6/15/2016

Gala marzeń

Licencja CC0

Po tym, jak zostałam laureatką z geografii, nie potrafiłam się doczekać jednego z tych wydarzeń, które zmuszają ludzi do ubrania się bardziej elegancko. Oczywiście, nie były to wcale egzaminy, które nigdy zresztą do najprzyjemniejszych nie należą. Mowa tu oczywiście o Gali Laureatów odbywającej się co roku w mojej szkole i podsumowującej osiągnięcia uczniów.

Małe Duże sukcesy

Dla niektórych to, co osiągnęliśmy jest po  prostu błahe. Większość ludzi mogłaby zostać laureatami, gdyby wystarczająco przyłożyła się do nauki. Gdyby każdy dostatecznie długo trenował, prawdopodobnie mógłby wygrać jakieś zawody na szczeblu wojewódzkim. Wystarczy poćwiczyć pisanie i dobrym tekstem wygrać konkurs powiatowy. 
Da się? Da, tylko że nie wszystkim chce się wysilać bardziej niż ustawa przewiduje.
Nie, nie wspięliśmy się na Mount Everest, a prasa za oceanem nie pisała wyczerpujących artykułów na nasz temat przez całe trzy miesiące. Nikt z nas nie zagrał w hollywoodzkim hicie, a nasze profile w mediach społecznościowych nie są obserwowane przez miliony użytkowników.
Nie jesteśmy sławni, a jednak każda z osób obecnych na gali osiągnęła coś, w co musiała włożyć o wiele więcej wysiłku niż inni ludzie. Choć mamy niewiele lat, to jednak potrafimy się czemuś poświecić w stu procentach i wypracować nagrodę. Dla kogoś była to książka, jakiś drobny upominek lub nawet zwolnienie z danej części egzaminów. Albo szóstka z danego przedmiotu. I  - oczywiście - wielki uśmiech na twarzy.
Nie liczy się to, że poza moją miejscowością pewnie nikt o większości z nas nie usłyszał. Najważniejsze jest to, że znaleźliśmy w sobie wystarczająco dużo odwagi, by o coś zawalczyć.

Ja

Kilka tygodni przed galą poproszono nas o zdjęcia z dzieciństwa oraz o to, byśmy określili, kim chcieliśmy zostać w przyszłości jako dzieci. Pierwsze zadanie wypełniłam od razu - mała Tutti o owalnej twarzyczce, z krótkimi, brązowymi włosami i grzywką, na dodatek w papierowej czapce. Nie wiedziałam natomiast kompletnie, jakie były moje poważniejsze aspiracje zawodowe, kiedy byłam małą dziewczynką. Oczywiście, chciałam być wróżką, ale stwierdziłam, że to skompromitowałoby mnie całkowicie. 
Palnęłam więc głupotę, jak to Tutti.
Księżniczka.
Przecież wszystkie małe dziewczynki (oprócz młodszej wersji mnie) chcą nosić na głowie koronę z diamentami, co nie?

Chwila wywołania

Kiedy pojawił się slajd z zdjęciem z mojego dzieciństwa, rozpoczął się u mnie napad cichego, ale histerycznego śmiechu. Na szczęście, prawdopodobnie połowa osób na sali roześmiała się, widząc podpis Chcę być księżniczką. Mam nadzieję, że nie wzięli tego na poważnie.
Potem przyszła kolej na kolejny slajd - tym razem fotografia przedstawiająca mnie z staromodnym globusem, zresztą całkiem udana, oraz dosyć krótka lista moich osiągnięć. A na dokładkę, proszę, wierszyk o mnie, który ułożyła moja polonistka.

Blogerka literacka, zapalona czytelniczka książek, ostatnio polubiła też rysowanie komiksów. Wielbicielka Włoch i języka włoskiego. Ci, którzy ją znają, liczą na jej pracę dziennikarki, choć Magda chce poświęcić się geografii.
Gwoli ścisłości, nie, nie rysuję komiksów - po prostu wykonałam jeden jedyny storyboard na zajęcia artystyczne. Słowa nawiązujące do dziennikarstwa są natomiast szczerą prawdą - wiele osób zgodnie twierdzi, że pasowałoby to do mnie. No może poza moimi rodzicami.

Nie tylko sukcesy

Kiedy tak siedziałam sobie przy stole tuż obok nauczycielki geografii, jedząc ciasto i patrząc na kolejne wywoływane osoby, przeszło mi przez myśl, że nie składają się one z samych osiągnięć, odwagi i wysiłku. Każda z nich to coś więcej. Porażki, radości, smutki, a przede wszystkim marzenia. Nie potrafiłabym uwierzyć, że którakolwiek z tych osób poprzestałaby na tym, co już osiągnęła. 
Po co miałabym przestać pisać, skoro zostałam humanistką roku w mojej szkole?
Co by mi dało zrezygnowanie z geografii, jeśli udało mi się zdobyć tytuł laureata?
Każdy z nas, kto był tego dnia na auli, ma jakieś pragnienia. Ktoś chce zostać nauczycielem lub weterynarzem. Inna osoba marzy o wielkiej karierze sportowca, a ja pragnę jedynie pisać i nadal zgłębiać tajniki geografii. 
Wiecie, co nas łączy?
To, że mamy jeszcze więcej odwagi, aby iść dalej i w dalszym ciągu walczyć o zwycięstwo, choćby miało nas to kosztować wiele nieprzespanych nocy i niezliczonej ilości upadków.

Proszę państwa, to nie koniec naszej drogi.

27 komentarzy:

  1. o Gratuluję Ci bardzo :)
    ja nigdy nie lubiłam w szkole geografii.
    I nie ważne czy ktoś słyszał o Twoim sukcesie czy nie, to jest Twój sukces, możesz być z siebie dumna :)
    pozdrawiam!

    claudiyye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje:) Za każdym sukcesem stoi ciężka praca, sporo frustracji i goryczy, ale ostateczny triumf jest naprawdę satysfakcjonujący. Dokładnie, do osiągnięcia czegoś trzeba wysiłku oraz odwagi. I to jest takie piękne, to daje jeszcze więcej satysfakcji. Tylko, że żeby coś zrobić, to trzeba chcieć, wysilić się, a nie wszystkim się chce. Dlatego ludzie, którzy tyle robią, spełniają marzenia, osiągają sukcesy i realizują cele są tacy godni podziwu:)
    Ja też chciałam być wróżką, piąteczka:D I ratować świat, i mieć skrzydła i w ogóle... Ach, marzenia! W pewnym momencie nie mogłam się zdecydować, czy wolę być wróżką, czy syrenką. Te dylematy...
    Jeszcze raz gratuluję, zdecydowanie masz być z czego dumna:)
    Pozdrawiam cieplutko!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie w szkole odbywa się podobna gala ale za tydzień. Nigdy jakoś nie zastanawiałam się co to jest i jaki jest tego cel (nie pierwszy raz na nią idę). Lecz teraz wszystko będę widzieć w innym świetle.
    Dziękuję !

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluję! powinnaś być z siebie dumna! życzę kolejnych sukcesów ; )


    www.ciemoszewska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow . Wielkie gratulacje! Ja tez bardzo lubię geografię ;) a z tymi zdjęciami to musiało zabawnie wyglądać 😂

    kariaxv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny post!
    Gratuluję serdecznie wszystkich sukcesów, nie tylko tych naukowych i życzę osiągania kolejnych "szczytów" ;) (brzmię tu jak jakaś staruszka, ale to chyba efekt długiej przerwy w pisaniu czegokolwiek).

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny post :)
    Oczywiście gratuluję sukcesu! Zostać laureatką - to wielka rzecz. Nie uważam aby to osiągnięcie było błahe. Oby tak dalej!
    Fajnie, że wszyscy się dowiedzieli że jesteś blogerką przez ten wierszyk.
    http://www.aleksandramakota.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. Wielkie gratulacje;) Życzę więcej sukcesów!
    http://pelnapasji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje, dalszych sukcesów :) Świetnie napisany post :*
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje. Czytając Twoje posty, widząc ich dojrzałość, rozumiejąc ich przesłanie...jestem pewna, że w stu, ba - dwustu nawet procentach na nią zasłużyłaś! Rozwijaj się dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluje! Każdy sukces daje nam tak wiele szczęścia!
    Powodzenia dalej.

    http://joanna-szwed.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Piszesz o ważnych sprawach. Właśnie na takie blogi zwracam uwagę. Z marzeniami jest różnie, są w zasięgu ręki ale należy po nie sięgnąć. :) Przy okazji jeżeli chcesz poczytać, zapraszam do mnie: www.Wystartuj.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje! Bądź z siebie dumna i doceniaj siebie codziennie!
    Pozdrawiam

    www.wkrotkichzdaniach.pl - nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojej, jaka fajna tradycja z tą galą. Naprawdę bardzo mi się podoba ;) No i przede wszystkim z całego serducha Ci gratuluję sukcesu. Mam nadzieję, że to tylko jeden z wielu
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  15. Z każdego sukcesu, nawet tego najmniejszego powinnismy się cieszyć, być z siebie dumni :) jeśli my będziemy wierzyć w siebie, inni też zaczną :)
    pozdrawiam! :)
    masubiendo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję i życzę powodzenia w dalszych planach na przyszłość:)
    Zapraszam na mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję, nie tyle wygranej i udziału w Gali, ale samego podejścia do osiągania sukcesów. Ja jestem typowym leniem, który nie wierzy, że może cokolwiek osiągnąć, dlatego takie podejście jak Twoje oraz wiara w marzenia, robi na mnie duże wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szczere gratulacje, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że geografia zawsze była, jest i prawdopodobnie nadal będzie dla mnie czarną magią. Nigdy jakoś nie wpadłam na pomysł, jak tego właściwie należy się uczyć, a jako że nie specjalnie mnie to interesuje, to nie szukałam bardzo długo. Bardzo podoba mi się Twoje podejście, jesteś inspirująca.

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję Ci! To bardzo wielkie osiągnięcie :) Pewnie gala była świetna, ludzie cudowni a ciasta smakowite :D

    INNA MYŚL [blog] | FILMIKI

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratulacje! Ja zostałam laureatką z biologii w tamtym roku, więc wiem ile trzeba wysiłku włożyć w taki mały, wielki sukces :) A co do pisania, to piszesz z taką lekkością, że moim zdaniem idealnie pasowałabyś na dziennikarkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie Tobie też mogę pogratulować - materiał z biologii jest naprawdę ogromny!

      Usuń
  21. Fajny post, aczkolwiek brzmi on trochę... To że większość ma szansę startować w takich olimpiadach i nie chce się większości się uczyć do niej nie oznacza, że są leniwi i nic nie robią. Są inne różniaste powody dla których ludzie nie zgłaszają się na to lub zwyczajnie się nie przykładają. Ja próbowałam swoich sił w historii i j. polskim. Do powiatowego etapu z polskiego brakowało mi bodajże punkta lub dwóch, niestety... A historia... Hahahaha! xD
    Gratuluję Ci laureata! Ciekawie wyglądała ta uroczystość. Fajny pomysł mieli z tymi zdjęciami i wierszykiem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłam to inaczej sformułować. Z
      Znałam osoby, które miały predyspozycje do startowania w takich konkursach, nawet zgłosiły swój udział, ale nie przyłożyły się do nauki i zdobyły z co najwyżej 18 punktów.

      Usuń
  22. Wow. Gratuluję! U mnie w liceum jest organizowany jest tzw. ,,Dzień Olimpijczyka", w którym biorą udział osoby z tytułem finalisty lub laureata w jakieś olimpiadzie. Jest tort, drobne prezenciki i te sprawy xD A na koniec liceum każdy olimpijczyk dostaje srebrne serduszko z numerkiem naszej szkoły. Życzę Ci, żebyś w liceum również wygrywała olimpiady i żeby zwolnili Cię za to z matury z geografii :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na koniec gimnazjum dostałam statuetkę :)
      Nie wiem, czy wystartuję w liceum w olimpiadzie, ale pewnie nauczyciel mnie do tego namówi. kto wie - może i tym razem mi się uda ;)

      Usuń
  23. W sumie ja będąc małą dziewczynką też marzyłam może nie obyciu wróżką ale osobą posiadającą nadzwyczajne zdolności typu - zatrzymanie/cofnięcie czasu.

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger