8/04/2015

Tak ogólnie 55 post

Witajcie!
Dlaczego nie pisałam tak długo? Złożyło się na to kilka czynników, a właściwe dwa: moje rodzone lenistwo i mój "ukochany" brat. Moją chęć nic nierobienia mogłam jeszcze przezwyciężyć, ale druga sprawa jest nie do pokonania. Jak z młodszymi braćmi jest, większość z Was wie. Kocha się ich, ale przynajmniej tysiąc razy dzienni człowiek jest na nich zły i pyta się (tak właściwie jęczy niczym męczennik) w duchu: "Boże, dlaczego nie mogę być jedynakiem?". U mnie sprawa wygląda mniej więcej tak, że aby coś napisać na komputerze bądź stworzyć jakiegoś posta, trzeba najpierw mojego brata najpierw wypie... nakłonić do zejścia z niego. Mało kiedy idzie to gładko i czasami trzeba trochę pogrozić.
- Ty jesteś już dwie godziny. Ja też chcę coś zrobić.
- Ale ty wcześniej byłaś na komórce.
- Ale ja czytałam, a nie grałam w  jakieś durne gry!
Mniej więcej tak to przebiega, czasami przeraża się to w zażartą kłótnię. Najgorzej jest, kiedy w zamian za komputer "ukochany" braciszek pragnie komórki. Kiedyś się jeszcze na to zgadzałam, ale od czasu rozbicia ekranu starej Lumii (do czego akurat po części przyczynił się również brat) nowego telefonu bronię przed dłońmi mojego... ekhm... krewnego... No i kiedy już udaje mi się przejąć władzę przy biurku, wszelkie resztki chęci wyparowują i nie potrafię nic sensownego sklecić...

***

W każdym razie lipiec dobiegł końca, a więc połowa wakacji już za nami. Na pocieszenie mogę napisać, że jeszcze cały sierpień przed nami! W sumie to aż tak pokrzepiająco to wcale nie brzmi :P Mniejsza o to. Ważne, że udało mi się trochę ten czas ogarnąć. Spotkałam się z Kudi najpierw na zawodach w dyscyplinie sportowej, której nazwy kompletnie nie znam, potem na Festiwalu Reggae :) Miałyśmy w planach także pogranie w badmintona, ale nie potrafiłyśmy się dogadać, gdzie i kiedy pograć. No a teraz otworzono specjalny kort do badmintona, ale, niestety, Kudi obecnie kisi się w Gdańsku (przynajmniej mówiła mi kilka dni temu, że w najbliższym czasie tam jedzie)... Porobiłam zadania z matematyki, które matematyczka mi dała na wakacje - tak, wiem, to brzmi okrutnie. W szufladzie biurka leżą także książki z geografii i czekają na przeczytanie, ale obecnie nie mam siły na nie patrzeć. Pomagałam także w klejeniu kilku modeli samolotów i muszę przyznać, że jest to całkiem fajny sposób sprzędzenia czasu wolnego.

Tory kolejowe
***

W książce, którą obecnie czytam, poznałam jeden z najbardziej irytujących i promieniujących głupotą typów postaci. Wygląda to mniej więcej tak:

Hej!
Źródło
Eee... Jestem inteligentną siedemnastolatką... O, a to jest chłopak, którego nie lubię/nienawidzę (niepotrzebne skreślić). Jest zarozumiałym, niesamowicie przystojnym (nieee, to wcale mnie nie obchodzi), bogatym dupkiem, z którym w romans wdało się już 2/3 mojej szkoły. Kiedy go widzę, żałuję, że nie mam w oczach lasera. Nie potrafię z nim przebywać. Eee, denerwuje mnie jego towarzystwo....
...
Ale co z tego?
...
I tak na trzydziestej siódmej stronie go pocałuję, a kilkadziesiąt stron dalej pójdę z nim całkowicie świadomie do łóżka.
...
Eee, i będę ciągnąć ten romans dalej, pomimo że go - na razie* - nie lubię/nienawidzę (niepotrzebne skreślić).
...
Ekhm, mam nadzieję, że ta historia jest ciekawa.
No to... Eeeee... Na razie?


* - nie wiadomo, czy autorka nie postanowi połączyć ich jednak
 miłością, chociaż i tak pewnie jej to nieudolnie wyjdzie

***
Kiedy patrzę na to, co napisałam powyżej wydaje mi się to strasznie ubogie i niezmiernie chaotyczne. Przez te piętnaście dni kompletnie odwykłam od pisania na temat z sensem. Przepraszam, więc jeśli niczego nie zrozumieliście z tego, co chciałam Wam napisać. W gruncie rzeczy ten post należy do grupy notek, w których nie przekazuję Wam niczego specjalnie ważnego. Mało mojej opinii, zero życiowych sentencji. Luźno, na kilka tematów kompletnie niepowiązanych ze sobą, oddzielonych od czasu do czasu trzema gwiazdkami.
Tak więc zmykam z planami doczytania książki, którą ostatnio męczę, i zabrania się za "Wieżę spadochronową"  i czekania na listonosza, który dzisiaj lub w najbliższych dniach ma mi przynieść nagrodę za wygraną w konkursie literackim. Raczej pracy mojej Wam nie pokażę, lecz może z dwie osóbki ją zobaczą :D
Pozdrawiam i żegnam
 Tutti

EDIT godzina 18:00 - tak właściwie tamtą książkę już skończyłam i zabrałam się za "Wieżę spadochronową" :P



I really want to go out
I really want to go out and stop to see your day
You really want to hole up
You really want to stay inside and sleep the light away

13 komentarzy:

  1. Mam identyczne problemy z bratem, jedyna różnica polega na tym, że ma on 19 lat a zachowuje się jakby miał 9 xd Ten typ bohaterki to okropieństwo, niby "inteligentna" a głupotą może oślepić :D
    Post jest bardzo przyjemny, miło mi się go czytało :D
    Pozdrawiam!
    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Starsze siostry też są irytujące, uwierz na słowo. Szczególnie te dwudziestoparoletnie. Ale, co zrobisz, kochać trzeba... Chociaż pogadać można czasem.
    Czytałam tę książkę i... Ten motyw jest beznadziejny, masz rację. Nawet jeśli główna bohaterka ma jakieś problemy, to głównym wątkiem jest ten nieszczęsny romans (których nie cierpię, więc dlaczego w ogóle czytam takie książki...).

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyno, Ty się naprawdę musiałaś nudzić, że rozwiązywałaś zadania z matmy! xD Ładne zdjęcie, jeszcze akurat pogoda Ci sprzyjała do niego (czyt. interesujące chmury). Współczuję przeczytania takiej okropnej książki, chociaż w Twojej interpretacji jest zabawna. ;) Eh, rodzeństwo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, jestem w Gdańsku :D Jutro jadę do Kołobrzegu ale jeszcze się spotkamy i pogramy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny blog, miło się go czyta :)
    Zapraszam do mnie: http://julkaw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej,
    Każdy ma problemy z rodzeństwem, ale bez nich nie mielibyśmy tak barwnej nerwicy :)
    Gratuluje wygranej książki.
    Zapraszam do siebie
    moda-i-ksiazki-zizi.blogspot.com

    Czekam na nn.
    Pozdrawiam Zizi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barwna nerwica - genialnie to określiłaś :D

      Usuń
  7. Też mam młodszego brata i doskonale Cię rozumiem! Ja w zasadzie do tej pory przekupuję go telefonem, bo póki co jeszcze nic się z nim nie stało... Pomyśl sobie, że Ty masz młodszego brata, a ja oprócz brata mam jeszcze młodszą siostrę, która zazwyczaj jest naprawdę grzeczna i bardzo fajnie się z nią bawi, ale kiedy coś sobie ubzdura, zamienia się w koszmar. ;-; Ale mimo wszystko strasznie ich kocham :D
    Ugh, nienawidzę takich postaci! ;-; Takich właśnie przymulonych nastolatek, o których pisanie nie ma sensu, bo jest tysiąc książek opartych na prawie identycznej, dennej fabule...
    Też ostatnio piszę tak bez sensu i nie wiem czym jest to uzasadnione, więc spoko :D
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może to jakaś epidemia? :D Tylko ciekawe, kto kogo zaraził pierwszy ;)

      Usuń
  8. Pamiętam te problemy z jednym komputerem. Polecam zaproponować ograniczony czas spędzania, czyli np twój brat 2 godziny a potem ty 2 godziny. :)

    https://oczyoutsidera.blogspot.com/ KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już próbowałam, ale w praktyce różnie to wychodziło :)

      Usuń
  9. Moja Droga!
    Tak bardzo się cieszę, że mam tylko starsze rodzeństwo! Jeszcze tylko sierpień i o nie... nawet nie chcę o tym myśleć! Może przejdę do tej błyskotliwej fabuły, którą da się przewidzieć w całości Już po pierwszym zdaniu, znaczy 3, bo "Hej" i "Eee..." mało mówi. Czasami takie książeczki są dobre na odstresowanie, ale osobiście wolę tą lepszą literaturę. Szkoda, że nie pokażesz swojej konkursowej pracy, skoro wygrałaś coś dzięki niej, to znaczy, że jest dobra! Jak zmienisz zdanie, to chętnie przeczytam.
    Ściskam i pozdrawiam
    A.C.

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger