6/23/2015

Scooby Doo Book TAG



Witajcie!
Jak wskazuje tytuł, w dzisiejszym poście pojawi się tag książkowy, tym razem nawiązujący do kreskówki "Scooby Doo". Szczerze powiedziawszy, nigdy nie przepadałam zbytnio za tą bajką. Co prawda oglądałam ją, ale strasznie denerwowało mnie to, że za każdym razem potwór tak naprawdę okazywał się być przebranym w kostium nikczemnym człowieczkiem. Naprawdę nie mogło się choć raz okazać, że te monstrum naprawdę jest potworem?
Nie, mała Tutti, to jest bajka dla dzieci - tu nie ma miejsca na ósmego pasażera "Nostromo" i tym podobne straszydła.
*błagalne spojrzenie małej Tutti*
NEIN!
...
...
...
...
...
Ekhm... Wracając do tematu: do tagu nominowała mnie przecudowna Pola, której z całego serca za to dziękuję :) Nie będę więc już więcej przynudzać przedłużać. Zaczynajmy!

1. Scooby Doo - bohater o wielkim sercu.
Pierwszą postacią, jaka mi się nasuwa na myśli, to Amy Fleming z serii "Heartland". Miała naprawdę wielkie serce jeśli chodzi o zwierzęta. Każdą swoją wolną chwilę przeznaczała na opiekę i leczenie koni z rożnymi problemami jak na przykład strach przed wejściem do przyczepy czy przed ludźmi. Nigdy się nie poddawała. Walczyła do samego końca o to, aby konie po traumatycznych przejściach na powrót zaczęły ufać ludziom. Wiele razy przedkładała ich dobro nad swoje i rezygnowała z niektórych przyjemności, aby móc się nimi opiekować.
Czasami ta jej wielkoduszność jednak strasznie mnie denerwowała...

2. Velma - bohater, którego umiejętność chłodnej logiki uratowała grupie życie.
Wiele jest takich bohaterów, ale myślę, że na to wyróżnienie najbardziej zasługuje Hermiona Granger z serii "Harry Potter" autorstwa J.K. Rowling. Gdyby nie ona i jej ponadprzeciętna inteligencja Harry i Ron zginęliby już na pierwszym roku w Hogwarcie, więc nikt nie mógłby uratować czarodziejskiego świata przed Lordem Voldemortem. Podsumowując: jej brak oznaczałoby ogólną zagładę świata czarodziejów. W końcu i tak Doubmledore nigdy by w pojedynkę z Voldziem nie wygrał, prawda?


3. Fred - bohater, który nie jest znany wyłącznie ze swojej urody.
Myślę, że tu idealnie pasowałaby Sutton Mercer z serii "Gra w kłamstwa". Bajecznie bogata, nieskazitelnie piękna, czyli taka, jaką chcą być wszystkie niektóre z dziewcząt. W swoim środowisku nie jest znana wyłącznie z ładnej buźki. W końcu kto by nie zapomniał okrutnych żartów w wykonaniu Sutton i jej paczki?

4. Kudłaty - bohater żyjący w cieniu swoich przyjaciół.
Zdecydowanie Ron Weasley! Zdecydowanie ciężko jest żyć, jeśli wśród przyjaciół ma się chłopaka, który jako jedyny na świecie przeżył śmiercionośne  zaklęcie, oraz Pannę-Wiem-To-Wszystko-I-Jeszcze-Więcej. Jest się do nich nieustannie porównywanym lub się go w ogóle nie zauważa. Jeśli do przyjaciół zaliczę także rodzinę Rona, to już naprawdę żył w takim cieniu. Wśród braci miał w końcu kilku uczniów Hogwartu lub już nie uczęszczających do niego - prefektów, doskonałych uczniów, graczy w drużynie quidditcha Griffindoru.



5. Daphne - bohater, o którym zmieniłeś zdanie.
Jest oczywiście kilku takich bohaterów, ale w końcu zdecydowałam się wybrać Julię Ferrars z książki "Dotyk Julii", którą przeczytałam niedawno. Z początku wydawała mi się być całkiem ciekawą osóbką. Zamknięta w celi w jakimś ośrodku z powodu zabicia kogoś. Pisząca potajemnie w swoim notesie. Lekko zwariowana od ciągłego siedzenia samotnie w celi. Potem jednak wszystko się zmieniło. Julia nagle okazuje się być postacią przesadnie wyidealizowaną, bez wad po prostu. Cały jej charakter jest tak głęboki jak łyżeczka do herbaty. I nudny na dodatek.

6. Scrappy Doo - bohater znany ze swojej odwagi.
Pierwsza na myśli przyszła mi Katniss Everdeen z trylogii "Igrzyska Śmierci". Zawsze podziwiałam ja za to, że nie bała się zgłosić udziału za swoją młodszą siostrę w Igrzyskach Głodowych.
Nie mam pojęcia, co dalej mogę jeszcze o niej napisać. No po prostu odważna, ale nie przesadnie...

7. Scooby Chrupki - przysmak, bez którego nie jesteś w stanie czytać.
Szczerze powiedziawszy, to mogę czytać nawet bez jedzenia. Jeśli jednak już coś wcinam, to są to jakieś owoce, kanapka, czasami pije wodę cytrynową, herbatę bądź mój ulubiony sok pomarańczowy.
W sumie takie jedzenie nad książką podobno jest niegodne miłośnika książek. No bo jak coś nam wypadnie z rąk, to cała książka cierpi i trzeba nawet płacić kary w bibliotece w niektórych przypadkach za zniszczenie książki... na szczęście mnie coś takiego jeszcze nie spotkało.

Do tegoż tagu nominuję Fobos!

No to zmykam, bo na łóżku czeka na mnie "Życie Pi" (czytał ktoś może?) oraz ciemna chmura, którą widzę w oddali z mojego okna (czy u Was też jest taka pogoda, że na przemian świeci słonce i leje deszcz?).
Tutti

14 komentarzy:

  1. ...a można czytać przy jedzeniu? Osobiście sobie tego nie wyobrażam... z kawą, herbatą czy wodą - OK, ale z jedzeniem?...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam i czytałam Życie Pi. Książka nie jest ciekawa bo cały czas wszystko opisują. Jakieś morza, pogodę itp.

    OdpowiedzUsuń
  3. O. Mój. Boże! "Życie Pi"! (Ten komentarz będzie wyglądał bardzo dziwnie po zestawieniu z komentarzem Klaudii Sz., ale cicho). Niesamowita książka. Naprawdę. Nie dość, że liczba pi należy do moich słynnych już fascynacji (pi = 3, 1415926... Jak ja kocham to mówić! :D), to należy do nich również sama powieść Yanna Martela. Bardzo interesujący wątek religijny, że tak powiem, nie wiem w którym jesteś momencie, więc nie chcę Ci niszczyć fabuły. No, ale tak czy inaczej - świetna książka. (Choć w sumie czytałam ją dawno już...).
    Chciałam przeczytać "Dotyk Julii", bo w tekście są skreślenia, tak jak w moich postach, ale jakoś nie mogę się zebrać :p
    B.

    OdpowiedzUsuń
  4. Harry Potter <3 Wszędzie widzę wzmiankę o serii "Dotyk Julii", chyba ta książka nie może być taka zła, skoro mają kręcić serial i dużo się mówi o tej książce. Lepiej zapiszę sobie na przyszłość ten tytuł. ;) Dziękuję za nominację!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy i oryginalny jest ten tag! Świetne odpowiedzi :)

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Życie Pi przeczytałam mniej więcej do połowy... Ale niee, nie chodzi o to, że książka była tak słaba, że musiałam zakończyć jej czytanie już w połowie, wręcz przeciwnie! Była na prawdę bardzo wciągająca, jednak wyglądało to mniej więcej tak, że pewnego dnia będąc u babci, zajrzałam do jej domowej biblioteczki gdzie znalazłam tą oto książkę. Tego samego dnia przeczytałam mniej więcej połowę książki, jednak potem musiałam już wracać do domu a o pożyczeniu książki jakoś zapomniałam. Tak więc się stało, że jak na razie "Życie Pi' w dalszym ciągu pozostaje u mnie nie przeczytane...
    Jeżeli chodzi o pozostałe książki o których wspomniałaś, to niestety znam tylko postacie z Harrego Pottera i Igrzysk Śmierci ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja także za tą bajką za specjalnie nie przepadałam. Nienawidzę właśnie takich postaci wyidealizowanych! takich osób na świecie nie ma i chociaż wiem, że to tylko opowieść, fikcyjna postać to, mimo wszystko nie lubię tego :/ świetne odpowiedzi!
    [klik]

    OdpowiedzUsuń
  8. Zjadłaś literkę ,,c'' w tytule. ;)
    Nie widziałam nigdzie jeszcze tego tagu, ale jest całkiem fajny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Zaraz to poprawię :) Dziwne, że do tej pory nie zauważyłam tej literówki....

      Usuń
  9. Takiego Tagu jeszcze nie widziałam! :D
    Świetny! Uwilebiam Scooby;ego od najmłodszych lat!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja kocham Scooby-Doo! Jest to moja ukochana bajka. Miałam bardzo dużo gadżetów z niej kapcie, pidżama... makaron? Sama odpowiedziałabym tak jak ty na te pytania. Była kiedyś taka część Scooby Doo, gdzie potwory były prawdziwe. Bałam się wtedy haha.
    Pozdrawiam!
    http://loony-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger