4/24/2015

Wytrzyj buty, wsłuchaj się

Cześć i czołem!
Zaczynam powoli odczuwać konsekwencje olimpiady z geografii. Tyle się jej uczyłam, że obecnie mam najmniejszej ochoty na naukę czegokolwiek innego. Jedynie nad atlasami potrafię się skupić, ale wszelkie prace pisemne z polskiego mnie odstraszają, a nauka biologii jest dla mnie męką. Efekty? Kapa z polskiego (kto by się spodziewał?!) za nieprzyniesioną recenzję. Ogólnie mówiąc: szkoła zaczyna mi już trochę zwisać, a moje przejmowanie się ocenami chyba  już trochę zmalało (co w praktyce wyjdzie mojej psychice na zdrowie, bo zawsze zbyt bardzo się przejmowałam tym, jaką ocenę dostanę). W sumie to nie muszę być we wszystkim najlepsza, prawda?
Długo zastanawiałam się, o czym by tu napisać, aż w końcu wpadłam na genialny pomysł! Pomysł, który zazwyczaj jest ostatnią deska ratunku dla blogerów-leniuszków (do których grupy i tak należę).
Muzyka...
Nie mam pojęcia, czy ktokolwiek chciałby wiedzieć, co Tutti słucha w wolnych chwilach. Mój gust muzyczny jest dziwny i nieokreślony. Nie wsłuchuję się fanatycznie w żaden konkretny gatunek muzyczny. Po prostu zakładam słuchawki na uszy i odtwarzam te utwory, które lubię. Potrafię słuchać wszystkiego - od rapu, przez pop i rock, na muzyce religijnej skończywszy... No prawie wszystkiego, bo disco polo nie trawię (pewnie jak większość z Was). Wszystko zależy od tego, jaka jest pora roku i w jakim humorze jestem.
Obecnie słucham w większości muzyki alternatywnej (chyba alternatywnej - nie mam słuchu muzycznego, a tym bardziej nie potrafię rozróżnić gatunków muzycznych), czasami trochę popu. Tak więc chciałbym Wam pokazać trzech wykonawców, których utwory ostatnimi czasy (jeju, jak to archaicznie brzmi!) wręcz ubóstwiam.


Laurel
To młoda, bo dziewiętnastoletnia piosenkarka, mieszkająca gdzieś pomiędzy Southampton a Portsmouth (obie miejscowości leżą w Wielkiej Brytanii).  Natrafiłam przypadkiem na jej utwór "To the hills" na Spotify. Naprawdę zakochałam się w tym utworze. Piękny głos, wspaniały tekst (prawdopodobnie opowiadający o narkomanach) oraz te skrzypce w tle - pojęcia jednak nie mam, czy to są skrzypce, czy może dźwięk wygenerowany komputerowy. Ktoś z Was może się na tym zna i mógłby mi napisać, co to jest?
Niestety, inne piosenki Laurel są całkiem przyjemne, ale już nie zachwycają. Z niecierpliwością będę jednak wyczekiwać na jej kolejne piosenki. Myślę, że Laurel ma potencjał. Oby go tylko nie zmarnowała!






Into the hills we go
I don't know if i could live much more
Didn't know that i could feel this great
Life's to waste, higher higher, get, higher higher



Susanne Sundfor
Kojarzy ktoś z Was film "Niepamięć"? Osobiście go nie oglądałam, jednak tata podsunął mi jedyną śpiewaną piosenkę z tego filmu. Zaznaczam, iż kocham muzykę filmową całym swoim sercem, całą swoją duszą. To dzięki niej właśnie filmy nie są zwyczajnymi obrazami, pozbawionymi uczuć. Muzyka nadaje im niepowtarzalnego charakteru.
"Oblivion", bo tak nazywa się ten utwór, zawładnął moim sercem. I nawet jeśli tekst jest dosyć banalny, to głos wokalistki wszystko nadrabia.
Pozostałe utwory Susanne trzymają poziom. Są utrzymane w takim... nie wiem jak to określić... dziwnym, niecodziennym klimacie. Trochę mi się kojarzą z jakimiś futurystycznymi dźwiękami...
W każdym razie polecam :)




Since I was young, I knew I'd found you
But our love was a song sung by a dying swan
And in the night you'll hear me calling
You'll hear me calling
And in your dreams you'll see me falling, falling



Morcheeba

Zespół Morcheeba został założony w 19995 roku w Londynie. Po odejściu z zespołu oraz późniejszym powrocie do niego wokalistki zespół składają się Paul Godfrey, Skye Edwards (która już raz odeszła z Morcheeby, ale później wróciła)  i Ross Godfrey.
Niektóre utwory (tak jak na przykład "Enjoy the ride") są przesycone... taką tajemniczością, napięciem. Słuchając ich, mam wrażenie, że znajduje się w zupełnie innym święcie. Inne utwory są natomiast lekkie, takie trochę popowe (jak już mówiłam, nie znam się na gatunkach muzycznych).






If you close the door to your house
Don't let anybody in
It's a room that's full of nothing
All that underneath your skin

No to do napisania
Tutti

10 komentarzy:

  1. Piosenka o narkomanach. Idealna dla mnie haha :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam nic o tych wykonawcach. W wolnej chwili przesłucham dwa pierwsze utwory. Trzeci... Tak jakoś... Nie wiem, bardziej mnie zachęcają pozostałe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Łączę się z Tobą w bezkresie mej miłości do muzyki filmowej! Borze, bratnia ma duszo! Wyjdź za mnie!
    Ekhem.
    Moją ulubioną metodą odnajdywania nowych fajnych muzyków jest penetrowanie królestwa Jutuba, ale rozumiem że Spotify (co to jest?) również nadaje się do tego doskonale :P
    Laurel była ciekawa. Nie wiem niestety nic w sprawie tych skrzypiec, aczkolwiek pod koniec piosenki z "Niepamięci" wychwyciłam (albo wydaje mi się, że wychwyciłam) wiolonczelę! ^^ Łiii!
    Ej, Morcheeba załatwiła sobie genialny teledysk. Kocham animowane teledyski, są naprawdę oryginalne i zawsze jedyne w swoim rodzaju. (Tam też chyba jest wiolonczela, co właśnie do mnie dotarło. :D Wiolonczela jest w ogóle całkiem często wykorzystywana. I w ogóle ta gitara... Niby gra cicho, ale mi się podoba... Za długi nawias). Wydaje mi się, że "Enjoy the ride" jakoś najbardziej do mnie przemówiła spośród wymienionych przez Ciebie utworów. Idę poszukać więcej o zespole :>
    B.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam Ci się, że jakoś nie słucham wokalistek... w ogóle mało na moich playlistach piosenek z przewodnim damskim głosem, ale co kto lubi.

    Patrząc na Twoje typy pozwolę sobie stwierdzić, że jednak mam inny gust... no, niekonwencjonalna, nietypowa jestem, lubię mieszać skrajności. Uwielbiam KISS, Aerosmith, The Ark, Alice Coopera, Kimbrę (tak, to chyba jedyna wokalistka!). Z polskich artystów na pewno Video i Enej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muzyka filmowa to potęga ponad wszystko! <3 Szczerze mówiąc wcześniej nie słyszałam ani o tych wokalistkach, ani o tym zespole. :D Głos Susanne miejscami przypomina mi Rihannę, ale bardzo podoba mi się ta piosenka. ^^ Może kiedyś obejrzę film?
    Laurel też jest genialna! :D Tak, to w tle to skrzypce, nagrane skrzypce, a może nawet cała orkiestra? Znaczy tak mi się wydaje.
    Wokalistka Morcheeby też ma bardzo ciekawą barwę głosu. :D Fajny pomysł na teledysk, a sama piosenka bardzo wpada w ucho. ^^
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to w "Enjoy the ride" nie śpiewała chyba wokalistka Morcheeby, tylko gościnnie jakaś dziewczyna :)

      Usuń
    2. A może to facet śpiewa w tej piosence? Szczerze powiedziawszy, to nie mam pojęcia :P

      Usuń
  6. Świetny pomysł na post, bardzo oryginalny. :) Miło się czytało oraz słuchało.

    muminek-enter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Laurel i Susanne Sundfor nie znałam wcześniej. Mają naprawdę ładne, intrygujące głosy, tylko muzyka troszkę nie w moim typie;) Co do tych skrzypiec, to przyznam szczerze, że nie mam pojęcia...
    Morcheebę znam z piosenki ,,Rome wasn't built in a day", gdzie śpiewała chyba właśnie Skye Edwards. Ma naprawdę śliczny głos. ,,Enjoy the ride" przypadło mi także do gustu. Może nie powala na kolana, ale ma w sobie to ,,coś". Teledysk jest nieźle odjechany, wydaje mi się trochę mroczny. Ale to nie znaczy, że mi się nie podoba, wręcz przeciwnie! Podoba mi się bardzo, zapada w pamięć.
    Lubię muzykę filmową, czasem jest naprawdę świetna. Zdarza się, że przewyższa nawet sam film:)
    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger