9/08/2015

Bardzo dużo miłości

W ciągu półtorej tygodnia:
a) zostałam skarbnikiem klasowym. Nie pytajcie się, jak to się stało, bo trudno jest to wyjaśnić, a co dopiero opisać słowami. W każdym razie nie jest to "posada", do której pałam miłością, acz też najgorsza nie jest.
b) kompletnie zakochałam się w dwóch filmikach opublikowanych przez włoską YouTuberkę Marzię Bisognin. Jej kanał głównie traktuje o makijażu i modzie, lecz do wszystkiego przykłada wiele wysiłku i pasji. Oczywiście da się też znaleźć w jej filmikach wiele perełek.




A tu lekko horrorowy filmik, który powstał w współpracy z Albertą Curti. On jest cudowny <3

c) założyłam stronę bloga na Facebooku - KLIK. Kto chce, niech kliknie "lubię to". Kto nie, to zapraszam do kolejki do Tartaru nie. Nie musisz. To Twój własny wybór. Ogólnie będę tam dodawała różne... no rzeczy xd Jeszcze nie wiem, co dokładnie będzie się pojawiało (pewnie jakieś informacje czy coś w tym stylu), ale pewnie niedługo się zdecyduję. Przekonałam się także w końcu do Instagrama. Zapomnijcie o tym, że kiedyś go krytykowałam :P W sumie to nadal go będę krytykować, ale trochę mniej... Przekonałam się tylko dlatego, że lubię robić całkiem artystyczne  i mniej artystyczne zdjęcia telefonem, ale boli mnie to, że aby opublikować coś na Deviant Art, musiałabym najpierw przenieść zdjęcia z karty sd na komputer. po prostu jestem leniwa, okej? No i Instagram dociera do większej grupy odbiorców :P No więc KLIK. Pewnie nie będę jakoś niesamowicie aktywna, no ale trzeba było Was poinformować :)

d) zaczęłam myśleć nad pewnym projektem na zajęcia artystyczne. Jak na razie jest w fazie planów, ale już wiem, że będzie związany z blogosferą, którą można w pewien sposób podpiąć pod dziennikarstwo. Na swój sposób wpływamy na opinię i sposób postrzegania świata naszych odbiorców, czasami nawet na ich decyzje. Dla przykładu: jeśli polecimy książkę, czytelnik prawdopodobnie ją przeczyta, jeśli będzie miał do tego okazję.

e) zakochałam się w książce "Dopóki nie zgasną gwiazdy"! Przedstawia ona dość apokaliptyczną wizję świata, w którym zimno jest zawsze, ludzie to praktycznie gatunek zagrożony wyginięciem, a na dodatek po górach, w których mieszkają ocaleni, hasają Świetliki, twory, o których krąży wiele dziwnych teorii. Jedni twierdzą, że to zło wcielone, inni uważają je za coś w rodzaju zbawienia czy formy przeistoczenia (trudno to wyjaśnić). Nie sądziłam, że ta książka mnie aż tak zaskoczy.. Z początku akcja szła miarowym krokiem, potem gdzieś tak mniej więcej w połowie się zatrzymała i właśnie wtedy pomyślałam sobie, że to właśnie ten moment, kiedy reszta książki okazuje się zwyczajnie słaba tuż po przeczytaniu dobrego i ciekawego początku. Po około trzydziestu-czterdziestu stronach bieg zdarzeń znowu zaczął nabierać tempa - i to jakiego! Pod koniec książki nadal pozostało wiele pytań. Wszystko jednak wskazuje na to, że pan Patykiewicz pisze drugi tom. Spodobało mi się to, że autor powolutku odkrywa fabułę i tajemnice, które jednocześnie pociągają za sobą kolejne sekrety. Wrażenie też zrobiła na mnie zmiana psychiki głównego bohatera - urzekło mnie to, jak nastoletni Kacper powoli odkrywał, że to, o czym marzył, tak naprawdę wcale nie było wspaniałe. Kolejnym elementem, który bezprecedensowo podbił moje serce, było ukazanie tego, jak różne osoby mogły postrzegać to samo zdarzenie i wymyślać bądź dochodzić do tego, dlaczego zdarzyło się właśnie coś takiego.
No i ten cały upadek naszej cywilizacji i zacofanie...


Rysunki w książce są mistrzowskie - doskonale oddają klimat powieści. Są dynamiczne i śliczne, i zacne... Okładka jest zaprojektowana w innym stylu niż ilustracje i po prostu skutecznie przyciąga wzrok :)
Tak, to jest recenzja. Postanowiłam wstawić ją właśnie tutaj, ponieważ obecnie nie mam zbyt wiele chęci, aby pisać "Update'y książkowe". Nie będę teraz czytać wielu książek, a i czasu będzie trochę brakować...
Arrivederci!
Tutti

28 komentarzy:

  1. Bardzo pracowity półtora tydzień haha :D Polski trudny język xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Ubóstwiam Marzię :)! Głównie właśnie jej krótkie animacje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Funkcja skarbnika klasowego jest bardzo specyficzna i nigdy nie chciałabym jej zająć. Jak tylko sobie pomyślę, że musiałabym nękać moich znajomych, żeby przynosili mi na czas hajsy to tym bardziej. Poza tym ja + matematyka to nie idealne połączenie...
    Filmiki bardzo ciekawe, szczególnie ten drugi. :D
    Stronę polubiłam, a na Instagramie obserwuję Cię już od dłuższego czasu (jak to brzmi! xD). Jeśli chodzi właśnie o Instagrama to miałam kiedyś od niego ponad półtora roczną przerwę. Aktualnie też nie dodaję jakichś nie wiadomo jak artystycznych zdjęć, po prostu kiedy przyjdzie mi ochota na dodanie czegoś, to to dodaję. :D
    Ejj, świetliki są super! ^^ Ale Świetliki może już nie? Chyba jest tak ja mówisz - kiedy zetknę się z tą książką, z pewnością ją przeczytam! ^^
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nękać znajomych" - cudownie to ujęłaś :D Jak na razie nie musiałam jeszcze nikogo nawiedzać, ale chyba niedługo zacznę...

      Usuń
  4. Ja tam skarbnikiem nie byłam i nie będę (i bardzo się cieszę). To trochę dziwne, chodzisz do ludzi i straszysz ich płaceniem... To nie dla mnie :D Poza tym ja i liczenie... Hm, musiałabym się bardzo starać!
    Ten drugi filmik jest świetny <33
    Woo, muszę w końcu zabrać się za tę książkę!
    Pozdrawiam!
    Muminek

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam ostatnio o tej książce... Nie ważne, jaki byłby jej opis to nie sięgnę po nią. Nie wiem sama, dlaczego, ale tak po prostu mam do niektórych książek. (Pomijając fakt, że tak samo mówiłam o GNW i "Zmierzchu", a i tak je przeczytałam ;p) Gratuluję zostania skarbnikiem, niezłym zaufaniem darzy Cię klasa. ;) Instagrama nie mam, więc nie zaobserwuję, ale fanpage'a lajknęłam w tym tyg ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas na szczęścia nie ma skarbnika, i bardzo dobrze, bo wtedy istniałoby jakieś prawdopodobieństwo, że to akurat mi przydzielona zostanie ta rola. Bukwa bowiem jako prawdziwy arystokrata stroni od wszelkich robót. Szczególnie umysłowych. (Ale ogólnie życzę powodzenia! Wiedz że Cię wspieramy. :D)
    Oglądam drugi filmik, napięcie rośnie, niepokojąca muzyczka w tle, POTWÓR, puenta, emocje lekko opadają i nagle... "fenks for łoczing!"! Nastrój mi prysł :<
    Nie słyszałam w ogóle o tej książce, może zerknę, jeśli znajdę okazję.
    Ciepłe uściski!
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż "Thanks for watching" rzeczywiście nie pasuje zbyt do ogólnego klimatu filmiku, ale mi jakoś nie przeszkadzało. W końcu taki jest koniec każdego filmiku Marzii i się już do tego przyzwyczaiłam :)

      Usuń
  7. Gratuluję statusu skarbnika (którego notabene w mojej klasie nie ma, w sumie nie wiem czemu...):D Oczywiście życzę powodzenia:)
    Fajny ten lekko horrorowy filmik, ale kurczę... spodziewałam się czegoś więcej! Przez niemal cały czas wyczekiwałam tych potworów (,,No gdzie one są..."), a na końcu pojawił się tylko jeden i to na krótko... żartuję, oczywiście. Wprawdzie żałuję, że filmik był taki krótrki, ale miał klimacik, został naprawdę fajnie zrobiony, no i wzbudzał niepokój. A do tego ta muzyczka...
    Na stronkę na Facebooku weszłam, ale polubić niestety nie mogę, ponieważ nie posiadam konta na tym portalu. Pewnie wydaje się to dziwne, ale jakoś zbieram się do tego, zbieram i zebrać się nie mogę od kilku lat:D Na razie Facebook nie jest mi do szczęścia potrzebny, ale chyba za jakiś czas sobie założę, bo może być przydatny.
    Coś słyszałam o tej książce, chyba czytałam w jakiejś gazecie. Nie zainteresowała mnie jakoś bardzo, ale po Twojej opinii być może się skuszę:) Ja ostatnio zakochałam się w powieści ,,Pół króla":)
    Pozdrawiam ciepło,
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, teraz masz zaiste bardzo zacny powód, aby założyć konto na Facebooku ;)

      Usuń
  8. Nie słyszałam o książce "Dopóki nie zgasną gwiazdy", ale wydaje mi się, że to mój klimat, więc jak najszybciej biegnę się doinformować.
    A jeśli chodzi o Marzię to oglądam ją już trochę i to prawda, że zaczynała od typowo modowych oraz urodowych rzeczy, ale ostatnio zaczęła dodawać coraz więcej filmików, które odbiegają od tego tematu. Gdyby tego nie robiła, pewnie bym jej nie oglądała, bo nie przepadam za takimi kanałami :)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo - gdyby nie takie filmiki, prawdopodobnie nigdy jej bym nie zauważyła :) Acz forma jej filmików o modzie i kosmetykach mi się podoba. Są inne od tych polskich i widać, że Marzia się bardzo stara podczas ich kręcenia :)

      Usuń
  9. Fajne filmiki :) Nigdy nie pełniłam żadnej klasowej funkcji, dlatego podziwiam, bo bycie skarbnikiem to jednak odpowiedzialność ;)

    Zapraszam do mnie: MonyikaFashion >klik<

    OdpowiedzUsuń
  10. Z pewnością ascetyczna kolorystyka 'wyostrza' to, co chce się przedstawić na fotografii. Dlatego tak często na wernisażach fotograficznych czarno-białe są zdjęcia współczesnych konfliktów zbrojnych albo przedstawiające przemoc. To taka mała (?) perswazja wobec odbiorcy, przynajmniej ja tak to widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że nie tylko dla mnie ten rok zaczął się dość... pracowicie?
    Skarbnik... Raz nim byłam i czułam się jak komornik, nie chciałabym tego powtarzać. Od tamtego czasu nie bywam już w klasowej trójcy i dobrze mi z byciem przeciętnym Kowalskim. Ale Tobie oczywiście życzę powodzenia w liczeniu kasy! :D
    Do przeczytania książeczki mnie zachęciłaś (jako, że lubię zimno i fantastykę), możesz być z siebie dumna. Ląduje na moją listę powieści, które przeczytam, jak przeczytam to, co już mam. Albo które zamówię w szaleńczym pędzie, żeby chociaż powąchać...

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne filmiki i cudowny post :3

    U mnie konkurs na pocztówkę. Serdecznie zapraszam! :)
    ♥ Diana Ashe KLIK! ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej,
    Miałaś bardzo szalony i ciekawy tydzień, u mnie tak kolorowo nie było- szkoła.
    Super, że założysz/ założyłaś insta. Było mi by bardzo miło gdybyś mnie zaobserwowała-zizis937

    Jat tylko założę konto na Lub..... to Cię dodam:)

    moda-i-ksiazki-zizi.blogspot.com

    Czekam na nn.
    Pozdrawiam Zizi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie to od dłuższego czasu już cię obserwuję ;)

      Usuń
  14. Świetny post :) Ciekawie spędziłaś czas :)
    Jesteś zainteresowana wspólną obserwacją? jeśli tak to daj mi znać
    Zapraszam do mnie ;)

    http://ellane-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bawię się w wspólne obserwacje...

      Usuń
  15. Ten filmik mi się bardzo mi się podobał. Jeśli chcesz obejrzeć coś podobnego (choć nie tak dosłownie) to obejrzyj film polskiej jutuberki Karoliny Baszak pt. "The Road is Home". Piękna muzyka, mądre słowa, a film technicznie zrobiony tak, że chce się żyć ;) Cóż, skarbnikiem chyba nie chciałabym być, ale nie grozi mi to ponieważ u nas w klasie jeden z rodziców nim jest. Jedynymi funkcjami dla uczniów jest przewodniczący/ca. No, ale życze powodzenia bo twój rok zaczął się jak widzę pracowicie...

    juliabarbasiewicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzałam z ciekawości filmik, który mi poleciłaś. Taki naprawdę mądry, ciepły. Ze strony wizualnej nie mogę mu niczego zarzucić. Czegoś jednak mi w nim brakowało...

      Usuń
  16. Fajnie,że podzieliłaś się z nami tymi filmikami. To coś innego niż te pierdoły na polskim yt..xd
    Masz prześlicznego bloga,nie pamiętam,ale chyba już kiedyś pisałam, że bardzo podoba mi się to tło ;)
    CHCE SIĘ ŻYĆ-BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś już mi kiedyś pisał, że podoba się mu tło, ale nie pamiętam, czy to akurat byłaś ty. W każdym razie bardzo dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  17. Szczerze mówiąc nigdy jakoś nie chciałam być skarbnikiem. Juz raz byłam przewodnicząca klasy i na tym się skończyło. Chcieli,żebym była przewodniczącą w liceum, ale się nie zgodziłam. To było straszne...nic im nie pasowało i jeszcze kazali mi uciszać klasę, dlatego stwierdziłam,że nie będe przyjmować juz nigdy żadnych funkcji klasowych.
    U mnie akurat to,że zdjęcia na instagrama wrzuca się bezpośrednio z komórki to wada, ponieważ moja komórka nie ma takich możliwości, abym mogła z niej wrzucać zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie kilka razy chciano na siłę wcisnąć do klasowego samorządu jednak zawszę się temu sprzeciwiałam, gównie przez to że nie lubię się rządzić a tym bardziej stać na czele klasy i przywoływać te rozwydrzone dzieciaki do porządku, bo przewodniczący to nie tylko nic nie znacząca nazwa.
    Gratuluję ci tej funkcji. Ja na pewno nie dałabym sobie rady.

    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-races.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger