8/27/2016

Podróże do krain nieistniejących

Po raz kolejny zostałam nominowana do Liebster Blog Award, tym razem przez Justynę z bloga Loony czyta, na którego serdecznie Was zapraszam. Choć czasami pytania się powtarzają, to jednak nadal uwielbiam na nie odpowiadać, ponieważ kocham pisać, rozwijać swoje wypowiedzi. Poza tym mogę patrzeć jak moje preferencje w niektórych kwestiach i odpowiedzi zmieniają się na przełomie pewnego okresu czasu.


1. Wolisz morze, góry czy Mazury?

Na Mazurach nigdy nie byłam, co najwyżej przejeżdżałam po nich palcem na mapie. Morze kocham, choć nad polskim byłam zaledwie dwa razy. O wiele bardziej urzekło mnie to śródziemnomorskie, ciepłe, niezwykłe, z kolorowymi domkami wybudowanymi na brzegu.
Większą miłością darzę jednak chyba góry - mają swoją niepowtarzalną atmosferę, urokliwe widoki, dziedzictwo kulturowe i czyste powietrze, którym tak przyjemnie się oddycha. Zawsze lubiłam chodzić pieszo trasami i podziwiać to wszystko, co mnie otaczało. Robi mi się smutno, kiedy myślę o tym, że od tak dawna już nie przebywałam w polskich górach - zdecydowanie będzie trzeba to zmienić.

2. Jesteś osobą niską, średnią czy wysoką?

170 cm - średniość nad średniością.

3. Czytasz książki? Jeśli tak, jaka jest Twoja ulubiona?

Wprost uwielbiam czytać książki i przedzierać się przez kolejne pozycje. Niektóre są beznadziejne i nudne, inne nijakie i przyprawiające o mieszane uczucia, ale istnieją też takie, które można pokochać całym sercem i nieustannie do nich wracać. Ubóstwiam wręcz twórczość pewnego Włocha, który nazywa się Pierdomenico Baccalario. Bez względu na to jaką powieść jego autorstwa wzięłabym do reki i tak spodobałaby mi się. Wszyscy jednak wiedzą, że największym uczuciem darzę serię Ulysses Moore, której to właśnie Pierdomenico dał życie.

4. Jesteś optymistą, pesymistą czy realistą?

W obecnej  chwili jestem raczej realistą, choć w niektórych sytuacjach potrafię stać się zdołowaną pesymistką, która widzi coś w naprawdę złych kolorach i nawet nie myśli, że dana sprawa mogłaby się szczęśliwie rozwiązać.

5. Czy dla Ciebie Pepsi i Coca-Cola różnią się smakiem?

Nie, choć tak właściwie nie ma to dla mnie jakiegoś większego znaczenia, ponieważ już od dość dawna nie piję napojów gazowanych tego typu. Źle wpływały na stan mojej skóry, a poza tym nigdy mi do życia nie były potrzebne, więc jakoś dotkliwie nie odczuwam ich braku w moim codziennym odżywaniu.

6. Jak wyglądałby Twój wymarzony pokój?

Biały. Z łóżkiem, nie kanapą, jak jest teraz. Funkcjonalne szafy, by móc pomieścić wszystko. Kilka półek z książkami, bo bez nich nie mogłabym się obyć. Jako że normalność pewnej strefy mojego umysłu zostawiłam gdzieś daleko za sobą, powiesiłabym sobie na ścianie ogromną mapę świata po to, by wbijać w nią pinezki, przyczepiać pocztówki i gromadzić wspomnienia z innych miejsc.


7. Masz ulubioną liczbę? Dlaczego akurat taką?

Jeden - od zawsze byłam pierwsza, jeśli chodzi o wszystkie listy alfabetyczne. To ja wchodziłam na salę pierwsza podczas egzaminów, to ja miałam taki numerek w dzienniku od początku podstawówki. Poza tym od pewnego czasu całkiem lubię dziesiątkę. Kilka miesięcy temu na etapie wojewódzkim konkursu przedmiotowego wylosowałam właśnie taki numerek stolika, który zresztą był ostatni.
- Ostatni będą pierwszymi - mniej więcej tak powiedziałam swojej nauczycielce geografii.
I co?
Zostałam laureatką!
jakimś cudem

8. Lubisz case'y na telefon?

Lubię, choć szkoda, że dla mojego telefonu jest tak mało świetnych case'ów. Zazwyczaj można znaleźć dla niego jakieś czarne, smutne opakowanie z klapką, które i tak rozwala się po jakimś czasie.

9. Co sądzisz o tumblr girls?

Dziewczyny, które uległy tej modzie, jakoś mi nie przeszkadzają. Niech nadal mają taki image, jeśli im się to podoba. To nie ja łażę w ich skórze, to nie ja budzę się każdego ranka w ich ciele. To, jak się ubierają, czy w jaki sposób robią sobie selfie, nie narusza honoru, poczucia godności, zdrowia i życia innych osób.
Moda jak moda - kto jej się poddał tylko dla szpanu, wkrótce z niej zrezygnuje. Kto taki styl wybrał, bo mu się podobał, zostanie przy nim na dłużej.

10. Którą porę dnia lubisz najbardziej? Co najczęściej wtedy robisz?

Uwielbiam bardzo późny wieczór. Około godziny 20-21 w końcu mogę odpocząć, zacząć robić to, co chcę wykonać, a za co wcześniej nie mogłam się zabrać, bo albo nie miałam czasu, albo robiłam coś innego, o co ktoś mnie poprosił. Nikt mi wtedy nie przeszkadza, jest spokojnie i cicho. Po prostu raj dla introwertyka.


11. Gdybyś mogła się udać teraz w dowolne miejsce na świecie, z kim chcesz, gdzie wybrałabyś się i z kim?

Udałabym się do Kilmore Cove, nietaniejącego (prawdopodobnie, ale w porządku jest czasem sobie pomarzyć) miasteczka z serii Ulysses Moore. Skoro zaistniałaby taka możliwość, to czemu nie miałabym z niej skorzystać? Krótka wizyta w księgarni u Calypso, zakończona oczywiście zakupem książki, następnie herbatka w Willi Argo na szczycie wysokiego klifu, o ile stary, zrzędliwy ogrodnik wpuściłby mnie do środka, a na sam koniec przejażdżka pociągiem wiecznej młodości.
Zebrałabym z sobą niewątpliwie właśnie Justynę, która tak samo jak ja kocha tą serię całym swoim sercem. Okrucieństwem byłoby nie zabrać jej w tak magiczną podróż, dającą jej szansę na poznanie ukochanych postaci i porozmawianie z nimi.

Jak już coś trzeba przeżywać to z osobą, która siedzi w tym po uszy, co nie?

23 komentarze:

  1. Mamy dużo wspólnego :)
    http://blogujzberta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne odpowiedzi :)
    http://treamicii.blogspot.com/2016/08/ostatni-tydzien.html

    OdpowiedzUsuń
  3. LBA to fajna zabawa, też lubię odpowiadać na pytania i porównywać, jak zmieniają się moje odpowiedzi:)
    #teammorze;) Ale nie mogę być obiektywna, bo nad morzem się wychowałam i zawsze będzie kojarzyło mi się z domem - jedne z moich najlepszych wspomnień to właśnie długie spacery po plaży, gdy włosy rozwiewa bryza, a wokół jest ten oszałamiający zapach morza... Jednak Mazury też są piękne, byłam kilka razy i mam dobre wspomnienia - uwielbiam jeziora i lasy, chociaż tych widoków najczęściej jednak doświadczam na Kaszubach, bo tam częściej jeżdżę.
    Mamy mniej więcej ten sam wzrost.
    Również lubię wieczór. Po pierwsze, są zachody słońca, a to jeden z najbardziej magicznych widoków, jakie istnieją. Po drugie, wtedy najlepiej mi się pisze - tak od 20 do północy jest taki czas, w którym jakoś nachodzi mnie wena. Po trzecie, w czasie roku szkolnego wieczorem wreszcie mam chwilę tylko dla siebie.
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na Mazurach też nigdy nie byłam, jeśli mam wybierać morze, to też bez wahania to ciepłe - śródziemnomorskie, egejskie lub oceany np. Indyjski. Ja z chęcią pojechałabym do Australii lub kolejny raz do Afryki <3 Pewnie, że trzeba zabrać ze sobą kogoś na taką podróż :)
    malinowynotes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Również najbardziej lubię wieczór. Mozna wtedy zrobić bardzo wiele różnych rzeczy i tak jak napisałaś, można wtedy mieć chwilę dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kilmore Cove! Aż szkoda, że to miasteczko nie istnieje. W podstawówce lubiłam sobie marzyć, że większość rzeczy jest prawdą w UM. Kilmore Cove to chyba wymarzone miasteczko. Też lubię wieczory... Wieczory jakoś, mają inny nastrój, nie ma takiego pośpiechu, jak w dzień. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy byłam młodsza, tez wyobrażałam sobie (i nawet w to wierzyłam), że Kilmore Cove istnieje. Zresztą do dziś lubię sobie na ten temat pofantazjować :)

      Usuń
  7. Lubię czytać posty LBA. Można się wiele dowiedzieć i niektóre pytania sa ciekawe :)
    Ja też bardzo lubię późniejsze wieczory <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Też jestem wielbicielka gór. Jeśli chodzi o serię Ulysses'a Moore'a to ty mnie do niej przekonałaś. Dwie pierwsze części leżały u mnie długo na półce i nie specjalnie chciałam po nie sięgnąć. Dopiero gdy zobaczyłam posta U Ciebie dotyczącego serii (może to było też jakieś LBA) to stwierdziłam, że muszą być to ciekawe książki ^^
    Pozdrawiam
    Kaktusowy Sad KLIK

    OdpowiedzUsuń
  9. Góry mają swój klimacik (taka wieczna włóczęga, powietrze jak kryształ i nieziemskie widoki), ale chyba w mojej ocenie przegrywają jednak z morzem. Ze mnie jest bowiem morski człek!
    Jeśli już mam Wenę (taką niezwykłą Wenę przez wielkie W), to najczęściej zdarza się wieczorem. Albo nocą. Noc to świetna pora na tworzenie, choć zazwyczaj w ciągu dnia okazuję się, że to, co powstało, nie jest jednak do końca tym, czego się chciało :D
    Z pozdrowieniami,
    B.

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne zdjęcia, ja osobiście uwielbiam morze, klify, słońce i plaże. Żadne góry (oprócz Alp zimą) nie są w stanie dorównać temu widokowi!

    Zapraszam na mojego bloga, jeśli ci się spodoba, zaobserwuj!
    http://modaiurodawedlugjulii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Większość odpowiedzi się zgada, chociaż ja zdecydowanie wole morze i plaże od gór. Nienawidzę gór, to mój koszmar!

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! :) Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, co dla jednych jest koszmarem, dla innych przybiera rangę czegoś wspaniałego :)

      Usuń
  12. Gratulacje nominacji! ja chyba wole morze :)

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli nie byłaś na Mazurach to musisz to koniecznie nadrobić! Ja wracałam tam z rodziną w każde wakacje i to jedna z najpiękniejszych części Polski <3
    Mój kanał na yt
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  14. Piona za góry. Również uwielbiam mimo, że widziałam je tylko na zdjęciach.
    Również lubię wieczory aczkolwiek jednak chyba bardziej wolę bardzo wczesne poranki kiedy jeszcze wszyscy śpią. To również jest raj dla introwertyka :)
    Pozdrawiam.
    http://life-ishappiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami jednak trudno jest się obudzić :D

      Usuń
  15. Świetne odpowiedzi! Zakochałam się w twoim blogu!
    Obserwuje <3

    Mój blog KLIK

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak ja kocham twoje posty, będę to ciągle powtarzać. Chyba najbardziej podoba mi się odpowiedź o tumbler girl, całkowicie przedstawia moje spojrzenie na to. No i na inne rzeczy- niech każdy ubiera się/żyje jak chce jeśli nie szkodzi innym.
    Pozdrawiam cieplutko oglądając zachód słońca hah.
    Twirling Pages, Ola x

    OdpowiedzUsuń
  17. O, w końcu ktoś idalnie ujął temat tumblr Girls, odzwierciedlasz moje zdanie, którego nie potrafiłam ująć w słowa. Nie rozumiem fali hejtu na ten styl, osób których on nie dotyczy. Po co tak przezywac to, ze kilkaset dziewczyn chodzi ubranych tak samo, jezeli to nie ingeruje w nasze zycie osobiste?/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham góry <3<3<3

    Pozdrawiam :)
    http://perypetieoliwii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Zwykle nie podobają mi się tego typu posty bo są to nudne pytania z nudnymi odpowiedziami. Ale ty zmieniłaś moje podejście do tego. Pokazałaś mi że LBA może być naprawdę super.
    Twój blog - sztos <3
    http://pktoja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, czytając takie słowa!

      Usuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger