10/13/2015

Tea Book Tag



Przez pewną osóbkę - znaną może niektórym jako Słodka Obsesja - zostałam nominowana do wykonania tagu o jakże zacnej nazwie podanej w tytule postu. Tak właściwie to napisała, że może go zrobić każdy, kto chce. Jako że nie miałam żadnego pomysłu na post w tym tygodniu, postanowiłam poddać się tej karze podjąć się tego wyzwania. Zaczynajmy!
Tutti

Czarna herbata, czyli Twój ulubiony klasyk

Klasyk, jakiś klasyk... Tak, muszę zdecydowanie nad tym pomyśleć. O, już wiem! "Mała księżniczka" Frances Hodgson Burnett nie jest co prawda moim ulubionym klasykiem, gdyż w sumie żadnego takiego nie mam. W każdym razie powieść ta bardzo wiele uczy, np. że to nie pieniądze są najważniejsze :)

Zielona herbata, czyli książka tak nudna, że przy jej czytaniu zasypiasz

Zdecydowanie pasuje tu "Quo Vadis", które czytałam z wielkim trudem przez jakieś sześć tygodni. Zapewne wiecie, że Sienkiewicz ma jakże umiłowaną przez wszelkich uczniów umiejętność bardzo powolnego rozwijania akcji. Tak naprawdę w "Quo Vadis" zaczyna się coś dziać dopiero po tych trzystu stronach, kiedy Winicjusz i Ligia są w końcu razem. Trudno sobie wyobrazić, że tak bardzo im kibicowałam. Naprawdę bardzo zależało mi na tym, aby Winicjusz przestał usychać z tęsknoty za Ligią. Chociaż i tak dziesięć stron po ich "zejściu się" zaczynał już zachwycać się tym, jakież to szczęście go spotkało, bądź znów postanawiał zacząć "usychać".

Czerwona herbata pu-ehr, czyli książka, w której bohaterowie ciągle się przemieszczają

Bohaterowie "Papierowych miast" dużo podróżowali w poszukiwaniu Margo. Podążali za jej wskazówkami, błądzili po jej śladach, jednocześnie przeżywając niesamowitą przygodę i przemierzając kolejne kilometry samochodem.

Źródło
Oglądał już ktoś z Was w ogóle ekranizacje tej książki? Ja nie, ale póki co słyszałam już różne, czasami nawet skrajne opinie na jej temat...

Herbata oolong, czyli książka, której poświęca się zbyt mało uwagi

"Cyboria. Przebudzenie Galena" autorstwa Pierdomenica Baccalario (a może Baccalariego?) zapamiętałam jako naprawdę przyjemną powieść przygodową. Naprawdę szkoda, że Wydawnictwo Olesiejuk nie zdecydowało się wydać dwóch następnych tomów serii o Cyborii.

Biała herbata, czyli książka niezasłużenie popularna

Nigdy nie zrozumiem popularności "Urodzonej o północy". Ma wysoką ocenę na "Lubimy czytać" (7,8!), wiele czytelników ją zachwala, a dla mnie jest po prostu kolejną słabą młodzieżówką z typowym trójkątem miłosnym.

Herbata yerba mate, czyli książka, przy której trzeba przebrnąć przez pierwsze rozdziały, aby akcja się rozwinęła

Doskonałym przykładem będzie z pewnością będzie "Jezioro osobliwości" Siesickiej, która jest lekturą na pierwszym etapie konkursu przedmiotowego z języka polskiego. Pierwsze trzydzieści stron jest naprawdę dziwne - bohaterowie są tacy sztywni, styl autorki toporny, a dialogi są takie trochę nie dzisiejsze. Dalej jednak jest już przyjemnie - zaprzyjaźniłam się z wszystkimi bohaterami oprócz pewnego Patryka, język, którym powieść została napisana, zaczynał być przyjemny, dialogi stały się mniej nienaturalne.

- [...] W gruncie rzeczy tkwi we mnie człowiek zepsuty do szpiku kości, sadysta i zboczeniec! Uwodzę nieletnie dziewczęta, wyrywam kotom ogony i dręczę starców! Boisz się mnie?"

Nie mam pojęcia dlaczego, ale powyższa wypowiedź jednego z bohaterów książki, Michała bodajże, strasznie mnie rozbawiła.
Odbiegając od tematu, bardzo się zdziwiłam, kiedy okazało się, że na drugim i trzecim etapie są "Trzy metry nad niebem" i "7 razy dziś". Sądziłam, że będą jakieś trudne, poważne lektury, a tu jakieś młodzieżówki ^^ Ale i tak na pierwszym etapie dano także I akt "Kordiana" :P
Herbata ziołowa, czyli Twoja ulubiona lekka książka

W ostatnie wakacje przeczytałam "I w sto koni nie dogoni" Janiny Porazińskiej, którą wzięłam z holu biblioteki miejskiej wprost z półki oznaczonej jakże ciekawym i zacnym napisem "Uwolnij książkę!". W każdym razie cieniutka powieść okazała się być zbiorem wspomnień autorki z okresu dzieciństwa. Ciekawym przeżyciem było czytanie o tym, jak dzieci żyły pod koniec dziewiętnastego wieku.

Iced tea, czyli książka, która zmroziła Ci krew w żyłach

Prawdopodobnie powtórzę się po raz któryś tam (ktoś chętny do liczenia?), ale co mi szkodzi... "Ulysses Moore", a właściwie ten jeden fragment z "L'isola dei ribelli", o którym pisałam w tym poście - KLIK. Może i krwi w żyłach nie zmroził, lecz zachwycił mnie i zdeptał mi serce...
O luju, jak ja się nie mogę doczekać tego tomu w Polsce!

Źródło
Rozlana herbata, czyli kogo taguję?

Każdego, kto przeczytał ten post i zwłaszcza te osoby związane w jakikolwiek sposób z herbatą.

15 komentarzy:

  1. Ja oglądałam film ,,Quo vadis " i dostałam 1 :p

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż, chyba zrobię ten tag, po po pierwsze - jest ciekawy, a po drugie - czuję się związana z herbatą :)
    Ale jeszcze muszę odpowiedzieć na dwie nominacje, także sobie poczeka :)
    Pozdrawiam
    Muminek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, a Adam Pascal to taki sympatyczny, średnio znany aktor.
      Gra w RENT i stąd go znam. (tzn. gra też w wielu innych musicalach/filmach, ale ja widziałam tylko RENT więc o innych się nie wypowiadam :) )

      Usuń
    2. A teraz pytanie: co to jest RENT?
      Nie, żartuję :D To już sobie sama sprawdzę ;)

      Usuń
  3. Bardzo przyjemny tag, nie siedzę w temacie książek na tyle,aby się wypowiadać. Powiem tylko, że i przede mną konkurs z polskiego. Życz mi powodzenia :>

    http://kruczoczarnyblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Sympatyczny TAG. Nie przepadam za herbatą, ale uważam, że sama idea picia herbaty jest naprawdę romantyczna.
    Ach. Nienawidzę "Małej księżniczki". *wydaje z siebie nieartykułowane gardłowe odgłosy; sąsiedzi zdejmują strzelby ze ściany na wypadek ataku dzikiego zwierza bądź niezidentyfikowanych obiektów z kosmosu* Sara była jakaś taka... no, nie idealna, ale niektóre cechy (ta jej "niesamowita wyobraźnia"...) z pewnością podrasowano, i to hardo. A przy tym była zarozumiała.
    Jejku, "Quo vadis". Czytanie tego było agonią i karą za grzechy, ale w gruncie rzeczy Chilon był całkiem epicką postacią :P Lubiłam też Petroniusza. Natomiast Winicjusz i Ligia... błe.
    Powodzenia na konkursie (też biorę udział, u nas w lekturach jest Shrek :D)!
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Małą księżniczkę" czytałam już bardzo, bardzo dawno temu i pamiętam tylko, że mi się podobała. Czy teraz tez by tak było, nie mam pojęcia, ale chyba moje zdanie byłoby jednak już inne.
      Shrek? Serio? :D

      Usuń
  5. Ciekawy tag. O "Małej księżniczce" chyba słyszałam... Albo myli mi się tytuł z inną książką... Bo jak byłam mała mama czytała mi bodajże "Małego lorda". O reszcie książek nic nie wiem, wyjątkiem są "Papierowe miasta" i "Quo Vadis" (całej twórczości Sienkiewicza nie lubię). Do podróży w książkach pasuje mi inna książka, ale ją zostawię na swój tag, bo zamierzam go zrobić... Jeśli nie zapomnę. xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy tag. Sama osobiście uwielbiam herbatę i nie umiałabym z niej zrezygnować. Sto razy bardziej niż kawę, czy inne napoje. Chyba jestem od niej uzależniona, ale co tam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiem wgl. gdzie kupic biala herbate! w szoku jestem hahah! ja uwielbiam herbaty! w biedronce jest pyszna zielona z grejfrutem (pzdr ciekawe jak sie pisze xd)
    no i ogolnie bardzo fajny,porządny post:*

    u mnie nowy post, cover piosenki Adele. http://alexwberry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy tag- ech, czegoż to teraz ludzie nie wymyślą!:D Ja akurat teraz mam przy latptopie kubek herbaty z sokiem malinowym. I całe szczęście, bo po lekturze tego tagu mam jeszcze większą ochotę na herbatę niż zazwyczaj. W tej jednak zabawie chyba nie wezmę udziału, bo i tak namnożyło mi się nominacji, a chciałabym skupić się na swoich postach:)
    Czytałam ,,Małą księżniczkę"! Pamiętam, że bardzo mi się podobała. Naprawdę fajna książka:) Do moich ulubionych klasyków należą ,,Duma i uprzedzenie" (i inne książki Jane Austen), ,,Władca much", mogę też chyba powiedzieć, że jeszcze ,,Matka noc" i ,,Antygona":D
    Najnudniejsza książka... jak już pisałam, nie przepadam za ,,W pustyni i w puszczy", nużyła mnie. Już ,,Potop" był lepszy. ,,Quo vadis" jeszcze nie czytałam.
    Nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z ,,Papierowymi miastami", ani z książką, ani z filmem, więc nie będę się wypowiadać:D Ale ,,Gwiazd naszych wina" i ,,Szukając Alaski" całkiem przypadły mi do gustu. Może nie szalenie, ale podobały mi się. Więc może, może...
    O tej Cyborii w życiu nie słyszałam:O
    Do moich ulubionych lekkich książek należą moje ulubione młodzieżówki, czyli książki Riordana, Rowell, Nielsen... po prostu świetnie się je czyta:)
    Pozdrawiam ciepło i powodzenia na konkursie!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Chociaż i tak pewnie ni uda mi się przejść na drugi etap, skoro idę bez przygotowania na olimpiadę ;)

      Usuń
  9. Ja pewnie nie zrobię tego TAG-u. Jeszcze nie wiem, ale pewnie nie.
    Pozdrawiam
    passionsmy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i chyba nie znam herbaty czerwonej pu-ehr i herbaty oolong (dobrze wszystko napisałam? :p).

      Usuń
  10. Łooo... Pierwszy raz widzę ten tag, mam pozytywne odczucie :)

    Blog z TEMATYCZNYMI sesjami zdjęciowymi, charakteryzacja, pełny look i zdjęcia fantasty.
    Najnowszy post-ZOMBIE
    http://stylbycia.blogspot.com/2015/10/glamour-zombie.html

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger