdu do Włoszech. ^^
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym opowiadaniu od czasu do czasu pojawiają sceny erotyczne (które można ominąć, bo autorka zawsze powiadamia o tym na początku rozdziału!), ale nie jest to przewodni temat opka - króluje humor, ironia i przygoda :)

      Usuń
  4. Dla mnie nowością jest półmetek w gimnazjum. U mnie też tak jest że nikt nie tańczy gdzie główną przyczyną jest to że w pomieszczeniu jest jasno. Kiedy jest ciemniej to nieliczne wyjątki podpierają ścianę ;)
    Patrycja-koszyk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. Wczesniej przeczytałam post i dzięki za uwagę. Moje odpowiedzi będą bardziej rozbudowane :)

      Usuń
  5. Szczerze to myślałam, że takie zabawy są tylko w liceum. Coraz więcej nowych rzeczy się dowiaduję z tych blogów... Zazdroszczę Ci, u mnie niczego takiego nie organizują. Może dlatego, że drugoklasistów jest nawet nie czterdzieści? W tym jedna połowa nie ma nastroju do takich imprez, a druga je wręcz uwielbia. Cóż, z dużego miasta to ja nie jestem. Moja strata. :))
    Angielski humor zawsze mnie bawił. Ostatnio natknęłam się na: Próbujesz uspokoić kolegę, co powiesz? Jedna z odpowiedzi: Go on! Hit him!
    Jeżeli chodzi o sens tego wszystkiego... cóż, ja raczej nie sądzę, żeby cokolwiek go miało. A jeżeli ma, to człowiek nigdy się o tym nie dowie. Mogę się założyć, że to wszystko jest zupełnie inaczej ustawione niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie zapomniałam! Cytat, o który pytałaś jakieś wieki temu - ten o pudełkach i radzeniu sobie - pochodzi z książki Cobena Harlana 'W głębi lasu'.
      I tak, ten napis to greka. Uwielbiam grecki (bez Grecji).
      Już zazdroszczę Ci wakacji. Obcy kraj to jednak jest coś. Ja ledwie nad polskim morzem byłam i to w lutym. :))

      Usuń
  6. No, nieźle z tym półmetkiem :P I też bym chciała zobaczyć jeża! (Może to głupie, ale takiego żywego widziałam tylko raz, i było ciemno i teraz cierpię).
    Dziękuję za nominację! ♥ To wspaniałe - będę miała o czym pisać!
    Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego z okazji... ee, nie wiem, w każdym razie jesteś morowa!
    B.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy tylko mi zdarzyło się tak wiele razy czytać do 5 nad ranem książki? xD A bardzo fajne odpowiedzi ^^ Ja nie umiem opisywać swoich snów, zazwyczaj pamiętam tylko takie urywki które po jako takim połączeniu w ogóle nie mają żadnego sensu. To tak jakby się mówiło coś w stylu czytałam półkę o zielonym zjadających wygórowanych brokułów strażakach (to jeszcze bardziej nie ma sensu, co ja w ogóle piszę xD). Fajna zabawa z takim LBA :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Połowinki?! Ech, super miałaś! Każda chyba dyskoteka w szkole jest fajna. Moja szkoła organizuje tylko bale trzecioklasistów, dlatego uważam, że jesteś szczęściarą, że miałaś takie coś. ;) Co do Twoich odpowiedzi to są ciekawe, jakkolwiek to zabrzmi - interesujące. Hehehehehe, słyszałam coś o fanowskim parringu Severus&Hermiona. xD Noooo, bardzo ciekawa parka. Nie wątpię, że świetnie napisane fanowskie opowiadanie o tej parze może wciągnąć. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. *PROSZĘ bloggerze, PROSZĘ, nie wywal mnie! Ja jestem dobra i miła i chcę coś skomentować!*
    Dzięki za nominację! W sumie przy nalocie kosmitów zachowałabym się tak samo... No nic, w razie nalotu wiem, na kogo mogę liczyć! :) Ja też chcę jeża!
    Pytania są genialne. Serio. Może niezbyt długie, ale za to będę musiała się trochę nagłowić...
    O dyskotece się nie wypowiem, bo ja dopiero podstawówkę w tym roku opuszczam, także u nas jakiekolwiek dyskoteki są... Ekhem.
    Uff, nie tylko mnie tak wciągają fanfiki! A ten kurczak... Ej, serio, dziwne i zabawne, serio *ja na serio za często używam słowa 'serio'. No serio, zauważył to ktoś? Serio, jak tak można...*
    Pozdrawiam!
    Muminek
    PS. Jakby blogger znowu mnie wywalił, prześlę komentarz w pocztówce na We Heart It! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach, te początki dyskotek czy innych imprez... wszyscy wstydzą się tańczyć i stoją pod ścianami. Dobrze, że potem zwykle zabawa się rozkręca;) Nigdy nie słyszałam o czymś takim jak półmetki w gimnazjum... ale fajnie, że mieliście coś takiego:D
    Nigdy nie widziałam jeża na żywo:( A szkoda... jeże kojarzą mi się nieodłącznie z zabawami dzieciństwa, bo miałam takie zwierzaki w postaci pluszaków i je po prostu kochałam. Miałam... ja do tej pory je mam i uwielbiam! Pamiętam, że w moich zabawach cztery jeże mieszkały w wielkim arbuzie (który oczywiście istniał tylko w mojej wyobraźni). Nie pytaj...
    Och, latanie... moje największe marzenie od zawsze! Hej, a zabrałabyś mnie ze sobą na tę podróż to Włoch?:)
    Mi wyobraźnia najbardziej szaleje wieczorem, gdy powinnam już spać. Zaczynam myśleć o mnóstwie rzeczy, bo nie mogę zasnąć i w efekcie... nakręcam się jeszcze bardziej! Wiele moich tekstów powstało niemal w całości w mojej głowie, gdy miałam te swoje nocne przemyślenia.
    Rzeczywiście, nieźle pokręcony ten sen... heh, mi ostatnio śniło się, że czarny charakter z serialu ,,Dawno, dawno temu" wysadził pomieszczenie z moimi znajomymi i jeszcze mnie w to wrobił:( Masakra. Ale zdarzają mi się też oczywiście przyjemne sny, chociaż zawsze są zdrowo kopnięte:P
    O, fajnie, że jedziesz do Włoch! W tym roku też planujemy z rodzicami wyjazd do tego kraju, prawdopodobnie do Ligurii:)
    Dziękuję pięknie za nominację:D Pytania ciekawe, naprawdę, chętnie na nie odpowiem:)
    Ha, ha, śmieszna to odpowiedź:) Często w zadaniach testowych zdarza się taka jedna.
    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  11. Brałam już udział w LBA. Bardzo zabawna reakcja.
    http://alia-natalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Również miałam tą książkę od angielskiego! :) Bardzo fajne odpowiedzi na pytania, no i zazdroszczę fajnej zabawy na półmetku :)
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger