11/08/2016

Chciejlista książkowych adaptacji


Lubię odpowiadać na nominacje do tagów, szczególnie jeśli są one ciekawe i dotyczą książek. Tym razem zostałam nominowana przez Angę z bloga W NORZE, na którego Was serdecznie zapraszam. Ten tag polega na tym, że do każdej kategorii ekranizacji dobieram powieść, którą chciałabym chętnie zobaczyć w danej formie.

1. FILM

Czymś cudownym byłoby zobaczenie ekranizacji Ulyssesa Moore'a na dużym ekranie. Nie mówię tu oczywiście o jakiejś nędznej produkcji, na potrzeby której zrobiono nawet beznadziejny trailer, by przyciągnąć ewentualnych sponsorów. Chodzi mi tu o serię filmów z prawdziwego zdarzenia. Z wspaniale dobraną obsadą aktorską, niesamowitymi efektami specjalnymi, świetną ścieżką dźwiękową i wierną fabułą. 
To nie byłyby filmy. To byłaby magia.
Wiadomo byłoby, na co w takiej sytuacji przeznaczyłabym całe swoje kieszonkowe. Kilka seansów w kinie (plus dojazd do innego miasta na 3D), zakup płyty z nagraną ścieżką dźwiękową i oczywiście nabycie Blu-ray z samym filmem.

Żeby móc podróżować, musisz mieć jakiś punkt stały, punkt, z którego wyruszyłeś. I do niego zawsze powracać, żeby przygotować następną podróż. Nie istnieje koło bez środka. I nie istnieje podróż bez powrotu.

2. SERIAL

Na pewno ucieszyłabym się, gdyby zdecydowano się w końcu zrobić jakiś porządny serial na podstawie serii Felix, Net i Nika autorstwa Rafała Kosika. Przygody trójki warszawskich gimnazjalistów na pewno przyciągnęłyby nowych fanów, którzy z pewnością sięgnęliby po papierowy pierwowzór.
Zresztą w telewizji brakuje polskich seriali dla młodzieży, które nie ociekałyby marnym poziomem aktorstwa, fabułą z Szkoły i kiepskim humorem, którego i tak nie ma. Może któryś z nastoletnich widzów zainteresowałby się robotyką lub informatyką? Może ktoś zacząłby praktykować tele...
Ekhm, telekineza jest trochę nierealna.
Nawet bardzo.
Komu zaszkodziłoby jednak spróbować?

3. KRESKÓWKA/FILM ANIMOWANY

Ta kategoria oczywiście kojarzy mi się z dzieciństwem, kiedy to z ochotą zasiadałam przed telewizorem i oglądałam bajki. Dynastia Miziołków Joanny Olech zapewne fantastycznie wypadłaby jako kreskówka ze względu na humor zrozumiały w pełni dla dzieci. Mali widzowie od razu pokochaliby sympatycznych bohaterów i na pewno nie znudziliby się - w rodzince Miziołka nie było dnia bez jakichś zabawnych, zwariowanych sytuacji!

4. POWIEŚĆ GRAFICZNA/KOMIKS

Gdybym miała ochotę przeczytać komiks, z pewnością sięgnęłabym po coś niekoniecznie wesołego, a bardzo poważnego, z mrocznym, przesyconym nutką magii klimatem. Mój wybór padł na Baśniarza Antonii Michaelis, który opowiada o historii miłości Anny i Abla, typowego outsidera. 
Nie jest to jednak zwykły romans - nie jest przesłodzony, a raczej smutny i bardzo melancholijny. Jednocześnie w tle rozgrywa się wątek thrillera opierający się częściowo na bajce opowiadanej małej dziewczynce.
Odpowiednia kreska dodałaby całej historii niesamowitej atmosfery, może nawet mrocznej i przyprawiającej czytelnika o uczucie niepokoju.

- Czasem mam problem z odróżnieniem szczęścia od smutku - szepnęła. - Czy to nie dziwne? Czasami po prostu nie wiem, czy jestem szczęśliwa, czy smutna. Tak jest, jak myślę o tobie.

5. SZTUKA TEATRALNA

Chciałabym zobaczyć Madame Antoniego Libery na deskach teatru. Z tego, co mi wiadomo, spektakl na podstawie tej powieści już powstał, ale grany był przeszło cztery lata temu w Warszawie. Mam nadzieję, że jakiś inny teatr (bliższy mojemu miejscu zamieszkania) podejmie się kiedyś tego zadania i że będę mogła zobaczyć całą sztukę na żywo.

Nie, to nie było to! To było "ziemskie", zwykłe. Nie miało tamtej gorączki i nie miało - poezji. Nie miało też wiele wspólnego z tym, co nazywa się szczęściem.

6. MUSICAL

Tym razem postawię na naprawdę dziwne połączenie Wielkiego Marszu Stephena Kinga i piosenek. Niezbyt gruba, a jednak dogłębnie przejmująca książka zawarta w formie musicalu mogłaby być dość ciekawa oraz równie imponująca jak pierwowzór.

Myślenie. Myślenie i samotność, bo nieważne, z kim spędzasz czas, na końcu jesteś sam.

Zdjęcie: licencja CC0

25 komentarzy:

  1. Połowy z tych książek nie znam...
    Baśniarz w postaci (mrocznego) komiksu będzie na pewno niesamowitą lekturą. Chciałabym zobaczyć tę książkę w innej formie, a ta wydaje się odpowiednia
    Felix, Net i Nika to dawne wspomnienia. Podstawówka i czytanie całymi dniami bez wyrzutów, że się nie uczę. A teraz serial, który by skradł mi czas... czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ,,Felixa..." może nie widzę w formie serialu, ale filmu jak najbardziej tak. Wiem, film już powstał, ale wolę udawać, że nie istnieje. Widziałam tylko początek (tak... z pół godziny?), dalej nie pociągnęłam, może potem było lepiej, nie wiem. . Znaczy... może potencjał był (głęboko ukryty), ale zabrakło wszystkiego, co czyniło książki Kosika tak genialnymi - charyzmatycznych bohaterów, cudnego poczucia humoru, mieszaniny komizmu i grozy oraz żywych, błyskotliwych dialogów. Zamiast tego otrzymaliśmy papierowe, płaskie postacie, drewnianą grę aktorską i sztuczne, nienaturalne dialogi.
    Ech.
    W każdym razie, książki Kosika jako wysokobudżetowy film sci-fi dla młodzieży - o tak. Kupuję to. Jak najbardziej. Bo serial jednak zwykle ma niższy budżet, to raz, a dwa, film dotrze do większej grupy odbiorców. No i dla mnie dałoby się to rozbić na całą filmową sagę. Chociaż z drugiej strony, serial pozwala uniknąć cięć... ale nie wiem, do mnie jakoś przemawia bardziej film. Tylko moja opinia i moje marzenie :D Tym bardziej, że polskie kino młodzieżowe nie istnieje, podobnie jak science fiction.
    A z części cyklu to najbardziej chciałabym zobaczyć na ekranie ,,Trzecią kuzynkę" i ,,Pałac snów". To byłoby cudne po prostu ♥ Mroczne, niepokojące i zabawne zarazem widowisko. O tak.
    Wybacz, rozpisałam się ;)
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby budżet był duży, to i serial wyszedłby na pewno bardzo dobrze. O, "Trzecia Kuzynka" zdecydowanie jest odpowiednim materiałem dla stworzenia czegokolwiek - nieważne czy miałby to być serial czy film.

      Usuń
  3. Świetny post.A Dynastia Miziołków to by było coś!Muszę jak najszybciej przeczytać książki,o których napisałaś.Nie znam ich za bardzo,a wydają się być ciekawe.
    Obserwuje!

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ,,w telewizji brakuje polskich seriali dla młodzieży,'' - w telewizji niestety brakuje jakichkolwiek serialów. Wszystko to marna podróba zza granicy lub jakiś wyprówacz mózgu. Przykra prawda jest taka, że telewizja odpycha od siebie; większość przeszła już na oglądanie w internecie, bo tam mają dostęp do nowiutkich produkcji zagranicznych, które ukazują coś ciekawego oraz oryginalnego. I tak to hit, że w tym roku powstały dwa seriale z jakąś zarysowaną historią - Belfer i Artyści. Ci drudzy jak wiadomo nie dostali sezonu drugiego, bo słupki oglądalności były za niskie, a idioci emitowali to w piątek i to bodajże o 22:30. Świetnie prawda! Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W telewizji są jeszcze stacje, które prezentują poziom, ale są komercyjne, więc i dostępne nie dla każdego.
      Czasami jeśli puszczane są dobre produkcje, to właśnie robi się to o tak późnych godzinach, co jest smutne.

      Usuń
  5. Cieszę się, że wykonałaś TAG! Chyba muszę w końcu przeczytać tego Ulyssesa, skoro cały czas się nim zachwycasz ;)
    Felix, Net i Nika w formie serialu? To mogłoby być to!
    Nie znam innych wymienionych przez Ciebie książek, więc nie mogę się do nich odnieść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj zabrać się za "Ulyssesa Moore'a" :)

      Usuń
  6. Ulysses Moore jako film? To by było genialne! :) Widziałam zwiastun tej nędznej adaptacji, aż nie obejrzałam do końca. Moim zdaniem UM też by był dobrym serialem. Te wszystkie części umieścić w odcinkach, bym z domu nie wychodziła i tylko oglądała i czekała na kolejne odcinki.
    Świetne odpowiedzi! :)
    Pozdrawiam!
    https://loony-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie... w takim wypadku też nie wychodziłabym z domu! :D

      Usuń
  7. Chętnie bym obejrzała serial na podstawie "Felix, Net i Nika", ale chyba się nie doczekam :')
    VIA-MARTYNA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  8. Połowy nie znam, ale chętnie bym zobaczyła "Felix, Net i Nika" w wersji serialowej :)
    Bardzo fajne odpowiedzi :) pozdrawiam :)
    sakuranokii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. nie czytalam tych ksiazek, wiec w wakacje nadrobie :d
    NOWY POST! <3
    http://dorey-doorey.blogspot.com/2016/11/everyone-has-their-own-story-zaful.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Serial "Felix, Net i Nika" to byłoby coś! Wow, aż się rozmarzyłam.. Seria mojego dzieciństwa!♥

    racjonalny empiryk - klik

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze znany jest mi Baśniarz oraz Felix,Net i Nika, więc może wypowiem się na temat tych książek. Felix, Net i Nika idealnie pasuje do kategorii serialu i gdyby powstalo cos na podstawie tej serii, na pewno byłby to bardzo dobry pomysł. Z kolei Baśniarza jako komiks nie widze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się z tym, że brakuje takiego dobrego polskiego serialu dla młodzieży, no i w sumie o młodzieży. Szczerze mówiąc, nie ma takich seriali, bo przecież "Szkoły" czy niedawno wypuszczonego "19+" serialem nie nazwę, bo to nawet na to nie zasługuje. "Felix, Net i Nika" nadawałoby się na naprawdę dobrą produkcję, biorąc tu pod uwagę również film.

    Pozdrowionka,
    b l a c k e l e y

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakuje seriali o po prostu myślącej młodzieży, która ma problemy, ale też używa mózgu ;)

      Usuń
  13. Hm, może i połączenie "Wielkiego marszu" z musicalem byłoby naprawdę dziwne, ale... skoro dało się stworzyć operę na podstawie "Lśnienia" i musical z "Carrie", to chyba wszystko jest możliwe;)
    Bardzo interesujące propozycje, jestem pod wrażeniem!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że z "Carrie" zrobiono musical!

      Usuń
  14. Z chęcią obejrzałabym serial na podstawie "Felix, Net i Nika"! :) Szkoda, że takiego nie ma...
    http://justlittlewhiner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Może kiedyś zrobią takie adaptacje, kto wie. :)

    Zapraszam do mnie na nowy post!
    Będę bardzo wdzięczna jeśli poklikasz w linki! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  16. Strasznie mi głupio, bo nie znam żadnej z wymienionych książek. Kojarzę tytuły, autorów i serie, ale nigdy nie miałam okazji ich przeczytać :(

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz spróbować się za nie zabrać :)

      Usuń
  17. Przygody Felixa i gromadki uwielbiałam jako mała dziewczynka. Chętnie zobaczyłabym to na ekranie :)

    https://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jednak bym nie chciała adaptacji UM. Prawdopodobnie by ją zniszczyli. Teraz większość książek niszczą filmami. Musiałaby być naprawdę świetna obsada, a efekty specjalne z prawdziwego bardzo zdarzenia. FNiN... Adaptacja filmowa nie jest, aż taka zła... W gruncie rzeczy. Głównym powodem, dlaczego to nie wypaliło był scenariusz i to, że zaczęli kręcić od 2cz. Widzowie, którzy tego nie czytali... Netflix "mógłby się wziąć" za tę serię. Patrząc na SNZ, to byłaby bardzo dobra adaptacja serialowa. Reszty książek nie znam. Od siebie: chciałabym, żeby zrobili kiedyś film na podstawie "Wybranych".

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger