9/21/2015

Time



Hej!
Czas - jak może wiecie lub nie - strasznie szybko płynie. Zanim się obejrzałam, minęły moje piętnaste urodziny i najlepsze przyjęcie urodzinowe w moim życiu. Co prawda miałam tylko dwóch gości, ale nie chodzi tu o ilość, ale o jakość. Dostałam od Kudi i I. książkę ("Sekretne życie pszczół") i pudełko cukierków o różnych dziwnych smakach. I w tym przypadku ilość mnie nie zawiodła, gdyż książka była dokładnie taka, jaką chciałam przeczytać, życzenia napisane w książce były pierwszorzędne, a przy spożywaniu cukierków było więcej śmiechu niż prawdziwego jedzenia. Tak wiec było zacnie, a zacność wynikała z tego, że nawet w trójkę można dobrze się bawić, siedząc w dosyć wygodnej wannie.
W sobotę były natomiast urodziny mojego brata. Z początku chciałam zamknąć się w sypialni i pouczyć trochę na poniedziałkowy sprawdzian z fizyki, ale zapamiętywanie informacji o magnetyzmie tylko po to, aby potem zaliczyć to, co się ma do zaliczenia, i zapomnieć o nich, jakoś straciło sens w porównaniu z piskami dochodzącymi zza okna. Tak naprawdę, gdybym nie wiedziała, że to zgraja jedenastoletnich dzieci wrzeszczy, pomyślałbym, że kogoś obdzierają ze skóry :P Nawet nie wiem, dlaczego dołączyłam się do ich gry w butelkę. Może dlatego, aby sobie przypomnieć, jak to się miało także te jedenaście lat i zadawało się głupie wyzwania i pytania. Przytul ją/jego. Pocałuj go/ją w policzek. W tym wieku takie zadanie napawało pewnie każdego z nas przerażeniem/odrazą/względna ulgą, że twój oprawca kolega nie kazał ci zrobić czegoś jeszcze bardziej szargającego honor. Dlatego ja zawsze wybieram pytania - są bezpieczniejsze. Przynajmniej w teorii. I raz na mnie wypadło. Zgadnijcie, jakie pytanie zadały mi koleżanki mojego brata?
Swoja drogą - skąd on ma takie powodzenie u płci przeciwnej?


Śmiało - pomyślcie i zgadnijcie! W sumie to strasznie łatwe, bo samo pytanie jest doprawdy charakterystyczne dla ogólnie naszego przedziału wiekowego.
- Czy masz chłopaka? - spytały z szatańskim uśmiechem na ustach.
Gdybym siedziała na krześle, pewnie bym z niego spadła, ale - i na szczęście - na podłodze jest to raczej ciut niemożliwe do zrealizowania. Roześmiałam się tylko i zgodnie z prawdą znaną i Wam odpowiedziałam, że nie.
- Jesteś zbyt ładna, aby nie mieć chłopaka - odparły na to, lekko zdziwione. I tu zaczęłam się jeszcze bardziej śmiać i gorąco zaprzeczać. W zasadzie nie wzięły moich słów na serio. Zresztą ja im też zbytnio nie uwierzyłam. Jestem nawet ładna, ale chyba nie na tyle, aby w gimnazjum komukolwiek się spodobać. Na tym etapie edukacji raczej liczą się te naprawdę ładne dziewczyny, które czasami w bonusie dostają całkiem ciekawą osobowość (czasami dla mnie po prostu banalną), ładne ciuchy i... wiele innych rzeczy. A na nie patrzą ci (prawie) zawsze przystojni chłopcy, którzy także czasami dodatkowo dostają te same cechy/rzeczy.
Może to też przez to, że nadal mam lekko zaniżone mniemanie o mojej osobie. Nie jestem osobą o prostej obsłudze- mam tego całkowitą świadomość. I nie jestem tak naprawdę w całości taka, jaką się wydaję być na pierwszy rzut oka. Taka cicha, spokojna, miła... No i po bliższym poznaniu trochę pokazuję pazurki (czyli że czasami uaktywnia się u mnie "charakterek"), jak to powiedziała moja nauczycielka geografii.
To był post z rodzaju tych... No cóż, nie potrafię dokładnie stwierdzić, o czym on jest, ale  z pewnością jest tu więcej ględzenia o niczym niż przemyśleń. A może jest na odwrót?
Pozdrawiam
Tutti

15 komentarzy:

  1. Urodziny były mega! :D Wanna <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic nie mów o czasie. Jak pomyślę, że prawie zaraz będę dorosła... Hahahahaha, butelka xD Zawsze biorę pytania i tym samym denerwuję towarzyszów. ;) Pamiętam często powtarzane zdanie przeze mnie i moich znajomych, kiedy byliśmy dziećmi i braliśmy wyzwanie: "tylko nic głupiego". Nawet fajna zabawa, jeśli nie grasz z chamskimi ludźmi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spóźnione wszystkiego najlepszego! Zdrówka, szczęścia, uśmiechu, weny, dużo radości, prawdziwych przyjaciół, wiary w siebie i cudownych chwil:D
    Przyjęcie urodzinowe rzeczywiście musiało być świetne. Bo przecież naprawdę liczy się jakość, a nie ilość. I to, że jesteś z najbliższymi osobami:)
    Ooo, gra w butelkę... ja tam ją całkiem lubiłam. Zawsze było zabawnie:D Ale ze znajomymi zawsze zastrzegaliśmy: bez całowania w usta!;) Jeeejkuuu, to było tak dawno temu... to znaczy dawno i niedawno jednocześnie, w końcu jedynie kilka lat temu. To zabawne- jednocześnie wydaje się, jakby to było wczoraj, a równocześnie jakoś tak mgliście się to pamięta...
    No właśnie- czas mknie jak głupi. Nie wiem, co mu się stało,ale chyba trochę przegina.
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie luźne posty o wszystkim i o niczym :) Ja też niedawno miałam urodzinki :) Moja impreza urodzinowa była nieco większa, ale bawiłam się równie dobrze :) Masz rację - liczy się jakość :) Ooo jak ja dawno nie grałam w butelkę. Co prawda jestem już dorosła i niektóre rzeczy mi podobno nie przystają, ale kto na to patrzy? :D Najważniejsze w życiu to umieć się bawić! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się przyznać , że nigdy nie grałam butelkę, obracałam się w towarzystwie dziewczyn , które nie należą do takich za którymi chłopcy się oglądają ( ale to nie znaczy że były nie ładne ) Po prostu z biegiem czasu nasze drogi się rozeszły i trafiłam do klasowej elity .Niestety ...Na szczęście straciłam na słodkie minki , chwalenie się ubraniami tylko rok i teraz cieszę się , że znów jestem tą samą mną co byłam i wiem , że nie chce się zmieniać .

    P.S Wszystkiego Najlepszego - pięknych momentów w życiu , usłanych samym szczęściem i przyjemnością z prowadzenia bloga!


    Mogłabyś poklikać w linki pod ostatnim postem , za każdą pomoc dziękuję podwójnie (klikanie w linki przez 2 dni i promocja na moim blogu ))

    MÓJ BLOG -KLIK

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ ja tęskniłam za Twoimi postami. Twój blog to naprawdę jeden z moich ulubionych, jeden z tych, za którymi tęskniłam, kiedy mnie nie było. Gra w butelkę to było coś. Zresztą, choć mój wiek jest bliski Twojemu, wydaje mi się, że jestem nawet starsza, nadal z chęcią usiadłabym na podłodze ze znajomymi i zaczęła kręcić tą butelką i cieszyć się jak głupia :) Pozdrawiam Cię i życzę Ci czerpania jak największej radości z życia.

    pannanikt001.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Wpadłam na twój blog i stwierdzam, że jest świetny *-*
    shuimaiphoto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo spóźnione wszystkiego najlepszego! Weeny, zdrowia, miłości i szczęścia ;)
    A co do postu- przypominając sobie moje gry w butelkę, jak wracało się z wycieczek, w szkole czy na jakiś urodzinach pieką mnie policzki na myśl jak się wygłupiłam na nich- w sumie jak większość. Wiecie, coś w stylu reakcji ,,fuuu chłopak''- nie wiem czy się śmiać czy płakać z siebie. Choć nadal mi coś z tego zostało - dystans do ludzi, zaniżona samoocena. Nie wiem czemu ludzie uważają mnie za pewną siebie i towarzyską. Może powinnam zostać aktorką?
    A tak w ogóle to jak ci poszedł ten sprawdzian z fizyki? Bo ja ostatnią kartkówkę zawaliłam i szykuje się na złą ocenę, mam nadzieje, że nadrobię to dobrą oceną z chemii która bardziej do mnie przemawia.

    Pozdrawiam cieplutko! pozeracz-ksiazekk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkiego najlepszego! ♥ Niestety czas szybko płynie ;-; Co prawda to prawda;/
    NOWY POST ZAPRASZAM♥ Buziaki:* | Proszę o kliki! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszytskieego najlepszego! ^^ Na urodzinach musiało być genialnie! :D Hah, widzisz jak to jest w tym gimnazjum. :P U nas w samorządzie w tamtym roku była dziewczyna, która totalnie nic tam nie robiła, a chłopaki głosowali na nią tylko dlatego, że jest ładna...
    Żółwik! Też zawsze wybieram w butelce pytania! xD Chociaż wśród harcerzy raczej nie ma już wyzwać typu 'pocałuj osobę po lewej stronie' czy coś tam, tylko raczej 'otwórz okno i krzyknij...'. :D
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger