9/12/2016

To nie jest Disney


W dniu szesnastych urodzin człowiek nie budzi się nagle rano i nie odkrywa, że w jego domu zagnieździły się osy. Nie patrzy przez okno i nie widzi, że jego znienawidzony rówieśni dostał właśnie nowiutkie auto. Nie przeżywa dnia upokorzeń, nie dostaje też dobrej wróżki z nieba.
Nie ma też listy szesnastu życzeń, które ta wróżka mogłaby spełnić.
Sorry, to nie jest plan filmu.

W rzeczywistości

Kiedy zbudzisz się o siódmej rano wraz z dźwiękiem budzika, poczłapiesz do kuchni, zaparzysz sobie herbatę i będziesz odliczać kolejne minuty dzielące Cię od wpół do ósmej. Któryś z domowników podejdzie do Ciebie, złoży Ci życzenia, zanim jeszcze będziesz miał co świętować.
Jeśli jesteś względnie popularny, zostaniesz zasypany przez swoich znajomych na Facebooku setkami życzeń. Część winszujących będziesz znać osobiście. O innych będziesz wiedzieć tylko to, że łączy Was jakaś wyimaginowana więź na Facebooku, nic więcej. Może ktoś w szkole włoży do twojej szafki nadmuchane, kolorowe balony lub przyklei do drzwiczek zdjęcia, na których jesz pizzę na imprezie lub wygłupiasz się jako dziecko na placu zabaw.
Jeśli dla większości jesteś obojętny jak zeszłoroczny śnieg, ktoś Cię poklepie po plecach, ktoś może zaintonuje Sto lat na tej najgorszej lekcji, której trwanie najbardziej chciałoby się skrócić. Twoja tablica na Facebooku nie będzie tonąć w życzeniach i zdjęciach. Jedynie ci, którzy naprawdę o Tobie pamiętają, odważą się wrzucić je do sieci i przełożyć w nie prawdziwe, szczere intencje.

Brak złudzeń

Nie ma listy życzeń, którą ktoś mógłby za nas spełnić. Istnieją tylko nasze nadzieje i pewne cele, do których spełnienia trzeba podejść realnie i wziąć się za nie. Bez tego pozostaną tylko kurzem zalegającym gdzieś na dnie umysłu.

Szczerze?
Wolę być tym zeszłorocznym śniegiem.

38 komentarzy:

  1. ..A za kilka lat w ogóle zapomnisz, że taki dzień był, i nawet się z tego ucieszysz. Bo jak śpiewa mój ulubiony zespół, ,,ja za nic w świecie nie chciałbym znowu mieć 16 lat". W ogóle w tym wieku czułam się jeszcze w obowiązku wyprawiać urodziny! Dostawać prezenty i dawać je innym! katorga. Jak dobrze, że moja 19 minęła idealnie bez echa a pierwszy prezent dostałam dwa dni później, bynajmniej nie od rodziny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego! (Fejkowa relacja przez bloga nie jest fejkowa, serio).
    Czuję się stara.
    A i tak w ogóle to post skłania do przemyślen, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako pseudooryginał, pseudoekscentryk pseudowyłamujący się z mejnstrimu (nie) pogardzam życzeniami składanymi na Facebooku - mam nadzieję jednak, że ty nie pogardzisz moim złożonymi z najmniej sensownym komentarzu świata: wszystkiego najlepszego! Czyli wszystkiego, co najlepsze, i niech wszystko będzie najlepsze.
    No i co. Dobry post, jak zwykle.
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie cieszę się z wszystkich życzeń na Facebooku, bo zazwyczaj składają mi je osoby, które znam i nie mają mnie gdzieś, a mnie to pasuje. Twoimi również nie pogardzę, bo to nie Facebook, nawet jeśli się osobiście nie znamy, więc dziękuję :)

      Usuń
  4. Też wolałabym być zeszłorocznym śniegiem, ale czasem to jest niemożliwe. A życzeń na Facebooku nie lubię, bo wydają się sztuczne. A gdy dostaję ich całą masę nie mam już ochoty na nic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostaję ich mało w porównaniu do niektórych i zazwyczaj są od osób, które mnie znają/znały dość dobrze oraz nie mają mnie... wiadomo gdzie.

      Usuń
  5. Trochę dziwnie(czyt. smutno) czyta się, taki post, jeśli się wie, że miałaś wczoraj urodziny. :-/ No tak, ale kto powiedział, że urodziny są cudowne i że w tym dniu nagle świat się odmienia. Nie zatrzymuje się w miejscu. Tak naprawdę ludzi z wyjątkiem tych niewielu nie obchodzi to, czy masz urodziny, czy nie (to nie jest w sensie do ciebie, tylko ogólnie, takie rozmyślenie). W końcu to tylko urodziny... (nie ważne co ja chciałam tu napisać) Nikt nie rozumie, że każdy chciałby to święto spełnić jakoś... Za dużo książek czytamy, za dużo filmów oglądamy. Chcemy odbiec od upiornej rzeczywistości, a w urodziny dostajemy ją razy dwa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego! Niestety życie to nie jest bajka rodem z Disney'a (tak, oglądałam ten film kilka razy mimo że już dawno dawno dawno nie mam 16 lat, ale i tak mi się podoba). Ja nie lubię obchodzić swoich urodzin. Zawsze wtedy zostaje nagle stworzona sztuczna atmosfera, niby ktoś pamięta, ale nie do końca. Grrr...
    P.S. Dziękuję za odwiedziny u mnie. Pozdrawiam i obserwuję ;) Tak Po Prostu BLOG

    OdpowiedzUsuń
  7. Lepiej być zeszłorocznym śniegiem niż mieć całą tablicę życzeń od praktycznie obcych ludzi... Nie lubię życzeń na fb dlatego mam zablokowaną tablicę. Jeśli ktoś zechce, niech po prostu napisze prawdziwą wiadomość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie blokuję tablicy, bo i tak życzenia piszą mi w większości bliżsi znajomi, co jak dla mnie jest plusem.

      Usuń
  8. Zawsze byłam tym zeszłorocznym śniegiem, a z życzeń na facebooku w tym roku na pewno zrezygnuję, nie podając innym mojej daty urodzin albo zablokuję dodawanie postów na mojej osi czasu, ewentualnie jedno i drugie. Już na pewno mnie nie bawi dodawanie tysiąca zdjęć od ludzi, z którymi niezbyt często gadam. Swoje urodziny lubię obchodzić, mimo, że jestem tym zeszłorocznym śniegiem, są osoby, które o mnie pamiętają, a ja czuję si wtedy wyjątkowo.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tam cieszę się z życzeń
    ń, które dostanę w smsie lub kiedy ktoś do mnie podejdzie i mi je złoży, myślę, że takie są najcenniejsze :)
    Proszę o klikanie w linki :) Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  10. W sumie to muszę się troszkę nie zgodzić. Ja np. lubię i doceniam wszystkie życzenia jak i te złożone na fb. Pomimo, że czasami składają je osoby, z którymi nie przebywam zbyt często to jednak sam fakt, że ta osoba pamiętała (nawet jeśli dostała powiadomienie) to uśmiech się na twarzy pojawia. Urodziny według mnie to wyjątkowa okazja. Co roku obchodzimy rocznicę swoich urodzin czyli naszego początku, który rozpoczyna naszą historię. Zawsze w ten dzień lubię sobie powspominać. Nawet jeśli nie mamy z kim tego święta obchodzić (lub po prostu nie lubimy robić imprez urodzinowych) to po prostu warto zrobić coś dla siebie. W końcu to nasz dzień :).

    pozytywnarealistka.blogspot(klik)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też doceniam te życzenia, ale te od bliższych znajomych, którzy naprawdę o mnie pamiętali, mnie cieszą i rozpalają moje serduszko :)

      Usuń
  11. Dokładnie, nikt za nas marzeń nie spełni ;)

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Te facebookowe życzenia... Nie podoba mi się ta nowa "moda". Co roku blokuję tablicę, żeby nikt nie wrzucił jakiegoś durnego zdjęcia, a tym bardziej nie potrzebuję życzeń ludzi, którzy potem oczekują ode mnie tego, żebym ja również w dniu ich urodzin napisała "wszystkiego najlepszego" i nabiła statystyki.

    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nigdy nie robił mi zbyt wielu zdjęć, więc nawet jeśli ktoś coś wrzuci, to jest to zdjęcie najzupełniej neutralne ;)

      Usuń
  13. Mimo wszystko chciałabym mieć taką listę życzeń, która by się spełniła. A nie, czekaj... Moja 16 była w styczniu, więc wszystko przepadło. Życzenia na facebooku to zło. Myślę, że nikt nie chciał by oglądać moich zdjęć. Ewentualnie część ludzi się pośmieje, ale co ja z tego będę miała? Nico.

    Pozdrawiam,
    http://kozlovskaiza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się w sumie trochę pośmiałam ze zdjęcia, które podesłała mi znajoma, z którą byłam zawsze w przyjaznej relacji :)

      Usuń
  14. Och, znam ten film. W sensie ten Disneya, o szesnastych urodzinach.
    Nie mam Facebooka, także moja tablica nie tonie w życzeniach, bo jej nie mam. Tak więc nieliczni pamiętają o moich urodzinach, ale ci nieliczni mi wystarczają, bo są to moi najbliżsi. Ich pamięć jest dla mnie najważniejsza. Chociaż jak dla mnie miło, gdy ktoś znajomy wyśle wiadomość z życzeniami, daje znać, że o mnie pamięta. Bo dla mnie to wyjątkowy dzień i cieszę się z każdego ,,wszystkiego najlepszego". Myślę, że warto celebrować tę okazję, nawet robiąc coś dla siebie:)
    W mojej szkole niektórzy w dniu urodzin mają szafki oblepione karteczkami i zdjęciami. W sumie fajna rzecz, zrobiłam to kiedyś dla koleżanki:)
    Niektórzy ludzie chyba myślą, że marzenia spełniają się same. Że wystarczy powiedzieć ,,marzę o tym" i to się spełni. A to my musimy wykonać pierwszy krok. Pierwszy i mnóstwo, mnóstwo następnych, żeby dojść do celu. Nikt za nas marzeń nie spełni, sami to musimy zrobić:)

    No i na koniec - przyjmij proszę spóźnione wszystkiego najlepszego. Zdrówka, szczęścia, radości, uśmiechu, weny, magicznych chwil, świetnych książek, kolejnych fantastycznych zdjęć i opowiadań oraz wszystkiego, co sobie tylko zapragniesz:)

    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia! Zdrowie jest najważniejsze :) Jego brak komplikuje wiele spraw :/

      Usuń
  15. Kto by nie chciał takiej listy życzeń? Też chciałabym być tym wspomnianym przez Ciebie śniegiem, jednak znajdzie się grupka, która złoży mi życzenia, chciałabym żeby nikt o nich nie wiedział (najgorsze jest to jak Ci wychowawczyni życzenia składa i Cię przytula.) Świetny post! :)
    Pozdrawiam!
    http://loony-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś nauczycielka złożyła mi życzenia, ale dla mnie był to bardzo zaskakujący i pozytywny gest - ucieszył mnie :)

      Usuń
  16. Gdyby nie facebook, tylko rodzina by o mnie pamiętała... ktoś rano spojrzy w fb ,,o Kinia ma dzisiaj urodziny"! i w szkole przypomni jej się to na piątej lekcji... .
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  17. Cała prawda o urodzinach- Niestety. Bardzo nie lubię tego dnia tak samo jak świąt. A wszystko przez to że na myśl o nich czuję tylko smutek i żal.

    www.gitaraiszpilki.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Oglądałam ten film 16 życzeń i był bardzo fajny
    I ja wolałabym być zeszłorocznym śniegiem.
    Pozdrawiam oliwiafelkel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Oglądałam ten film, kiedy byłam dużo młodsza i chciałam sobie zrobić taką listę xdd Ja chyba jestem tym śniegiem. Nie rozumiem tego trendu pisania życzeń wszystkim osobom, nawet tym nieznajomym.
    Imbirkowy blog klik!

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak, jak ktoś wspomniał, dziwnie się to czyta, kiedy niedawno miało się urodziny. Irytuje mnie, gdy ktoś dodaje na fb życzenia i chyba w przyszłym roku zablokuję tę opcję. Tak naprawdę o moich urodzinach w tym roku pamiętały jedynie 3 osoby - moi rodzice, oraz koleżanka, z którą miałam kontakt w gimnazjum. Reszta ludzi napisała na tablicy, jednak pewnie, gdybym usunęła datę, nikt by z tych osób nie pamiętał.
    Coraz mniej szczęścia czuję w związku z urodzinami i zauważyłam, że coraz bardziej doceniam, jak ktoś tego dnia spędzi ze mną czas, niż to jak wręczy jakiś prezent. Nie cieszą mnie materialne prezenty i bardziej doceniam to, czego nie można kupić za pieniądze - życzenia, obecność, uśmiech... Zaczynam postrzegać ten dzień jako normalny - jeden z licznych, niczym nie różniący się od siebie.
    Pozdrawiam,
    Marika
    Papierowe Myśli

    OdpowiedzUsuń
  21. Cóż, zdarza mi się dodać życzenia na Facebooku, aczkolwiek składam je tylko osobom, o które naprawdę się troszczę i to tylko wtedy, kiedy nie mam możliwości zobaczyć się z nimi osobiście. I nieco bawi mnie, gdy w moje urodziny na moją tablicę życzenia z gatunku "Wszystkiego najlepszego :)" wstawiają osoby, które na ulicy udają, że nigdy nie miały ze mną nic do czynienia - uroki bycia "kujonem" w podstawówce.

    Wszystkiego najlepszego, Tutti. Mam nadzieję, że nie jest aż tak źle

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja w przeciwieństwie do innych bardzo lubię facebook'owe życzenia. Lubię się pośmiać z głupich zdjęć moich przyjaciół, a nawet przyjemne jest dla mnie, gdy ktoś w dniu moich urodzić wstawi mi na tablicę jakąś śmieszną (czy nawet żenującą) fotkę :D

    http://sysiadelrey.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Wiem ze trochę późno ale wszystkiego najlepszego. Życzę ci przede wszystkim żeby twój blog się dobrze rozwijał bo zajebiscie się czyta

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Życzenia na facebooku przyprawiają mnie o mdłości, ludzie je składają z powodu powiadomienia. :C
    mavselinaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ależ trafnie ujęte ;o trafiłaś w samo sedno
    http://mayyflowerblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę przyznać, że ten post mimo, iż bardzo prawdziwy i trafny, to mimo wszystko dołujący, ale świetnie to ujęłaś
    VIA-MARTYNA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  27. Również wole być tym śniegiem! A życie to nie Disney, bo ja swoje 16 urodziny spędziłam w chora w łóżku i tylko jedna osoba postanowiła mnie odwiedzić i może z 2/3 zadzwonić bo nie mogły przyjechać, a reszta nie pamiętała o urodzinach gdyby nie fb

    by-klaudiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie był to w sumie zwyczajny dzień.

      Usuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger