9/04/2016

O tym, jak Tutti trafiła do liceum


Dawno, dawno temu (czyli w styczniu) opowiadałam o tym, że planuję iść do technikum na profil technik ekonomii.  W ciągu tych kilku miesięcy wszystko się jeszcze bardziej skomplikowało, a moje wątpliwości urosły do niemożliwych rozmiarów. Gdyby nie moje poczucie tego, że coś jest nie tak, nigdy nie doszłabym do pewnych ważnych wniosków. Jeśli wątpliwości kotłujące się w moim sercu nie dałyby o sobie znać, prawdopodobnie zmierzałabym do nieokreślonego celu według styczniowego planu.

Czy naprawdę tego chcę?

Tak brzmiało jedno z pierwszych pytań, które uformowały się w mojej głowie. Zaczęłam zastanawiać się, skąd właściwie wzięła się chęć pójścia na taki, a nie inny kierunek. Nigdy nie fascynowały mnie sprawy finansowe, rozprawy o budżecie państwa w telewizji mnie nie interesowały, a z PIT-em miałam do czynienia raz w życiu - kiedy ma się instrukcję, bardzo łatwo jest go wypełnić, ale nie wydawało mi się, abym chciała właśnie tak spędzić kolejne 40 lat mojego życia. W zapachu papierów, przepisów, kosztorysów i tabelek w Excelu.
Prawdopodobnie częściowo kierowałam się tym, że połowa mojej rodziny pracowała na stanowiskach związanych z finansami i rachunkowością. Chęć bycia jak oni? Pragnienie zadowolenia innych i pójścia tą samą drogą? Podtrzymanie jakiejś cholernej, rodzinnej tradycji?

To nie to

Nadszedł kolejny etap - uświadomiłam sobie, że tak właściwie już tego nie chcę. Siedzenia z własnej woli w biurze na praktykach, uczenia się o podatkach, zasadach działalności gospodarczej itp. Prawdopodobnie nie byłabym wcale zadowolona z braku możliwości rozszerzania geografii, którą tak polubiłam, ani wybrania jako drugiego języka innego niż niemiecki.
Zaczęłam szukać. Przez chwilę miałam nawet pomysł z szkołą w innym mieście, ale po pewnym czasie został odrzucony. Nie poradzisz sobie - to właśnie usłyszałam i odpuściłam sobie, choć szkoła miała wysoki poziom, a ja czułam, że poradzę sobie z nauką, nawet przy długich dojazdach.
Później pojawiło się z różnych stron kilka innych propozycji, jak na przykład  technik informatyk - nie czułam jednak, abym miała jakiekolwiek zdolności w stronę pisania linijek kodów i skryptów.
W końcu postanowiłam złożyć podanie do miejscowego liceum - nie na biol-chem czy mat-fiz, które były oblegane. Human naturalnie odpadł - moim ostatnim marzeniem jest historia co najmniej cztery razy w tygodniu.
Gdzie więc trafiłam?
Na profil o rozszerzeniach z matematyki, geografii i angielskiego. Żeby było śmieszniej, powiem, że taka klasa przygotowuje właśnie pod studia ekonomiczne (i te z zakresu geografii i turystyki, choć nikt z mojej rodziny nie chciałby o czymś takim słyszeć).

Co potem?

Kompletnie nie wiem. Pożyjemy i zobaczymy, co postanowię robić, choć czuję, że za te trzy lata będzie mnie czekać coś niesamowicie trudnego do przeskoczenia i nie będzie się to wcale zaczynać się na m i rymować się z muskulaturą.

Zdjęcie: licencja CC0

39 komentarzy:

  1. Skoro Cię to noe interesowało, dobrze zrobiłaś, że zrezygnowałaś z technikum, bo przynajmniejbnie będziesz się z tym męczyć. Ja właściwie zastanawiałam się na jaki pójść kierunek i moim pierwszym faworytem był profil mat-geo-ang. Jednak uznałam, że perpektywy po tym kierunku mi niezbyt odpowiadały. Rachunkowość i finanse to nie moja bajka, a bycie geodetą albo kierunek geodezja, też mnie niezbyt ciekawi. Mam nadzieję, że będzie to dobry profil, jeśli nie, w przyszłym roku będziesz mogła przepisać się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zmieniłam decyzję do jakiej szkoły pójść dosłownie dzień przed złożeniem podania, papiery miałam już wypełnione, co zrobiłam? Podarłam je i zaczęłam wypełniać nowy arkusz.
    Najważniejsze by iść za głosem serca, a plany na przyszłość wiązać z tym co lubimy co robić. Tak jak piszesz, nie warto spędzać kolejnych 40 lat życia na robieniu czegoś do czego nie ma się zamiłowania.

    racjonalny empiryk - klik

    OdpowiedzUsuń
  3. Duża zmiana, ale najważniejsze, że będziesz się czuć fajnie na tym profilu, a przyszłość poznasz już niedługo (gadam jak wróżka)
    Ja od początku chciałam iść na "humana" i tam się znalazłam. Po pierwszym dniu jestem wręcz zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też chciałabym iść na rozszerzony angielski, jednak jeszcze nie wiem do jakiego liceum, pewnie będę dojeżdżać, jednak chcę się jakoś usamodzielnić. Świetny post!
    Pozdrawiam!
    https://loony-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ważne, żebyś w przyszłości miała komfortowy zawód "pod siebie". Dobrze, że zastanowiłaś się dokładnie nad wyborem szkoły, bo ona może mieć kluczowe znaczenie w twojej przyszłości. Liceum jest o tyle dobrym rozwiązaniem, że jeśli nie pójdzie ci na jakimś profilu, to po napisaniu matury będziesz mogła próbować coś zmienić na studiach, a po zawodówce, wiadomo - od razu zawód i studia w ograniczonej liczbie kierunków.
    Pozdrawiam
    Kaktusowy Sad

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po zawodówce nie można iść na studia, chyba że się skończy liceum uzupełniające ;)

      Usuń
  6. Dobrze, że nie poszłaś w kierunku, który Cię nie interesował - człowiek, który robi to, czego nie lubi jest po prostu nieszczęśliwy. Ważne, żeby iść za głosem serca i swoimi zainteresowaniami, a nie za ludźmi. Można słuchać rad, wskazówek, ale ostatecznie trzeba zdecydować samodzielnie - bo to my, a nie Ci ludzie pójdą w tym kierunku.
    Z tego co piszesz na blogu, wynika, że bardzo lubisz geografię, więc myślę, że ten profil jest dobrym wyborem:) Najważniejsze, że to coś, co naprawdę Cię interesuje.
    Jestem teraz w trzeciej klasie gimnazjum i powoli myślę o wyborze liceum (bo że to będzie liceum, wiem już na pewno). Wielu ludzi mówi, żebym poszła do tego z zespołu szkół, do którego właśnie chodzę. Sęk w tym, że chyba potrzebuję odmiany, nowej przestrzeni. Dlatego mam mały dylemat. Chociaż tyle, że wiem, na jaki iść profil - humanistyczny. To kierunek, który naprawdę mnie interesuje i z którym chcę związać swoją przyszłość.
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała chodzić następne trzy lata do tego samego budynku, to zaczynałoby mi być już trochę nudno. Te same twarze, podobni nauczyciele, takie same zasady. Mam nadzieję, ze dokonasz dobrego wyboru :)

      Usuń
  7. Baardzo ciekawa opowieść! Trochę mnie to denerwuje, że już tak młodo trzeba wybrać w jakim kierunku pójdzie nasza przyszłość, skoro część z nas nie ma pojęcia, co chce robić w życiu. Myślę, że dobrze zrobiłaś kierując się głosem serca- w końcu to ty spędzisz kilka lat w jakiejś szkole, nie twoi bliscy. To ważne, abyś Ty czuła się w niej dobrze. Pozdrawiam! x
    majawojcieszek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Baardzo ciekawa opowieść! Trochę mnie to denerwuje, że już tak młodo trzeba wybrać w jakim kierunku pójdzie nasza przyszłość, skoro część z nas nie ma pojęcia, co chce robić w życiu. Myślę, że dobrze zrobiłaś kierując się głosem serca- w końcu to ty spędzisz kilka lat w jakiejś szkole, nie twoi bliscy. To ważne, abyś Ty czuła się w niej dobrze. Pozdrawiam! x
    majawojcieszek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ma się co męczyć. Ja sama zastanawiam się na jaki kierunek pójdę:)
    >>Alicce-alice.blogspot.com<<

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że zmieniłas swoją decyzje bo nie ma co się męczyć na kierunku, który cię nie interesuje. Życze Ci powodzenia w szkole :)
    Anonimoowax - Klik

    OdpowiedzUsuń
  11. Męczenie się na kierunku, który nas nie interesuje, jest bezsensowne. Nikt nie powinien mieć Ci za złe, że sama planujesz swoje życie. Po trzech latach będziesz wiedziała, czy wybór był słuszny, czy wybrałaś źle. Jednak z pewnością nie stracisz na takim wyborze, zawsze zdobędziesz jakąś wiedzę, którą będziesz mogła wykorzystać w życiu - może nie koniecznie będą to logarytmy ;D
    Pozdrawiam, kochana :*

    blogtylkodlamnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystko się przydaje, ale pewne rzeczy pozostaną ze mną na zawsze :)

      Usuń
  12. Ważne, żebyś czuła się dobrze na tym kierunku, bez sensu się męczyć. Powodzenia w roku szkolnym :)
    ju-latte.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. OH gdybym ja ponad dwa lata temu postąpiła tak jak ty. Bardzo dobrze zrobilas. Ja właśnie sobie zaczynam trzecia klasę na profilu technik ekonomista i wiesz co? Okropnie żałuje. Bo to zdecydowanie nie to co chce robić w życiu. Siedzenie w tych papierach... Eh. I do dzisiaj się zastnawiam czemu tam poszlam skoro nigdy nie interesowałam się żadna gospodarka czy ekonomia. Cóż. Na studiach będę musiała się przekierunkowac

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. OH gdybym ja ponad dwa lata temu postąpiła tak jak ty. Bardzo dobrze zrobilas. Ja właśnie sobie zaczynam trzecia klasę na profilu technik ekonomista i wiesz co? Okropnie żałuje. Bo to zdecydowanie nie to co chce robić w życiu. Siedzenie w tych papierach... Eh. I do dzisiaj się zastnawiam czemu tam poszlam skoro nigdy nie interesowałam się żadna gospodarka czy ekonomia. Cóż. Na studiach będę musiała się przekierunkowac

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć swoja przyszłość na takich studiach, które Ci sie spodobają i otworzą przed Tobą nowe możliwości :)

      Usuń
  15. Jestem na tym samym profilu w liceum i ze mną było trochę podobnie, tyle że ja kompletnie nie wiedziałam w jaką stronę chcę iść, a jako że nie jestem dobra z przedmiotów ścisłych i w ogóle nie mam głowy do historii, to postawiłam na mat-geo-ang i jestem bardzo zadowolona :)
    VIA-MARTYNA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  16. Najważniejsze, że postąpiłaś tak, jak podpowiadało Ci serce. Ja już od kilku lat dokonuję wyborów wbrew rodzinie, ale w zgodzie ze sobą. Liceum, teraz kierunek studiów.
    ,,Studia artystyczne? Co będziesz potem robiła? Nie będziemy Cię całe życie utrzymywać."
    Jednak zauważyłam, że z czasem część mojej rodziny widząc, że jestem szczęśliwa w tym co robię, sama zaczęła cieszyć się moim szczęściem. Tobie życzę tego samego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zrobię po swojemu, prawdopodobnie pewnego dnia usłyszę to samo :D
      Dziękuję!

      Usuń
  17. Profile mat-geo rzeczywiście tworzone są głównie pod studia ekonomiczne, ale jest po nich wiele opcji. W sumie, do studiów masz jeszcze dużo czasu ;P Trzy lata to jednak naprawdę wystarczająco długi okres aby podjąć jakąś decyzję ;) A na maturze i tak będziesz zdawała to co zechcesz :) Ważne żeby uczyć się tego co się lubi :) Wtedy przychodzi to o wiele łatwiej ;)

    justmajka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny post :). Dobrze, że w odpowiedniej chwili zdążyłaś zmienić decyzję, z którą najprawdopodobniej później ciągle byś się "gryzła". Osobiście uważam, że powinno się iść za głosem serca, a nie "tradycji rodzinnej". Ja także zamierzam pójść własną ścieżką. Pozdrawiam! /~Claydi
    Nasz blog :) -> KLIK

    OdpowiedzUsuń
  19. Będzie dobrze! Masz właśnie jeszcze trzy lata! Dobrze, że koniec końców wybrałaś to, co naprawdę ci odpowiada, a nie coś, co wzięło się, jakby znikąd. Super, że mogłaś decydować sama o sobie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, prawo do decydowania o sobie to fajna rzecz, ale niesie ze sobą ogromną odpowiedzialność :)

      Usuń
  20. Trzymam kciuki! Podziw za dużą zmianę.. Na pewno będzie dobrze
    POzdrawiamy

    http://youthinkpositive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo pouczający post. Nie zawsze się wie czego się chce, bo przecież wybierając technikum czy liceum trzeba myśleć już o studiach:( A kto w tak młodym wieku wie, co będzie robił praktycznie za 10 lat?
    Obserwujemy :* i życzymy powodzenia

    nikoladominikablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Do odważnych świat należy! :) Trzymam kciuki i mam nadzieję, że mimo trudności będziesz zadowolona z decyzji :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    http://mayyflowerblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Moim zdaniem bardzo dobrze zrobiłaś! Też jestem na kierunku mat-geo tyle że mam jeszcze dodatkowo rozszerzony post, szczerze to jeszcze nie mam pojęcia co dokładnie chcę robić w życiu ale nie żałuję swojej decyzji i podoba mi się :)
    Mam nadzieję, że również nie pożałujesz i będziesz zadowolona, zawsze jeszcze możesz się przenieść.

    Pozdrawiam
    https://dandiess.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś obecnie nie widzę siebie na innym profilu :)

      Usuń
  24. ja jestem na rozszerzeniu mat geo ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba większość idąc do liceum zastanawiała się czy dobrze wybrała. Miałam tak samo właśnie w tym roku, długo się zastanawiałam i zmieniałam swoje zainteresowanie kierunkami, w końcu skończyłam na biol-chemie z rozszerzoną matmą, tak jak chciałam na samym początku :p Co los przyniesie? To się okaże. Czy żałuję? Nie specjalnie, choć nie powiem, że mam chwilę zwątpienia, ale jak na razie się cieszę, że nie wybrałam inaczej :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  26. Kurcze ja cały czas zastanawiam się gdzie pójść, co daje chce robić w życiu. Nie mam zielonego pojęcia. Chciałabym pójść do liceum do Warszawy, ale to duże wyzwanie. Mogłabym również zostać np. policjantka, pracować w straży granicznej, albo pójść w kierunku modelingu (bardziej fotomodelka). No cóż, zobaczę co dalej życie przyniesie. :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  27. A witam panią...
    kuuurczeee, ale tu się pozmieniało!
    Aj, piszesz już zupełnie inaczej! Tak... dojrzale. Serio. Jestem zdumiona.
    I nie wiedziałam, że jesteśmy w tym samym wieku :) Cieszę się, że przemyślałaś sprawę! Ja miałam podobną sytuację - o mały włos poszłabym na mat-fiza, jakoś tak, żeby było pożytecznie, ale w finale wylądowałam w plastyku i dobrze mi tam ;)

    pozdrawiam cieplutko!
    Ufam, że wszystko pięknie się ułoży! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmianę w stylu pisania da się rzeczywiście zauważyć :)
      Cieszę się, że w ostateczności udało Ci się dobrze wybrać. U mnie na razie wszystko w porządku. Mam nadzieję, że pewnego dnia mnie oświeci i będę mieć bardziej konkretne plany życiowe, bo jak na razie to czytam książki, ogarniam kontakty towarzyskie oraz piszę posty i pracę na olimpiadę z geografii :)

      Usuń
  28. Mogłam pójść na bio-chem czy mat-fiz, które są szczególnie obleganymi i popularnymi kierunkami, ale nie zrobiłam tego. Zdecydowałam się na coś, co lubię, dlatego wybrałam
    mat-geo-ang. I jak na razie nie ma to nic wspólnego z tym, co będę robić w przyszłości, bo jeszcze nie wiem, czym chcę się zajmować. I mimo, że ludzie mówią, że musi być to coś związanego z twoim profilem, to wcale nie musi tak być. To zależy tylko od ciebie. To twoje życie. Twoja decyzja.

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger