4/27/2015

To trochę straszne...


Ogólnie mam niesamowitą ochotę pogadać z kimś o tych dziwnych wartościach, które zauważyłam u moich rówieśników (bądź prawie-rówieśników). Na przykład dziewczyny, które otwarcie naśmiewały się z mojej znajomej. Większej złośliwości w życiu nie widziałam (no poza taką jedną istotą). Mówienie o kimś złych rzeczy za czyimiś plecami jeszcze mogę przełknąć, okej. Ale mówienie komuś czegoś takiego w twarz?! Zastanawiam się, jak można być kimś tak niewychowanym, wrednym, a zarazem pozbawionym jakiejkolwiek wyobraźni... Czasem wiara w ludzi umiera we mnie. Naprawdę. Bo niektórzy ludzie nigdy nie potrafią sobie wyobrazić, jak może czuć się ta druga osoba.
Nie zabrałam wtedy głosu w tej sprawie, nie obroniłam tej dziewczyny. Trochę to takie tchórzowskie, ale co by to dało? Nic. Bo nie jestem tak popularna jak te dziewczyny. Bo nie dorastam im do pięt pięknością, makijażem i ubraniem. Dlaczego miałyby słuchać kogoś takiego jak ja? Mola książkowego, dobrej uczennicy. 
Zignorowałyby mnie lub uśmiechnęły się kpiąco pod nosem.
Ten brak empatii, naśmiewanie się z kogoś z powodu jednej, głupiej gafy lub jakiegoś nieporozumienia mnie przeraża. I te raniące słowa, które trafiają wprost do adresata. 
Zastanawiam się, jak to będzie dalej wyglądać. Czy osoby takiego pokroju kiedyś z tego wyrosną? Czy zmienią się na lepsze? Nie mam pojęcia. Jeśli jednak odpowiedź na oba pytania brzmi "nie", to trochę zaczynam się bać tego społeczeństwa, które będzie tworzone przez moje pokolenie, bo część tego społeczeństwa to będą normalni ludzie, a jego drugą część będą stanowiły osoby wredne, pozbawione wyobraźni i empatii, pragnące, aby każdy człowiek był takim, jakim ona chcą, żeby był.
Przepraszam Was, jeśli nic nie zrozumieliście z tego postu. Pisałam go pod wpływem emocji, nie zastanawiając się zbytnio, co piszę.
Tutti

13 komentarzy:

  1. Nie martw się Tutti ;) My wyrośniemy na pożądnych ludzi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przypomniał mi się akurat wczorajszy omawiany sonet 66. Wiiliama Szekspira, który omawiałam z klasą na języku polskim. Świat coraz bardziej się stacza, niestety. Wartości, które są dobre i uniwersalne - gasną. Są odrzucane na bok przez te złe, nikczemne. Bo społeczeństwo uważa je teraz za przestarzałe. To nie fair mówić komuś w twarz takie złe rzeczy, tylko... Z drugiej strony, czy ta osoba miałaby być niczego nie świadoma? Tamte dziewczyny traktowałyby jak traktowałyby, szeptałyby coś o niej po kątach, na ucho, a ona... Niczego by nie była świadoma. Obie opcje są brutalne, ale powiedzenie w twarz oszczerstw wydaje się gorsze. Nie można mieć ci za złe, że nie postawiłaś się im. Aczkolwiek... Co z tego, że to nic by nie dało. One właśnie to robią, ponieważ mają świadomość tego, że nikt im się nie postawi, bo ludzie właśnie mówią "nic by to nie dało". Może to nie zmieni ich zachowania, ale może jeśli jedna osoba się odważy to da przykład innym? Takie płonne nadzieje. Mam podobną sytuacje w klasie. Chyba każdy posiada takie osoby w klasie. Jak widzę po swojej to niestety się z tego nie wyrasta, a przynajmniej musi minąć więcej czasu, niż trzy lata. :-/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie potrafiłabym wyśmiewać kogoś prosto w twarz. To mega bezduszne i okrutne. Staram się żyć zasadą, żeby nie robić innym tego, czego ja bym nie chciała, żeby ktoś mi zrobił. Nie zrozumiem takich osób, które to czynią. W mojej klasie takie osoby się znajdą, ale! Są to chłopcy! Między innymi taki Mikołaj, co to wyśmiewał się jeszcze nie tak całkiem dawno z tego, że prowadzę bloga i ogólnie ze mnie. Wciąż i wciąż. A ja nawet nie potrafię mu odgryźć i nie potrafię go nienawidzić do granic możliwości. Czasami żałuję tej nieumiejętności.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właściwie to ciężko powiedzieć, co jest gorsze- oczernianie kogoś za plecami, czy rzucenie mu czegoś prosto w twarz. W sumie to dla mnie mniej chamskie wydaje się to pierwsze, bo wiadomo, że o wiele gorzej się czujemy, gdy ktoś wprost mówi do nas coś niemiłego. Plotek i innych takich chociaż nie słyszymy. Jednak to też jest złe- nie mamy pojęcia, że ktoś coś o nas szepcze, gdy nie zdajemy sobie sprawy. Więc... ciężko powiedzieć.
    Jednak uważam wyśmiewanie się z kogoś wprost, za coś naprawdę wrednego. Świadczy to po prostu o jawnym chamstwie i braku poziomu. Co innego powiedzenie np.przyjacielowi, który niefajnie postępuje, prosto w twarz: ,,To, co robisz jest złe", a co innego obśmiewanie kogoś i rzucanie złośliwości.
    Współczuję Ci tego, że masz takich znajomych. Moim zdaniem nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia, że nie obroniłaś tej dziewczyny.
    Chociaż równocześnie zgadzam się z Fobosem- może kiedyś takie ,,postawienie się" coś da? Kto wie, może coś by do nich dotarło? Na pewno od razu nie zmieniłyby swego zachowania, ale może poczułyby wątpliwość? Albo chociażby pokazałabyś, że Ci się to nie podoba i zachęciła w ten sposób innych do reakcji na jawne chamstwo?... nie wiem... w każdym razie, z całego serca trzymam kciuki, żeby sytuacja się zmieniła.
    Wredota niestety jest powszechna. Wredota, brak kultury i zwykła głupota... jednak ja wierzę, że jest sporo takich ludzi jak Ty- czyli inteligentnych, wrażliwych i takich, którym to chamstwo się nie podoba. Chyba na szczęście nie jest jeszcze tak źle i tak jak Niemen mocno wierzę, że ,,ludzi dobrej woli jest więcej" i ,,ten świat nie zginie nigdy dzięki nim":)
    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  5. o tak, to prawdziwe chamstwo. Choć i obgadywanie za plecami nim jest, to wyśmiewanie... bardziej boli, jesteśmy bezpośrednio wystawieni na kotakt, wzrok szydercy... Wredoty. W takie to kamieniami rzucać, może nie realnymi, ale w głowie... Wyobraźnia jest nieograniczona :)
    I tak, tez boję się naszego pokolenia w przyszłości. Zdecydowanie. Te gbury, laseczki, osoby "lepsze od innych", dzieci rozpieszczane, dzieci swagu, brrr... Mam nadzieję, że cała ta zgraja wyrośnie w taki czy inny sposób, ale na ludzi...
    a gif dobrany odpowiednio, spoko ;)
    Opowiastki Prawdziwe (klik)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż mi wstyd czasem, że mam tyle lat ile mam i jestem wrzucana do jednego worka z tymi wszystkimi moimi KOCHANYMI rówieśnikami. Uwielbiają obrabiać cztery litery komuś paląc papieroska(ha, mają 14 lat ale to zbyt dorosłe by rzucić)... dostałaś dobrą ocenę? Kolejny powód do wyśmiania cię, przecież jesteś pewnie kujonem. No tak... ale jak oni dostaną 2 to się cieszą, że ZDAJĄ. Błagam was... powodem do dumy jest słaba dwója? Twoja reakcja świadczy o poziomie inteligencji.
    Oh przy nich moja wyobraźnia działa na wysokich obrotach naprawdę, wcale, ale to wcale nie widzę jak wywalają się i sami stają się pośmiewiskiem na jakiego robią nas.
    Mogę mieć nadzieje tylko, że zmądrzeją. Podobno ludzie uczą się na błędach-sama nie byłam święta.

    ps: Wszystko jest zrozumiałe w poście, nawet pod wpływem emocji super piszesz ;)
    pss: Mam nadzieję, że jednak mnie zrozumiałaś haha

    Pożeracz Książek

    OdpowiedzUsuń
  7. Ludzie - zwierzęta. Albo tak dumni z siebie, albo mający kompleksy lub wiele innych chorób. Bądź też zwykłe prostactwo, skryte pod wyniosłością i makijażem. Niektórym sprawia to przyjemność. Nie rozumiem takich ludzi, jednak spotykam się z nimi na co dzień. Socjopaci? Nie wiem, jednak jedno jest pewne - współczuję im. Ile trzeba mieć nienawiści, nienawiści zatruwającej życie nawet osoby, która nienawidzi, jakie problemy ze sobą. Cóż, fajnie, że istnieją jeszcze mądre osoby, pełne empatii, których takie rzeczy przerażają, zamiast - na przykład - udawać, że nie istnieją. Fajnie, że są osoby, które nie przyznają się do chodzenia do gimnazjum czy jakiejś innej szkoły, pełnej niedojrzałych umysłowo osób, które, zamiast się uczyć, niszczą życie innym. Może moje słowa są zbyt mocne, ale wiele rzeczy przedstawionych przez Ciebie znam z autopsji i mam po prostu alergię na ten temat :)

    Pozdrawiam. Świetny blog.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj tak. Ja też nie rozumiem takich ludzi. I prykro mi że coraz częściej to właśnie dziewczyny okazują się takie wredne, a przecież powinnyśmy cechować się wrażliwością i dobrocią serca. A co mamy?
    Durne nastolatki dla których główną wartością w życiu jest wygląd,kosmetyki,markowe ciuchy,iphone itd. To żałosne i zarazem straszne. Świat schodzi na psy .
    Chociaż szczerze mówiąc psy są o wiele lepsze i mądrzejsze od ludzi.

    Zapraszam do komentowania i obserwowania mojego bloga. Będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz.

    http://zyjewmoimwlasnymswiecie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam jak kiedyś kolega z klasy się ze mnie śmiał. To było dla mnie naprawdę trudne. Właściwie sam już stracił szacunek wśród rówieśników, więc nie ma co narzekać :)
    Może kiedyś się zmienią, ale jeśli nie to ten świat idzie w złym kierunku. Ale nie wszyscy przecież tacy są. No cóż...są ludzie i parapety... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety ludzie już tacy są. Miałam podobną sytuację, ale dałam pewnej osobie dość jasno do zrozumienia, że to co robi jest karygodne. Myślę, że to poskutkowało, gdyż dała mi spokój. Nie miałam nikogo do pomocy, sama musiałam stawić temu czoła. Plotkowanie za plecami dla mnie jest jeszcze gorsze niż wygarnięcie sobie prosto w twarz tego co nam się nie podoba. Moim zdaniem powinnaś wziąć wtedy głos w tej sprawie. Zapewne by Cię nie posłuchały, bo takie osoby nie zdają sobie sprawy co robią, ale dla tej poszkodowanej dziewczyny byłabyś ogromnym wsparciem. Może te dziewczyny są popularne, dobrze wyglądają, ale nie posiadają jednego tolerancji i szacunku do drugiego człowieka, a ty w ten sposób mogłabyś pokazać im, że to posiadasz :) Nie wiadomo czy takie osoby z tego wyrosną, lecz trzeba mieć nadzieję, iż zmienią się na lepsze. Gif idealnie pasuje do posta ;) Świetna notatka :)
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Smutne jest to, że teraz coraz więcej osób postępuje jak te dziewczyny, które opisałaś. :( Na przykład siostra mojego przyjaciela - jest chyba najwredniejszą osobą, jaką znam! Potrafi Ci powiedzieć w twarz WSZYSTKO: że jesteś beznadziejna, że masz brzydkie buty, a spodnie nie pasują do bluzki, że ona by w życiu tak się nie ubrała, że moje postępowanie było idiotyczne. Najlepsze jest to, że ona jest dwa lata młodsza ode mnie, ale nie czuję tego totalnie, bo jej wredność jest po prostu... eehhh! Jest totalnym przeciwieństwem swojego brata i... no, ja nie wiem z czego to wynika!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie osoby się nie zmienią, zmienią się jedynie ofiary ich szykanów, więc jeśli możesz coś zrobić - zareaguj. Nie liczy się Twoja popularność, a inteligencja.
    ♡ blog

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się z Carolyn. Też kiedyś miałam podobną sytuację. Nie obroniłam mojej koleżanki przez co miałam ogromne wyrzuty sumienia. Ale kolejnym razem zareagowałam i kiedy zobaczyły, że nie jest sama to się od niej odczepiły :) Teraz ludzie są chamscy i wredni. Wygląd i popularność przemija, a charakter zostaje :)

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger