12/22/2016

Legenda żeglujących gór


Paolo Rumiz przebył trasę wzdłuż Apenin i Alp - górskiego garbu Włoch, porównywanego przez niego do wieloryba. Przemierzył tysiące kilometrów od zatoki Kvarner do Capo Sud, wysuniętego najbardziej na południe przylądka Półwyspu Apenińskiego.
Koniec i początek wędrówki tkwi w morzu, wynurza się z głębin wód i wznosi się do góry.
Spośród wszystkiego wyłania się archipelag

Od Piawy do Adygi

Legenda żeglujących gór to bardzo specyficzna książka. Zaskoczyła mnie jej nierówność pod względem tempa akcji. Jeden rozdział potrafił być tak nudny, że aż zasypiałam nad powieścią, a od następnego nie potrafiłam się odciągnąć. Rumiz potrafi w jednej chwili przejść z nudnego opisu przyrody do niezwykle ciekawych opowieści napotykanych w czasie podróży osób.

Pomyślałem, że póki trwają nazwy, tak długo będą istnieć miejsca.

Od Gran Paradiso do Nicei

Poprzez wspomnienia i słowa wypowiadane przez epizodycznych bohaterów autor kreśli niezwykły obraz górskich obszarów Włoch - często umierających, podupadających wskutek złego zagospodarowywania wszelkimi dobrami. Prowadzi czytelników wzdłuż wyschniętych potoków, rzek przemienionych w strumyki, opustoszałych wsi, zarośniętych łąk i wzniesienia, które rozsypało się jak domek z kart. Przytacza historię tych terenów, podkreślając ich ogromną różnorodność.

- Widzisz - powiedział pewnego razu - ja nie umrę. Po prostu urodzę się na powrót. To jak wielkie odliczanie, które z powrotem doprowadzi mnie do mojej matki. 

Od rzeki Crati po Południowy Przylądek

Czy poleciłabym tą książkę komukolwiek? Zależy, czy ktokolwiek chciałby przedzierać przez opisy pełne terminów geograficznych, przedstawionych w nie najciekawszy sposób, by raz po raz docierać do interesujących rozdziałów. Ja przetrwałam, przy okazji ucząc się nazw kilku chorwackich wysp (Krk, Cres, Rab, Pag) oraz dowiedując się o Paszczy Wiatrów, czyli najwęższym miejscu Półwyspu Apenińskiego (jeden z nielicznych ciekawych opisów).
Czym głównie kierowałam się przy wyborze tej książki? Ładną mapką na jej początku.
To o czymś świadczy.

Miejsc trzeba szukać, starać się o nie, dochodzić do nich - błądząc albo docierając - okrężna drogą - w przeciwnym razie znikną z pamięci. Naród bez poczucia geografii jest skazany także na zniknięcie z historii.

Czyż nie jest ładna?


Pierwsze zdjęcie: licencja CC0
Mapa: źródło

23 komentarze:

  1. Mnie zawsze wkurzały opisy przyrody czy np. miejsca, które ciągną się przez całą stronę. Wtedy najczęściej szukałam fragmentu, gdzie one się kończą, a zaczyna np. akcja i od tego momentu czytałam dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam na wyspie Pag. Jest tam pięknie. Nienawidzę opisów przyrody, a o tej książce nie słyszałam lecz myślę, że warto po nią sięgnąć.

    https://weruczyta.blogspot.com/
    .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto - w twoim przypadku polecałabym ci przeskoczenie zbyt długich opisów :)

      Usuń
  3. Ja bardzo chętnie bym przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie nie sięgne. Może i niekiedy akcja jest, ale jednak przeszkadzala by mi ta nierówność akcji. Wole jednak unikać zanudzenia sie przy opisach przyrody, a tak zapewne będzie.

    OdpowiedzUsuń
  5. wow, zaciekawiłaś mnie tą ksiązką + masz śliczny wygląd bloga

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje mi się, że książkowy opis i tak nie odda reali wyspy. Aczkolwiek musi być tam naprawdę pięknie, zazdroszczę ci tych wszystkich podróży :)
    Pozdrawiam
    Kaktusowy Sad

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podróży? Przecież ja tam nawet nie byłam ;)

      Usuń
  7. Kocham twojego bloga i jaką osobą jesteś! Wesołych świąt!
    Mój blog-klikk

    OdpowiedzUsuń
  8. Och, to chyba nie dla mnie. Może gdybym była jakąś większą miłośniczką geografii (którą nie jestem z pewnością), ewentualnie miłośniczką Włoch (które bardzo lubię, jednak głównie za niesamowitą kuchnię niż cokolwiek innego :D No i jeszcze za krajobrazy).
    Przyjmij hołd od
    B.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie przepadam za tymi wszystkimi nazwami, nigdy ich nie mogę zapamiętać, to nie dla mnie, jednak mimo to świetna recenzja :)
    Nominowałam Cię do Przygotowania do Świąt Book TAG ;)
    Pozdrawiam!
    loony-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami też nie wszystkie nazwy wchodzą mi do głowy - czasami jest ich za dużo, czasami są za trudne.
      Dziękuję za nominację :)

      Usuń
  10. Książka raczej nie dla mnie :D Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Weszłam tutaj, bo myślałam, że będziesz opowiadać o górskich wędrówkach, a ja lubię górskie wędrówki, ale chyba się pomyliłam. Za Chiny nie powiedziałabym, że będziesz tu mówić o jakiejś książce. Jak to tytuł potrafi zmylić...
    Osobiście bym po nią nie sięgnęła. Zbyt długie, nudne opisy mnie po prostu odstraszają.

    Wesołych Świąt!
    http://kozlovskaiza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tytuł potrafi być mylący.
      Też lubię górskie wędrówki, ale już od dawna nie byłam w górach ;)

      Usuń
  12. Książka bardzo mnie zainteresowała, ponieważ sama interesuje się podróżami. Myśle, że w przyszłości po nią sięgnę :)

    Pozdrawiam i życzę wesołych świąt. :)
    ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka chyba nie dla mnie. Lubię czytać o podróżach, ale takie nużące szczegóły mogą być męczące dla kogoś, kto się tym nie interesuje. A geografia to nie moja bajka ;)
    ,,Paszcza Wiatrów" brzmi jak nazwa z jakiejś powieści fantasy :D
    Wesołych Świąt!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się właśnie tak skojarzyła ta nazwa!
      Nawzajem!

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  15. Hahahaha, kierowałaś się mapką xD Twój nauczyciel (wiesz o kim mowa) byłby z Ciebie dumny. :D I to jeszcze Włochy... Przypadek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, o kim mowa :D
      Nie sądzę :P

      Usuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger