12/29/2015

2015 - po prostu

Kolejny rok znowu mija i chyba nadszedł czas, aby jakoś podsumować te dwanaście ostatnich miesięcy i obiecać coś sobie na te następne trzysta ileś tam dni. Miałam kilka postanowień, niezbyt dużo, aby przypadkiem czegoś nie sknocić. Zastanawiałam się, czy mi się uda, ale jakoś to poszło.

  1. Często pisać notki na blogu <-- tu, na szczęście, nie poległam. W każdym miesiącu publikowałam co najmniej cztery posty, dzięki czemu w ciągu roku udało mi się napisać ich wraz z tym aż 63.
  2. Wezmę się za siebie - będę robić brzuszki, jeździć na rowerze, skakać na trampolinie itd. <-- tu już tak dobrze nie jest, ale jestem z siebie całkiem zadowolona. Co prawda ani jednego brzuszka nie zrobiłam z własnej woli, ale w ciągu wakacji skakałam, jeździłam na rowerze i chodziłam na basen.
  3. Będę nadal uczyć się włoskiego - to zadanie wykonywałam, kiedy miałam czas i ochotę na to. Wiecie co? Czas nie równa się wcale większej ilości chęci. Czegoś jednak się nauczyłam i nawet to zaprocentowało przy czytaniu jednego rozdziału książki po włosku :)
  4. Pokaże innym na co mnie stać!!! Nie będę szmatą, nie dam innym sobą pomiatać! <-- naprawdę nie wiem, co brałam, pisząc to. Myślę, że jednak w ciągu tego roku zmieniłam się na tyle, by wypełnić dobrze to postanowienie.

Licencja CC0 - źródło
Co mnie spotkało w tym roku?
Przemyślałam sobie wielu rzeczy, spraw i doszłam do wielu wniosków. Znowu stałam się kimś innym, może dojrzalszym. Gdzieś w mojej głowie zaczęły się tworzyć nowe plany, nowe marzenia. Przeczytałam wiele cudownych książek i poznałam kilka cudownych zespołów muzycznych. Byłam na kilku fajnych wydarzeniach, z których mam miłe wspomnienia. Rozwijałam się artystycznie. Udało mi się odnieść sukces w kilku konkursach. Odwiedziłam w końcu Włochy i po raz pierwszy od dłuższego czasu jechałam pociągiem. Widziałam piękne miejsca i ludzi, którzy choć nie zawsze byli najpiękniejsi z wyglądu, to jednak sprawili, że w jakiś sposób mój pogląd na świat się zmienił.
Czego bym sobie życzyła na przyszły rok?
Jeszcze większej dojrzałości, spełnienia wszelkich moich marzeń, spotkania wspaniałych ludzi na mojej drodze, rozwijania się w sferze artystycznej i językowej, sukcesów, uśmiechu na twarzy, przyjaciół, pewności siebie, wielu wspaniałych chwil, zmienienia czegoś w moim życiu, przełamania się w pewnych sprawach, większej indywidualności w niektórych sferach, energii i optymizmu. 
W sumie to życzę Wam tego samego.
To wszystko, co jest najważniejsze.
Dla mnie i być może dla Was.
Tutti



Muzyka klasyczna do posłuchania, bo naprawdę czasami warto oderwać się od tego, co oferuje nam radio :)

20 komentarzy:

  1. Już rok minął... Czytając tego posta przypomniało mi się jak dodawałaś post z tymi postanowieniami... Jezu, ten czas leci. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej... Podobno Ziemia się zaczyna trochę szybciej obracać... Tak słyszałam. Super, że udało Ci się spełnić większość postanowień. Twój włoski musi być na naprawdę dobrym poziomie, skoro udało Ci się przeczytać fragment książki. :D Niedługo pewnie nawet nie będziesz musiała czekać na polskie wydania UM.
    Ja chyba nie będę robiła w następnym roku postanowień, bo u mnie się to nie sprawdza... Niestety.
    Aby następny rok przyniósł jeszcze więcej Ci korzyści. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam nigdy nie robiłam, nie robię i nie będę robić postanowień noworocznych, ale uśmiecham się gdy widzę, że ktoś osiągnął swoje postawione cele ;) To nie tak, że nie podejmuję wyzwań, ale nic na siłę. Pozdrawiam ;*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie mogę, już rok minął:D Ale szybko... fajnie,że udało Ci się spełnić te postanowienia, a do tego rozwijać się, zmieniać, odkrywać nowe niesamowite rzeczy. Podziwiam Cię za naukę włoskiego, to naprawdę niesamowite. Pisałam już chyba kiedyś o tym, że mój tata również się go uczy i kocha ten język. Rzeczywiście, jest piękny, chociaż mi chyba bardziej podoba się hiszpański (chociaż gdy Hiszpanie mówią szybko, a w większości przypadków mówią szybko, brzmi to trochę bełkotliwie).
    Dla mnie także ten rok był naprawdę zacny, a co do postanowień na następny... cóż, kilka mam, nie wiem, czy uda mi się je zrealizować, ale trzeba się starać i pracować nad sobą:D
    Życzę Ci wszystkiego najlepszego w 2016- mnóstwa weny, radości, uśmiechu, spełnienia marzeń, cudownych chwil, wielu wspaniałych książek, rozwoju artystycznego, weny i wszystkiego, co piękne:)
    Pozdrawiam ciepło,
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hiszpański tez jest ładny (chyba mam słabość do języków romańskich), ale wolę włoski :)
      Dziękuję za życzenia :)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe postanowienia noworoczne.. Yh ja nie mam żadnym no nie wiem no w sumie to mam ale to są takie malutki ;) A jak mam jakieś postanowienie to zaczynam to od zaraz tak mi wygodniej ;)

    Super post.
    http://tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Także mam postanowienia. :) Świetny post, szczęścia w Nowym Roku! Pozdrawiam.
    http://julia-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za życzenia :)
      Ale... ja nie mam teraz postanowień. Te, które wymieniłam, były z poprzedniego roku ;)

      Usuń
  6. W takim razie życzę powodzenia w wypełnianiu postanowień! :D
    Szczęśliwego nowego roku! :3
    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie robiłam postanowień noworocznych, bo według mnie to strata czasu. Jak coś chcę, to do tego dążę, od zaraz. Ale szczęśliwego nowego roku! :)

    http://xyzilo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę Ci tego wszystkiego! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakiś czas temu zrezygnowałam z postanowień noworocznych. Potrzebuję większej motywacji do działania niż Nowy Rok. :) Stary rok wiele mnie nauczył i pokazał, że jak jest presja to i z dnia na dzień można zmienić to co się planowało od wielu lat, jedynie potrzeba mocnego kopa.
    Pozdrawiam,
    Geek of books&serials&films

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę Ci, abyś pod koniec roku 2016 była dumna z siebie i miała w swojej pamięci mnóstwo pozytywnych wspomnień. :)

      Usuń
  11. Powodzenia w realizowaniu swoich celów :). Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Super post!
    Ja w zasadzie nie mam wielu postanowień noworocznych. Jednym jest dodawanie postów na bloga i nie zniechęcać się tym, że nikt tego nie czyta. Przecież w końcu się ktoś znajdzie kto polubi moje wypociny. Drugą rzeczą jest przeczytać tyle książek ile mam wzrostu :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja też biorę udział w wyzwaniu "przeczytam, ile mam wzrostu", ale raczej nie zaliczam tego do jakichkolwiek postanowień :)

      Usuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger