7/11/2016

Pajęczyny

Dom – to tylko jedno słowo oplatające ją pajęczyną wspomnień. Cienkie nici osiadają na dłoniach i twarzy. Na pierwszy rzut oka nie można ich dostrzec, jednak dzięki zmysłowi dotyku wie, że one tam są. Wyciera dłonie o spodnie, próbując się pozbyć natrętnych towarzyszy. 
To działa, ale tylko na chwilę, bo wkrótce pojawiają się kolejne pajęczyny, w które wpada.


Tekst bardzo krótki - leżał sobie gdzieś tam w czeluściach komputera kilka miesięcy, czekając, aż go odnajdę. Pewnie miał być wstępem do jakiegoś opowiadania, ale pewnie po kilku zdaniach stwierdziłam, że to nie to, i porzuciłam pracę. Często mi się to zdarza. Zaczynam, piszę i w pewnym momencie przestaję stukać w klawiaturę, czasami zostawiając początkowy fragment, choć zazwyczaj go usuwam.
Mam nadzieję, że spodobała się Wam moja archiwalna i niedokończona próbka twórczości, jakże radosnej.
Tutti

Zdjęcie: licencja CC0

23 komentarze:

  1. I dobrze, że to nie jest radosne. Przynajmniej ma to sens. Często te poważniejsze, smutniejsze rzeczy mają więcej przesłania niż te radosne. Głównie tak jest. Lepiej nie kieruj się zasadą "przez śmiech nauczać". Ładny tekst. Dobrze, że nie rozwinęłaś go bardziej, ponieważ te parę zdań ma coś metaforycznego w sobie. Każdy może to analizować jak chce, a gdyby to było opowiadanie... To już nie byłoby to samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja twórczość rzadko jest radosna - to chyba przez ta introwertyczną naturę wrażliwca.
      Lubię tworzyć teksty, w których każdy może zobaczyć coś innego.

      Usuń
  2. A jak dla mnie szkoda, że nie dopisałaś jeszcze innych linijek. Fajnie sie zapowiadało, a tu okazało się, że to już koniec. Gdyby było trochę więcej tekstu, można by było wysunąć z tego jakieś wnioski albo odnieść do konkretnie jakieś sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno zapomniałam, co miało być w dalszej części. Wolałam zostawić te kilka linijek takimi, jakie są, niż dopisywać na siłę kilka następnych.

      Usuń
  3. Trochę szkoda, że porzuciłaś ten tekst, bo zapowiadał się na coś bardzo intrygującego. Wprawdzie nawet te kilka zdań tworzy coś metaforycznego, klimatycznego, magicznego, ale jak dla mnie troszkę brak temu puenty, brzmi właśnie jak coś niedokończonego. Ciekawy motyw wspomnień, jako oplatającej sieci pajęczyn.
    Również mam na komputerze sporo niedokończonych prac. Mam nawet taki folder o nazwie ,,do dokończenia", gdzie porzucone teksty czekają, aż się nimi zajmę.
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekają, czekają - ciekawe, czy się doczekają?
      Ten motyw zawsze mi się bardzo podobał :)

      Usuń
  4. Moim zdaniem ten tekst jest naprawdę bardzo dobry! Poza tym roztacza aurę tajemniczości i troszkę melancholii, bardzo przypadł mi do gustu :) Szkoda, że nie udało ci się dokończyć go jako opowiadania, bo na pewno byłoby fenomenalne :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej.. :)
    Masz śliczny styl pisania.
    Świetny tekst , bardzo mi się podoba .
    MAsz świetną twórczość.

    Pozdrawiam
    Mój Blog KLIK

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam czytać to jak piszesz i co piszesz :) szkoda że teraz tak krótko..

    http://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam :) Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :* na pewno się odwdzięcze <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaintrygowałaś mnie. Świetny tekst! Ogromnie mi się podoba. Tajemniczy. Melancholijny. Klimatyczny. Ledwo zdążyłam się zgłębić, a tu już koniec... Szkoda, że nie rozwinęłaś tego bardziej; z pewnością byłoby to coś genialnego.
    Mi również zdarza się nie dokańczać. Najczęściej są to teksty, które nazywam "krótkimi formami". Oczami wyobraźni widzę konkretną sytuację, obraz... Zapisuję to i nie jestem w stanie rozwinąć tego dalej.
    Pozdrawiam,
    Marika
    mysli-papierowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie wszystko jesteśmy w danej chwili dociągnąć do końca?

      Usuń
  8. Potrafisz pisać z niezwykłą płynnością i ekspresją, a to uwiedzie wielu czytelników. Oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tutti dlaczego ty piszesz tak, że później chodzę w zadumie i nostalgii? Twoje teksty są świetne. W głowie wyobrażałam sobie dziewczynę, która leży z zamkniętymi oczami i porastają ją pajęczyny. Wszystko jest z szarości. Jeszcze raz super tekst.
    Pozdrawiam!
    https://loony-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny tekst. Jak ja uwielbiam czytać twoje małe, ale pełne metafor utworki. Zmuszają mnie do wielu przemyśleń i refleksji:)
    Pozdrawiam
    Kaktusowy Sad KLIK

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta metafora pajęczyny dla domu jest całkiem trafna. W socjologii mówimy, że to właśnie dom rodzinny kształtuje tzw. habitus jednostki, a więc trwałe dyspozycje do działania, gust i smak, sposób myślenia i ogólnie pojętego postrzegania świata. Po więcej informacji zapraszam do dzieł Bourdieu! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzę, jak będę mieć tylko możliwość, bo temat wydaje się być ciekawy :)

      Usuń
  12. Trochę szkoda, że nie napisałaś więcej linijek tego.. bo myślę, że to dobry wstęp do opowiadania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam nadzieję, że dokończysz tego pisanie. Świetne ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dokończę pisania tego. Już nawet nie pamiętam, o czym opowiadało opowiadanie, którego początkiem był ten krótki tekst.

      Usuń
  14. To naprawdę kilka bardzo ładnych zdań! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też często zaczynam coś pisać i nagle przestaje. Może i tekst krótki, ale wszystko ładnie zostało ubrane w słowa. Szkoda, że nie ma więcej tego tekstu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wstęp świetny, się zastanawiam czego pajęczyny były przenośnią, może złych wspomnień, ukrytych wad, bądź zagojonych, lecz nadal widocznych blizn ? Bardzo daję do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, czego przenośnia były pajęczyny, możesz dowolnie interpretować.

      Usuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger