1/25/2016

O marzeniach i pierogach - Liebster Blog Award

Witajcie!
Zostałam już po raz szósty nominowana do Liebster Blog Award, tym razem przez Justynę, za co bardzo jej dziękuję :) Prawdopodobnie każdy z Was dobrze wie, na czym polega ta zabawa, więc nie muszę tego dogłębnie tłumaczyć.
Jeśli ktoś z Was nie wie - zapraszam do wujka Google.


1. Rzecz którą chciałabyś, żeby była opatentowana, aby ułatwiła Ci życie? 
Pragnę, aby na świecie istniało coś takiego jak maszyna przenosząca moich ukochanych bohaterów literackich do rzeczywistości. Co prawda życia być może by mi to nie ułatwiło, ale stałoby się ono niewątpliwie przyjemniejsze, trochę lepsze.

2. Postać książkowa, która była przez Ciebie znienawidzona, ale w pewnym momencie ją pokochałaś?

Na myśl pierwszy przyszedł mi Warner z trylogii Dotyk Julii. Za to, co wyprawiał w pierwszym tomie powinien dostać co najmniej piętnaście lat więzienia, ale w drugiej części był już lepszy i go nawet polubiłam. Nie pokochałam, ale zapałałam jakąś sympatia, nawet jeśli do końca pozostał osobą o rozchwianej osobowości i jakichś psychopatycznych skłonnościach.

Swoją drogą - w końcu nauczyłam się, że w tytułach używa się albo kursywy, albo apostrofu. Nie obu jednocześnie, jak to robiłam do tej pory. Lepiej późno niż wcale.



3. Pogoda, która daje Ci takie natchnienie do czytania, że przez parę godzin Ciebie nie widać.
Lubię czytać późnym wieczorem w czasie letnich miesięcy. Okno jest otwarte na oścież, chłodniejsze powietrze wpada do środka i chłodzi trochę pokój, który nagrzał się przez noc. Jest jednocześnie ciepło i przyjemnie. Tylko komary nie rozumieją, że jak jest siatka założona w oknie, to nie mają się na chama przeciskać przez dziurki...


4. Danie, które bardzo lubisz, pomimo tego, że większość nim gardzi.
Kiedyś usłyszałam, że bardzo dużo osób nie cierpi szpinaku. Nie mam pojęcia, czy tak naprawdę jest. Mogę jedynie stwierdzić, że kocham całym swoim sercem pierogi ze szpinakiem!


5. Marzenie, które wiesz, że nie może się spełnić, ale i tak w to wierzysz.
Kiedyś chciałam zostać pisarką - prawdopodobnie dobrze o tym wiecie, ale opowiem o tym jeszcze raz. Naprawdę myślałam, że będę sławna, że każdy będzie znał moją książkę. Choć prawdopodobnie nigdy mi się to nie uda, bo na polskim rynku trudno się obecnie wybić. Nawet wątpię, abym napisała coś dłuższego niż trzy strony. Co z tego, że całkiem dobrze piszę? Trzeba mieć pomysł. Trzeba mieć czas i cierpliwość, a ja wolę tworzyć krótkie, pseudo-emocjonalne teksty, w których serwuję Wam pełno niedopowiedzeń.
Czasami nadal gdzieś w głębi mojego serca pojawia się to marzenie, ta myśl, której już nie trzymam się tak mocno jak kiedyś.



6. Mieszkasz blisko gór, morza, a może znajdujesz się daleko od tego i tego?
Położenie mojej miejscowości mogę określić mogę jako całkiem/nawet blisko gór. Przy dobrej pogodzie z najbliższego wzniesienia mogę czasami zobaczyć jakieś klika niskich szczytów. 
Beskid Śląski? 
Beskid Śląsko-Morawski?


7. Kiedy ostatnio miałaś kaca książkowego?
To było tak dawno temu, że już zapomniałam, kiedy dokładnie miało to miejsce. Kac książkowy to jednak coś okropnego. Kończę książkę, która robi wyrwę w moim sercu, i nie mogę już nic więcej czytać przez następne kilka dni, bo wracam cały czas myślami do tamtej pozycji. 
Takich momentów chyba jednak nie było zbyt wiele...


8. Smak, który kojarzy Ci się z dzieciństwem?
Ciasteczka maślane i orzechowe, które się piecze w mojej rodzinie na Święta! I mleko. I kakao. I chyba jeszcze wiele innych rzeczy, którymi do dzisiaj się zajadam.


9. Prezent, który chcesz dostać, ale nigdy go nie otrzymujesz?
W sumie to chyba nigdy nie było czegoś takiego, choć w sumie... Zawsze oczekuję, że na Święta czy Mikołaja dostanę z dwie książki, a tymczasem ostatnio dostaje jedną. Gość, który za to odpowiada, chyba widocznie stwierdził, że po co mi kolejne książki, skoro chodzę do biblioteki.
Widocznie nie ma pojęcia, jaka frajdą jest posiadanie własnych książek.


10. Ulubiona piosenka na ten czas?


Toż to zwykły lęk rudą warstwą wżera się
Korodujesz dzień za dniem
Uniwersum jest, stad do zawsze ciągnie się
Na twój obraz, podobieństwo Twe się

Pokazywałam już Wam kiedyś tę piosenkę?
Jest po prostu cudowna.

11. Kolegujesz/ przyjaźnisz się z kimś, kto jest takim samym książkoholikiem jak Ty?
Znam osoby, które można by uznać za postacie bezmiernie zakochane w czytaniu. Niestety, chyba nie czytamy na tyle dużo takich samych książek, by o nich rozprawiać na okrągło. Czasami właśnie brakuje mi takiej osoby, przy której mogłabym przez pół godziny gadać o wspaniałości moich ukochanych książek i beznadziejności pozycji, które nie przypadły mi do gustu.


Pytania (nie zabijajcie mnie, naprawdę):
1. Wyobraź sobie, że żyjesz w Twoim ulubionym fikcyjnym świecie. Kim byś w nim była? Jaka by była Twoja rola w nim?
2. Pytanie czysto moralne: jakie są najważniejsze zasady, którymi ludzie powinni według Ciebie kierować się w życiu?
3. Opowiedz o swoim ulubionym filmie. Dlaczego go tak bardzo kochasz?
4. Jakim mitycznym stworzeniem mogłabyś być?
5. Który język tak bardzo Ci się nie podoba, że kiedy tylko go słyszysz, masz ochotę znaleźć się w zupełnie innym miejscu/zneutralizować jego źródło?
6. Czy można kochać i jednocześnie nienawidzić?
7. Piosenka, którą wszyscy gardzą, ale Ty ją darzysz bezmierną miłością?
8. Gdybyś miała wybór, czy chciałabyś żyć od urodzenia w Polsce, czy w innym kraju?
9. Masz jakieś szczególne plany na ten rok?
10. Wierzysz w to, że ludzie mogą się zmienić diametralnie w ciągu jednej chwili?
11. Jaki cytat z książki ostatnio Cię dogłębnie poruszył?

Poniżej przedstawiam Wam listę szczęśliwców, którzy są zobowiązani których nominuję do odpowiedzenia na moje pytania.
Tak, dobrze wiem, że nominowałam tylko sześć osób, nie jedenaście, ale więcej osób na chwilę obecną nie przychodzi mi po prostu do głowy.
Pozdrawiam i zmykam
Tutti

21 komentarzy:

  1. Wszyscy się tak zachwycają Warnerem, a ja niedługo będę się zachwycać razem z wami ;) Przynajmniej mam taką nadzieję ;) Dziękujemy za nominację, ale w najbliższym czasie na nią nie odpowiemy, bo posty już zaplanowane, ale wyczekuj naszych odpowiedzi na początku marca :) Pozdrawiam ;*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy za nominacje! Odpowiemy, kiedy wrócimy z wyjazdu! Buziaki, Idalia i Arystea :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to bym chciała przenosić bohaterów wykreowanych przeze mnie do rzeczywistości. Hihi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu zapomniałam o tym cudownym aspekcie przenoszenia bohaterów fikcyjnych do rzeczywistości?
      Choć w sumie jak na razie w mojej twórczości nie pojawił się bohater, który byłby na tyle rozwinięty, aby mógł zaistnieć w rzeczywistości :)

      Usuń
  4. Też się spotkałam z oburzającą opinią na temat szpinaku. Ach, jak można tak krzywdzić tę wspaniałą roślinę?! Idealny do lazanii. <3
    Czytać "Dotyk Julii"? Nie czytać? Nie wiem.
    Ale piękną roztoczyłaś wizję... Z tym letnim wieczorem. Ojej.
    O, lubię Hey. Są, jak to mawia Pola, zaiste zacni :P
    Niby Twoje marzenie jest trudne do realizacji, ale pewnie gdybyś się uparła, mogłoby Ci się udać. A przy tym masz jeszcze na to całkiem sporo czasu :D
    Chwała!
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza część "Dotyku Julii" jest słaba, ale im dalej, tym lepiej. Decyzja w sumie należy do Ciebie :)
      Zgadzam się i podpisuje oboma rękoma (co z tego, że nie jestem oburęczna?)! Hey jest zacne. Zaiście. Prawdziwie.

      Usuń
  5. Ja wciąż żyję marzeniami, że pojadę w podróż po Ameryce motocyklem i napiszę bestseller. Heh. A nóż widelec się uda, hm? Chociaż podobno, im mniej człowiekowi zależy, tym bardziej los daje szansę na tego spełnienie.
    Jeden - zdecydowanie tak. Szczególnie te postacie, które sama tworzę. Szkoda tylko, że połowa to mordercy i psychopaci, ech...

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne odpowiedzi. Ja tam jednak wolałabym przenieść się do książki, czasami poprostu chce ucieć od rzeczywiśtości.

    Zapraszam na mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że takie kreatywne pytania dostałas :)

    mogłabys poklikac w linki w tym poscie ? Bedę bardzo wdzięczna :) by-vanys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. LBA cały czas popularne! Jak miałam bloga (4 lata temu) to było meega popularne i nie myślałam, że do dzisiaj jest :) Zadałaś bardzo kreatywne pytania. Super odpowiedzi.

    MÓJ BLOG - KLIK♥ - Zapraszam na mojego bloga! Dopiero zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się centralnie z twoją pierwszą odpowiedzią. Jakby przenieść niektórych bohaterów do naszego świata. To połowa ludzi na świecie miała by już swoje drugie połówki ( ze mną włącznie) Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Też bardzo lubię szpinak. Ale nie w pierogach :-).

    OdpowiedzUsuń
  11. Szpinak jest przepyszny <3 a kiedyś tak się go bałam zjeść :c Przepiękne odpowiedzi. Pozdrawiam!! ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Och! Taki Patch w rzeczywistości ♥ Albo James, albo Aleks, lub Holder, a może ... nie no za dużo ich, nie dam rady wszystkich wymienić ♥
    Pierogów ze szpinakiem niestety nie jadłam, ale naleśniki, czy zapiekanka makaronowa skradły moje serce ♥ :D
    Również chciałabym kiedyś coś napisać, jednak właśnie - trzeba mieć dobry pomysł oraz wiedzieć, jak go przedstawić :)
    U mnie konkursik, z zadaniami, które mogą cię zainteresować, skoro lubisz pisać ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję, że odpowiedziałaś na moje pytania :) Również lubię szpinak, ale z makaronem, a najbardziej jak zrobi go moja siostra :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę kiedyś spróbować makaronu z szpinakiem :)

      Usuń
  14. Warner to mój ideał mężczyzny ;) A marzenia w życiu są bardzo ważne i wierzę że uda się je spełnić - Ty zostaniesz sławną pisarką, a ja udam się w podróż do Indii ^^
    Dziękuję za nominację Kochana, odpowiem na pewno!
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  15. Tutti! Bardzo dziękuję Ci za nominację, nie wiem czy na nią odpowiem, bo czas, czas i czas (teraz mam ferie, a i tak nie mam czasu -.-), ale bardzo podobają mi się pytania, więc może jednak w jakiś weekend? :D
    Ja kocham szpinak całym sercem! A naleśniki z tym oto cudownym czymś i sosem czosnkowym to zaraz po pierogach ruskich najlepsze jedzenie na świecie! Swoją drogą pierogi ze szpinakiem też są bardzo dobre :D
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne odpowiedzi! Chciałabym kiedyś odwiedzić Beskidy, jakoś mi to nie po drodze... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurcze, ale fajnie byłoby spotkać się z bohaterami książek! To by było ciekawe doświadczenie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze zostaniesz pisarką ;)

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger