6/07/2016

Nie jesteśmy najważniejsi

Źródło - licencja CC0
Nie jesteśmy najważniejsi na świecie, choć dla niektórych z nas szczytem wysiłku jest patrzenie na czubek własnego nosa oraz spoglądanie na innych z wyższością i pogardą. Czasami z premedytacją lub nawet bez niej ignorujemy potrzeby ludzi wokół nas, a zwłaszcza tych, którzy mają niewiele w swoim posiadaniu. Ktoś zawsze stwierdzi z obojętnym wyrazem twarzy, że im tak dobrze, że tak musiało być i wcale nie musi im w jakikolwiek sposób pomagać.
–  Od tego jest państwo – powie, wzruszy ramionami i wróci do swojego szarego, do bólu zwyczajnego życia, po raz kolejny zakładając klapki na oczy, byleby tylko nie widzieć  niczego, co nie dotyczy jego samego.
To smutne, że istnieją ludzie, którzy mają gdzieś osoby samotne, biedne, opuszczone, czasami nawet żebrzące na ulicy. Nawet jeśli współczują, to wolą nic nie robić. Myślą, że pomoc przyjdzie sama, od innych, bogatszych,  nie od nich. Nie widzą sensu w obdarowaniu kogoś choćby złotówką, drożdżówką lub po prostu zwykłym uśmiechem.
Wolą odwrócić wzrok i odejść – tak jest dla nich wygodniej. Nic nie tracą – ani pieniędzy, ani energii. Nawet czasu im nie ubywa.
Jednego możemy być pewni: nie są przez to wcale szczęśliwsi.

Chłodne wyobrażenia

Gdybym  była najbardziej pesymistyczną osobą na świecie, mogłabym stwierdzić, że wszyscy tacy są. Moi sąsiedzi, znajomi, kierowca autobusu oraz ekspedientka w malutkim sklepie na rynku. Mogłabym nawet powiedzieć, że sama taka jestem. 
Nieczuła, obojętna, ograniczona tymi okropnymi czterema słowami nie chce mi się
W takiej naturze leżałoby także stwierdzenie, że czegokolwiek bym nie zrobiła, to i tak na świecie by się nic nie zmieniło. 
Bieda, choroby, bezdomność, głód. 
Rozłożyłabym się wygodnie na kanapie i obejrzałabym kolejny odcinek jakiejś nudnej, kiczowatej telenoweli, choć z tyłu głowy może tłukłyby mi się zupełnie inne słowa, prawdopodobnie w stylu to nie w porządku.
Wiecie, chyba jednak nie jestem największą pesymistką na Ziemi.

Druga strona medalu


Istnieje mnóstwo osób wokół mnie, które nie pozostają obojętne. Zbierają pieniądze, stojąc na mrozie, organizują zbiórki żywności, ubrań, przyborów szkolnych. Korzystają ze swojego czasu w jak najlepszy sposób, dając go innemu człowiekowi. Wkładają dużo wysiłku w to, by innym mogło żyć się po prostu choć trochę lepiej.
Przykładowo: moja znajoma Kudi oraz jej siostra Aga postanowiły ostatnio zorganizować zbiórkę na rzecz Powiatowego Domu Dziecka w Gorzyczkach z okazji nadchodzącego Dnia Dziecka. Z ochotą przyjmowały wszystko, co mogło w jakikolwiek sposób przydać się dzieciom. Sama przekazałam dziewczynom kilka dobrych książek, które już nie były mi potrzebne.
Oprócz mnie swój wkład w zbiorę włożył także Mateusz Pawłowski, uczeń Technikum Administracyjnego w Chorzowie. Choć sam jest niewidomy, postanowił jednak pomóc nam w zbiórce, przekazując przybory szkolne w ramach swojej własnej działalności charytatywnej, o której możecie przeczytać więcej na Facebooku. Chciałabym mu jeszcze raz (tym razem oficjalnie) podziękować za okazane wsparcie! Każda przekazana rzecz była bezcenna :)

Po co?

Może ktoś z Was zastanawia się, jaki jest cel tego wszystkiego. Dlaczego niektórzy z nas stoją na dworze ze skarbonkami w ręku? Czemu ludzie przelewają setki pieniędzy na konta różnych fundacji, choć za takie kwoty mogliby sobie kupić parę porządnych, markowych butów? Co z tego w ogóle można mieć?

Wierzę, że karma istnieje i to, co zrobimy, pewnego dnia do nas wróci. 
Może właśnie ktoś z Was będzie jutro potrzebował pomocy i wsparcia innych ludzi?

19 komentarzy:

  1. A prawda jest taka, że wszystko zależy od nas. Jeśli my nie zaczniemy zmieniać małego skrawka świata wokół siebie, nigdy na tym świecie nie zapanuje dobro. Egoizm wyniszcza i pustoszy ludzi i ludzkie relacje. Dlaczego oczekujemy szacunku, skoro sami nie szanujemy nic poza własnym 'ja'? Ciekawy temat poruszyłaś i mogłabym się nad nim rozpisywać, ale tak naprawdę wszystko sprowadza się do jednego. Warto żyć dobrze i w zgodzie ze światem, bo każde dobro, każdy dobry uczynek nam się zwróci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Karma zawsze istniała i istnieje i będzie istnieć. Kiedyś się o tym przekonałam, że dobro wraca. Wcześniej myślałam że już nic w życiu mi się nie uda, że jestem skazana na porażkę i dno. Nic bardziej mylnego - od tamtej pory moje życie obróciło się o 180 stopni :) Szczęście przychodzi, tylko trzeba poczekać :)
    http://www.aleksandramakota.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadza się, nie powinniśmy byc obojętni na losy innych ludzi, bo kiedyś my będąc w potrzebie zostaniemy tak samo olani jak my olewamy innych.
    Pozdrawiam'
    bloogpseudoarytstyczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jasne, że nie można być obojętnym i gdy jest okazja pomocy, to warto się zaangażować, odmienić czyiś los. Zresztą nawet takie małe, niepozorne gesty sporo dają. Nie da się od razu zmienić całego świata, ale można zmieniać chociaż własną okolicę. Małe rzeczy dużo dają, nawet zwykły uśmiech może sprawić, że czyiś dzień stanie się lepszy.
    Coś jest z tą karmą, chyba rzeczywiście dobro może do nas wrócić:)
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały i niezwykły wpis! Taki prawdziwy i dający do myślenia. Jeszcze raz bardzo dziękuję za przekazane książki. Mam nadzieję, że Twoja dobroć wróci! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo wartościowy post, skłaniający do myślenia, do refleksji, o którą czasem przecież tak trudno...
    Trzeba sobie takie rzeczy uświadamiać, ale trzeba też uświadamiać je innym.A Ty to tak pięknie potrafisz!
    włóczykijka z marcepanowych recenzji

    OdpowiedzUsuń
  7. Warto angażować się w wolontariat,bo to fajnie doświadczenie i do tego mozna komuś pomóc :) Bardzo miło wspominam akcje w których brałam udział ;)
    http://nazywamsiemilena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście że karma istnieje. Widzę to każdego dnia. Na szczęście jest wiele dobrych ludzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczywiście, że nie jesteśmy najważniejsi na świecie, niemniej jednak dla kogoś jesteśmy ważni. Pomoc innym jest ważną rzeczą, jednak należy potrafić wybierać rzeczy ważne i ważniejsze. Niektórzy nie są po prostu godni naszej uwagi.
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto pomagać innym, ponieważ dobro z czasem zawsze do nas wróci! Słyszałam o akcji Mateusza i to naprawdę wspaniały pomysł ^^ Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. nie powinniśmy byś samolubni..
    Pozdrawiam cieplutko.
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie można być obojętnym na krzywdę innych, ponieważ kiedyś nas może spotkać to samo, albo kogoś z naszych bliskich i pytanie czy jak my będziemy potrzebować pomocy lub nasi najbliżsi to czy też będziemy na to obojętni? Albo czy chccielibyśmy, żeby inni byli obojętni na naszą krzywdę.. Nie udzielili nam pomocy? Zawsze trzeba pomagać w miarę możliwości :) pozdrawiam!
    claudiyye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Staram się od czasu do czasu wspierać smsowo różne fundacje :)

    Kochana poklikałabyś w linki w najnowszym poście ?
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/06/porcja-nowosci-ze-sklepow-internetowych.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak robię, kiedy tylko doładuję sobie telefon :)

      Usuń
  14. Najlepsze w pomaganiu jest to, że nic na tym nie tracisz. To znaczy, oczywiście, można stwierdzić, że przecież tracisz pieniądze albo czas - ale to ty decydujesz o tym, ile pieniędzy i ile czasu oddasz. A w końcu najmniejszy gest się liczy.
    Ostatnio wypleniam z siebie egocentryzm, egoizm, egotyzm, samolubstwo, narcyzm, cokolwiek (już sama się gubię w tych wszystkich pojęciach :D). Pomaganie jakoś tak odświeża, nie sądzisz?
    W ogóle polecam akcję Daj Włos fundacji Rak n' Roll - to jest całkiem niezły pomysł :P Podoba mi się i chyba się włączę. No i krwiodawstwo! To jest forma pomocy, która tak bardzo do mnie przemawia. No i jeszcze rozmowy z ludźmi, kiedy są smutni. To jest tak dobre, jeśli udaje ci się ich pocieszyć, przynajmniej odrobinę.
    Chwała!
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zapuszczam włosy, aby później oddać je na rzecz tej fundacji.
      Wiem, że po ukończeniu 18 roku życia chciałabym zostać dawcą szpiku kostnego. Krwiodawstwo wstępnie rozważam ;)

      Usuń
  15. Najgorsze jest chyba to, że ludzie nie pomogą, o nic nie spytają, a oceniają...
    Powinniśmy traktować innych tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani, a chyba każdy z nas oczekiwałby pomocy w razie potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mądre i piękne słowa, a co za tym idzie prawdziwe. Nie rozumiem ludzi, którzy potrafią patrzeć na cierpienie innych z zimnym wzrokiem, po czym nie zrobić z tym nic. Dzisiaj każdy patrzy tylko na siebie. Smutne, ale prawdziwe :C

    https://papergirlx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Mądrze napisane !
    Zgadzam się z osobami wyżej ;)

    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz, zaobserwujesz xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger