9/08/2016

Muzeum inne niż wszystkie


Definicja

Muzeum najczęściej kojarzy nam się z jakimś nudnym miejscem, pełnym nieciekawych eksponatów w zakurzonych gablotach. Zazwyczaj jest tak rzeczywiście. W moim mieście oczywiście jest muzeum, do którego można wejść, przejść się po kilku salach, poprzyglądać się jakimś makietom i po trzydziestu minutach wyjść. Czasami trafi się w nim jakaś fajna ekspozycja, ale zazwyczaj największą jego atrakcją jest szkielet kobiety, którą pogrzebano twarzą do dołu.
Znalazłam jednak jakiś czas temu miejsce, które wyłamuje się całkowicie z tego schematu i oczarowuje zwiedzających.


Jak tam trafiłam?

Kiedy wybierałam się na rejs kanałem Elbląskim (o tym też jeszcze napiszę w najbliższym czasie), moja rodzina postanowiła odwiedzić jakiekolwiek miejsce w Elblągu, gdyż do odpłynięcia statku pozostało nam jeszcze trochę czasu i nie widzieliśmy sensu w siedzeniu w aucie lub moknięciu na dworze.
Nasz wybór padł na miejscowe muzeum. Kiedy weszłam do pierwszej sali, w której było kilka gablotek, w których mieściły się monety wycofane już dawno z obiegu, nie spodziewałam się tego, co miałam zobaczyć po wejściu schodami na górę i przejściu do następnej sali.


Wielkie wejście

Pani przy kontuarze poradziła nam wejść po schodach na pierwsze (może drugie?) piętro, by przyjrzeć się wystawie prezentującej historię miasta. Spodziewałam się zwykłych tablic, kilku talerzy i widelców w szklanych gablotach. Dostałam coś więcej.
Kiedy weszłam do sali, powitały mnie docierające zewsząd dźwięki. Starodawna muzyka, szmery, odgłosy ludzkich rozmów, czasami wystrzały z pistoletu czy huki nieznanego pochodzenia. Oprawa dźwiękowa dodała samej scenerii niesamowitego uroku. Wszystkie zwaliska gruzu ulokowane w poszczególnych miejscach nie były tylko jakimiś zwyczajnymi elementami tła. Tworzyły całość z eksponatami, sprawiały, że wraz z dźwiękami cała historia tego stutysięcznego miasta stawała się namacalna.


To miejsce ma duszę

Przechodzenie z jednej sali do drugiej i przyglądanie się temu wszystkiemu nie było czymś zupełnie zwyczajnym.
Widzieliście muzeum, w którym wystawa jest podzielona na rozdziały, które często mają dość niecodzienne lub symboliczne tytułu?
Mieliście okazję zobaczyć półprzeźroczyste zasłony, spuszczone z sufitu, przedstawiające różne urywki tekstów odnoszących się (lub być może nie) do poszczególnych okresów historii miasta?
Prawdopodobnie nie.


Nie tylko za szybą

Choć i w tym miejscu były gabloty, były tak pięknie wkomponowane w przestrzeń, że ich oglądanie wcale nie było nudne. Jednocześnie można było zobaczyć, dojrzeć powiązanie pomiędzy nimi a całą otoczka wizualną poszczególnych rozdziałów.
Nie wszystkie eksponaty stały na szczęście za taflą szkła. Każdy mógł się przyjrzeć gramofonowi, pianinu czy starowanemu telefonowi, w pobliżu którego z głośnika rozlegał się dźwięk dzwonienia. Każdy mógł przyjrzeć się im z bliska i, choć to niedozwolone, dotknąć ich. Zresztą mało kto potrafiłby się przed tym powstrzymać, patrząc na to, jak niesamowity klimat tworzą te eksponaty wraz z gruzami.


Na koniec

Wizyt w takich miejscach się nie żałuje. Wręcz przeciwnie - czeka się na kolejną okazję, by zobaczyć coś tak niezwykłego, magicznego i zajmującego.
Oby jak najkrócej.


30 komentarzy:

  1. Co prawda w tym muzeum nie byłam, le za to odwiedziłam tyle cudownych wystaw, że głowa mała! Przede wszystkim muzea w Londynie, do których tęsknie całym sercem. W moim kochanych Krakowie też są śliczne mimo, że znacznie mniej bogate i bardziej kameralne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie byłam w tym muzeum, ba, nigdy nie byłam w Elblągu, ale brzmi naprawdę ciekawie. Takie muzea to naprawdę zacna sprawa, coś innego, oryginalnego, świeżego. Te wszystkie zabiegi sprawiają, że wizyta staje się niezapomniana, przenosimy się do innego wymiaru. Czegoś takiego doświadczyłam w Krakowie, będąc w Podziemiach Rynku - bardzo polecam, coś niesamowitego! Wokół rozlegają się odgłosy miasta, ruiny tworzą swego rodzaju miasto, a w rogu może nakrzyczeć na Ciebie przekupka... fajne połączenie multimediów i eksponatów, ale takie nienachalne, wszystko idealnie się łączy. Nie wspominając o tym, ile można się dowiedzieć. Magiczne miejsce.
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkasz w Gdańsku, wiec do Elbląga masz względnie blisko, toteż zachęcam Cię do dowiedzenia go :)
      Kiedy będę w Krakowie następnym razem, na pewno odwiedzę podziemia!

      Usuń
  3. Nigdy nie byłam w tamtym rejonie naszego kraju. Jednak bardzo lubię odwiedzać muzea i różne tego typu miejsca. Takie rozwiązanie wydaje się bardzo ciekawe. Super, że udało ci się je odwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak jak koleżanki wypowiadające się wyżej- Też nie byłam nigdy w Elblągu, ale zaczynam żałować! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeju jak tam pięknie musi być. Nigdy nie byłam w takim muzeum, które miałoby taki klimat i zachęcałoby do aktywnego brania udziału w oglądaniu ekspozycji. W sumie to nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam w jakimś muzeum... Może niedługo się wybiorę gdzieś :) Pozdrawiam ;) Tak Po Prostu BLOG

    OdpowiedzUsuń
  6. jak zwykle nie lubię muzeum i coś mnie od nich odciąga to to miejsce naprawdę przykuwa wzrok i duszę... obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie to miejsce mogłoby zmienić zdanie nawet osoby najbardziej zniechęconej do muzeów. Dziękuję :)

      Usuń
  7. Ja z kolei lubię chodzić do muzeów i zawsze patrzyłam się dziwnie na koleżankę, która powiedziała, że muzeum jest dla niej nudne, nie lubi chodzić i lubi tylko takie, w którym się coś robi np. Kopernik, a patrzyłam się dziwnie na nią, bo uważałam, że Kopernik nie jest żadnym muzeum, tylko centrum kultury, a to jest wielka różnica. Kiedyś muzea kojarzyły mi się jako nudne obiekty, ale moje zdanie się zmieniło jak trafiłam do Muzeum Powstania Warszawskiego, a że było to parę ładnych lat temu, byłam bardzo pozytywnie zaskoczona technologią, która tam była i uznałam to miejsce jako najlepsze muzeum jakie widziałam. Właśnie dzięki tej wycieczce moje podejście się zmieniło. Polecam też muzeum historyczne w Krakowie, mieszczące się w podziemiach sukiennic. Bardzo unowocześnione, gdzie historia miesza się ze współczesnością. Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie również było ciekawe. Nie było tam nowoczesnego sprzętu i multimediów, ale wystawy były pogrupowane tematycznie. Na jednej ścianie samolot drewniany z tłem, na drugiej co innego. Do tego wrażenie robi rozmiar terenu, na którym się znajduje. Balony, helikoptery, silniki, a na tworze mnóstwo samolotów, które fajnie było zobaczyć. Można na przykład było wsiąść do środka samolotów, w którym papież Jan Paweł II przyleciał do Polski. Muzeum Schindlera też wydawało się ciekawe i pogrupowane tematycznie z wieloma wystawami, jednak niestety nie pamiętam stamtąd za wiele. Mieliśmy przewodnika, który opowiadał nam zdecydowanie za długo, dlatego też po pewnym czasie nikt go nie słuchał i każdy marzył o tym, żeby stamtąd wyjść, nic dziwnego. W ogóle w Elblągu nie byłam, więc muzeum też nie widziałam, ale widać, że ma klimat.

    Jasne, wszystko zależy od jakości. Są rodzaje rzeczy, na które warto wydać drożej i mieć coś dobrego. Apropo butów to uważam, że są rodzaje butów, które muszę być po prostu dobre. Jednak nie uważam, żeby wydawanie ponad stówy za klapki, czyli crocsy miało jakikolwiek sens, a z kolei martensy mi się bardzo podobały, ale cena ponad 400 zł, jak nie 500, wydała mi się jakby urwała się z kosmosu i tylko po to, by był znaczek "Dr. Martens". Kupiłam za 80 zł podróby, dobrej jakości i do tego w ładnym wiśniowym kolorze. Jak widzę, że buty są tanie, ale ich jakoś straszna, od razu odrzucam, bo nie ma potrzeby wydawać kasy na coś, co się zepsuje po miesiącu. Nie kupuję też butów w sieciówkach, do obuwniczych mam zdecydowanie większe zaufanie. Masz rację, sens kupowania podróbek jest wtedy, gdy sobie przekalkujemy, czy aby na pewno są dobrej jakości i opłaca się je mieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muzeum Powstania Warszawskiego jest też podobne świetne, wiec też tam zajrzę przy okazji.
      Muzeum Lotnictwa Polskiego spodobałoby się z pewnością mojemu tacie :)
      Stówa za klapki to jednak duża przesada...

      Usuń
  8. A mnie muzea nie kojarzą się w taki sposób! Chętnie tam chodzę. =) Kurczę, ale do Elbląga mam znowu za daleko. Chciałabym coś takiego zobaczyć na własne oczy. Poza tym, te dźwięki musiały być chyba przerażające. Nie wyobrażam sobie być tam i czuć ten klimat. To pierwsze zdjęcie jakoś mnie niepokoi. Mimo wszystko, chętnie weszłabym do tego muzeum, bo to w końcu jakieś przeżycie. Życzę Ci więcej takich miejsc, o których nie da się zapomnieć! W pozytywnym sensie, oczywiście. Arleta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie przerażające, ale stwarzały niesamowitą atmosferę :)
      Dziękuję!

      Usuń
  9. Moim zdaniem muzeum, które przedstawiłaś o wiele przyjemniej by się oglądało, niż to z samymi eksponatami. Inaczej jest być częścią czegoś, a inaczej te części oglądać ;)
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie wyszło to zdjęcie lalki. Twoje odbicie w lustrze wpasowuje się w całość zdjęcia. Trzeba się przypatrzeć, że to ktoś z aparatem, bo na pierwszy rzut oka to nie jest, takie jasne wszystko. Trochę upiorne to zdjęcie zresztą. Nie myślałaś, żeby kiedyś zrobić sesję lalką? To byłoby ciekawe. Tak po prostu podrzucam ci interesujący pomysł. Ogólnie ciekawe nawet to muzeum. Zwłaszcza, że wszystko było otoczone gruzami. W moim mieście dość marnie przedstawili historię miasta.

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem szczerze, że w swoim życiu byłam w... trzech, czterech muzeach? Trochę Ci zazdroszczę, że trafiłaś na takie ciekawe, bo mi muzea kojarzą się z tym, co napisałaś w pierwszych zdaniach Twojego posta
    Pozdrawiam
    Mój blog-klik!

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne to muzeum :)
    http://treamicii.blogspot.com/2016/09/podsumowanie-wakacji.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie uważam że muzea są nieciekawe - no oczywiście są wyjątki
    Musze powiedzieć, że piewsze zdjęcie mnie przeraziło serio :P
    Na pewno muzeum ma swój klimat i jest godne polecenia ;)

    Zapraszam!
    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń
  14. Niesamowite zdjęcia, szczerze podziwiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię takie klimaty :D Uwielbiam oryginalne muzea w których człowiek czuje się jak w innym świecie. Na pewno jeśli będę gdzieś w pobliżu to odwiedzę to miejsce!

    Pozdrawiam Wiktoria z bloga Book Written Rose. Zapraszam ❤

    OdpowiedzUsuń
  16. W Elblągu byłam kilka razy, lecz niestety tylko przejazdem. Następnym razem, gdy będę się wybierać nad morze, zahaczę o to miasto i odwiedzę tak ciekawe miejsce, ponieważ uwielbiam chodzić po różnych muzeach, wystawach, galeriach :)

    http://sysiadelrey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie byłam nigdy w tym muzeum, ale koniecznie muszę się kiedyś wybrać przy okazji wizyty w Elblągu, bo wygląda bardzo ciekawie!
    VIA-MARTYNA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  18. Naprawdę ładne te muzeum, z chęcią bym się tam wybrała ;)

    U mnie nowy post, zapraszam!
    MÓJ BLOG - KLIIK
    NOWY FILM NA KANALE

    OdpowiedzUsuń
  19. mieszkam koło Elbląga ale nigdy nie słyszałam o tym muzeum, koniecznie muszę się tam wybrać ;*
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz, zaobserwujesz xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  20. Super że byłaś w takim muzeum. U nas też jest niczego sobie, bo w większości są to sale multimedialne, ale z kolei tematy wystaw nie są interesujące( bynajmniej nie dla nas). Najlepsze są muzea w dużych miastach, typu Warszawa. Wtedy to aż wyjść się nie chce haha. W muzeum w Elblągu nie byłyśmy, ale po Twoim wpisie, mamy nadzieję, że szybko nadrobimy zaległości;)
    Pozdrawiamy i zapraszamy na nasz nowy post:*
    nikoladominikablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie nadróbcie zaległości :)

      Usuń
  21. Byłam w Elblągu mnóstwo razy, ale jakoś nie udało mi się nigdy być w tym Muzeum. Przy najbliższym czasie, wezmę to miejsce pod uwagę:))

    Jull.pl - klik!

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger