1/21/2017

La speranza


Nadzieja.
Czy ktokolwiek jeszcze o niej pamiętał?
Kiedy patrzyłam na tarczę słońca znikającą tuż za linią drzew i ciemniejące niebo, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że prawdopodobnie już wszyscy zapomnieli, jak to było czuć ją we własnym sercu. Każdy znał jej znaczenie, lecz nikt tak naprawdę nie potrafił powiedzieć, czym w rzeczywistości była. Kolejnym wielkim złudzeniem? Czymś, czego próbowaliśmy się niegdyś za wszelką cenę uchwycić, aby dotrwać następnego dnia?
Kiedyś znałam bardzo dobrze odpowiedź na te pytania. Czułam nadzieję wzbierającą w moim sercu za każdym razem, kiedy stawałam do kolejnej walki i patrzyłam na nasze wszelkie zwycięstwa. Widziałam wyraźnie przyszłość wolną od zła. Przyszłość, w której wszystko byłoby dobrze, a ja mogłabym być w pełni szczęśliwa wraz z osobami, które pokochałyby mnie.
Nadzieja był silna, pełna blasku – tak jak i my. Krążyła w naszych żyłach, pomagała przezwyciężać wszelkie trudności oraz sprawiała, że jeszcze potrafiliśmy się śmiać i kochać. Każde następne zwycięstwo sprawiało, że coraz bardziej optymistycznie patrzyliśmy na następne dni, miesiące i lata.
Niespodziewanie, acz stopniowo jej blask zaczął przygasać, a my wraz z nią. Widzieliśmy coraz więcej porażek, rozbitych samolotów i ciał ludzi poległych w walce o światłe idee. Światło nadziei znikało na naszych oczach, a my nie wiedzieliśmy już, co robić.
Coraz trudniej było stawiać każdy kolejny krok, wątpiąc w sens tego wszystkiego. Niemożliwością stało się wierzenie w nadejście dnia, kiedy zdarzy się jakikolwiek cud, który pchnie nas do przodu i pociągnie w górę.
Każde słowo mówiące o poświęceniu, o szansie na przyszłość stawało się w naszych ustach parszywym kłamstwem. Czy istniał jakikolwiek sens w mówieniu o czymś, w co się nie wierzyło?
Słońce w końcu znikło, ustępując miejsca ciemnoniebieskiemu niebu, upstrzonemu gwiazdami i srebrną tarczą księżyca.
Niektórzy umarli mędrcy porównywali ciała niebieskie do naszych nadziei. Mówili o ich blasku i długowieczności. Twierdzili, że nigdy nie znikną z nieboskłonu i będą świecić wiecznie, nawet jeśli nie będziemy ich widzieć.
Patrząc na gwiazdy, myślałam o tym, jak trudno było w tej chwili uwierzyć w słowa ludzi żyjących wiele lat temu. Czy oni przeżyli kiedykolwiek coś podobnego?
Nie wiedziałam zbyt wiele o tym, co wydarzyło się na wiele lat wcześniej przed moimi narodzinami. Nie znałam dat wielkich bitew. Nie pamiętałam imion wielkich uczonych, żołnierzy i królów, którzy już dawno zamienili się w proch. Powoli zapominałam słowa, których wyuczyli mnie w szkole, kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką, wierzącą naiwnie w zwycięstwo dobra nad złem.
Czy cokolwiek jeszcze z niej pozostało?
Spojrzałam nad bezmiar lasu rozciągający się przede mną, próbując sobie przypomnieć wszystkie te rzeczy, o których istnieniu zapomniałam. Po chwili słowa, wygrzebane gdzieś spośród najodleglejszych zakątków mojego umysłu, ukazały mi się na nowo.
Rewolucje.
Powstania.
Zwycięstwa słabszych nad tyranami.
Jeśli oni mieli na tyle dużo siły i wiary w przyszłość, by dalej trwać pomimo klęsk, dlaczego i my nie mielibyśmy znaleźć jej w sobie?

Nawet jeśli już nikt nie miał w swoim sercu na tyle dużo nadziei, aby się odrodziła, to ona nadal tam gdzieś była pośród kart historii, czekając, aż ktoś sobie przypomni o jej istnieniu i wchłonie dotykiem opuszków palców przemierzających bezkres liter.

***

Powracam do Was z tekstem, który wygrał w zeszłym roku w Powiatowym Przeglądzie Literackim dla Dzieci i Młodzieży. Próbowałam wprowadzić tu coś nowatorskiego i zastosować akapity, ale wymagało to zmiany szablonu (na starym czcionka po wprowadzeniu akapitów wariowała). Niestety, ale w starych postach nie wszystkie akapity zrobiły się same, więc będę musiała pewnego dnia poświęcić trochę (tak właściwie to dużo) czasu na ich sformatowanie.
Co myślicie o moim nędznym dziele?

25 komentarzy:

  1. Uwielbiam słowo "nadzieja", samo jego brzmienie jest takie budujące. Człowiek zawsze ma nadzieję: na lepsze jutro, na zwycięstwo... W mojej dzisiejszej recenzji również się ono pojawia i to w tytule :")
    Jakie nędzne? Kobieto, to świetny tekst! Czyta się z przyjemnością i zaciekawieniem! No i skoro ten tekst wygrał, to coś w tym musi być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nędzne - to tylko samokrytyka ;)
      Dziękuję!

      Usuń
  2. Wspaniały tekst... Moja nadzieja niestety już umarła... ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie napisany tekst! Lubię to słowo - nadzieja, bo po prostu dzięki niemu można wierzyć, że będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny tekst, super, że udało Ci się wygrać :)

    A co do nowego szablonu, to bardzo, bardzo mi się podoba!

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze go jeszcze dopracować i znaleźć sposób na dodanie proponowanych postów u dołu notki :) Cieszę się, że Ci się podoba!

      Usuń
  5. Świetny tekst. Bardzo wartościowy i ciekawie napisany. Masz wielki talent i zasłużyłaś na wygraną. Nadzieja jest jedną z najważniejszych wartości życiowych. W końcu umiera ostatnia.
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiadają jeszcze, że nadzieja matką głupich ;)

      Usuń
  6. Ciekawie napisany post. Przyjemnie się czyta ^^

    Zapraszam do obserwowania:
    KLAUDENCJA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie napisane! Przeczytalam cały test dwa razy :o Mało kto umie mnie poruszyć w taki sposób jaki ty to zrobiłaś :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co napisałaś. Nie dziwię się nawet w najmniejszym stopniu, że wygrałaś! Mogę Ci pozazdrościć takiej 'lekkości', która wręcz bije z Twoich tekstów. :)
    Co do szablonu, to masz bardzo ładnego, schludnego i przejrzystego bloga, wspaniały nagłówek.
    Może i nadzieja matką głupich, ale jak każda matka kocha swoje dzieci. :)

    ♡ CUTE HORROR-KLIK ♡

    OdpowiedzUsuń
  9. Nadzieja ma wiele definicji i można ubrać ją w na prawdę ciekawe słowa. Gratuluję wygranej, bo w pełni zasłużyłaś!
    ps pytałaś u mnie jakim aparatem robię zdjęcia, więc jest to sony alpha 230, obiektyw kit :)
    http://all-of-madi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Słowa nadzieja kojarzy mi się zawszę z drugą szansą :)
    Czekam na kolejne posty !!!
    Zapraszam do mnie -klik

    OdpowiedzUsuń
  11. Nadzieja, nadzieja, nadzieja - raz wydaje się taka piękna, a za innym razem jest kulą u nogi. Ja wciąż mam nadzieję, że znowu, po kilku latach, odnajdę się z osobą, z którą przebywanie było dla mnie najlepszą rzeczą pod słońcem. I wciąż nie wiem czy to dobrze, czy też źle.
    Napisałaś piękny tekst i cieszę się, że właśnie on wygrał. :)
    A tak w ogóle, to bardzo mi się podoba nagłówek bloga.

    Pozdrawiam!
    Annes

    OdpowiedzUsuń
  12. Wcale nie jest nędznie, tylko dobrze napisane!
    Ja nadzieję już dawno gdzieś zgubiłam. Wiara w lepsze jutro wydaje mi się wręcz niemożliwa. Chciałabym znowu potrafić wierzyć we wszystko..
    evildivination.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Nadzieje, to u mnie bardzo różnie z nią bywa. Świetnie napisany post. Lubię twojego bloga. Pozdrawiam Serdecznie
    Oliwia Felkel - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie nadzieja się cholerną zołzą! Przychodzi i wychodzi kiedy chce, czasem włazi bez pukania, a niekiedy nie odwiedza przez tygodnie...

    OdpowiedzUsuń
  15. Akapity dobra rzecz ;) Nowy wygląd bardzo ładny, podoba mi się ten nagłówek z kwiatami.
    Tekst bardzo refleksyjny. Przyznam szczerze, że osobiście wolę, gdy tejst raczej coś pokazuje, niż opowiada wprost, ale takie refleksyjny, przemyśleniowy styl wypada fajnie. No i widać, że piszesz lirykę :)
    Nadzieja to rzeczywiście ciekawe zagadnienie, ja w ogóle bardzo lubię jakiejś walki, osób, które mają nadzieję, na lepsze jutro, ale zarazem ich wątpliwości. Czy wiedzą, o co walczą tak naprawdę? Czy naprawdę w to wierzą? Naprawdę tego chcą? Czy robią to już z przyzwyczajenia? Czy warto ginąć za nadzieję na lepsze jutro, które może nie nadejść? Co, gdy nadzieja się kończy? Czy opłaca się walczyć dalej?
    Uwielbiam to zagadnienie, jest mega ciekawe.
    W ogóle byłam ostatnio na Łotrze 1 i właśnie nadzieja kojarzy mi się teraz bardzo z tym filmem :)
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie inspiracją do tekstu były właśnie "Gwiezdne Wojny" :) Na "Łotrze 1" byłam w grudniu i byłam naprawdę zaskoczona filmem, który był w pewnym sensie poważniejszy od "Przebudzenia Mocy". Podobało mi się też, jak różnorodne były motywy osób walczących w Rebelii - niektórzy ludzie trafili do niej w sumie całkiem przypadkiem.
      Cieszę się, że wygląd jest okej :)
      (Zawsze mam wrażenie, że czegoś będzie za dużo lub mało.)

      Usuń
  16. Bardzo ładny post. Zawsze trzeba miwc nadzieję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny post, tak przyjemnie się czytało że aż chce więcej!!

    Obserwuje i zapraszam do siebie KLIK! (Jest też NOWY POST! :) )

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten tekst jest piękny. Nadzieja jest naprawdę ważna w życiu. Czasami tylko ona nam pozostaje... ➥ przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Zajrzyj do słownika, albo Wikipedii, co oznacza słowo "nędzny" xd Chyba tam nic nie ma o tym opowiadaniu. Trzeba napisać do słownik pwn, może da się poprawić definicję. xd A tak szczerze - bardzo dobry tekst. Nie dziwię się, że wygrał. Skojarzył mi się z filmem, którego zwiastun tylko oglądałam. Gra tam Saorise Ronan, coś o tym, że ni stąd ni zowąd rozpętuje się wojna i ona z chłopakiem muszą przetrwać. Według mnie ten tekst na te czasy odpowiedni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba napisać do Miodka!
      Ogólnie do tekstu zainspirowały mnie "Gwiezdne Wojny" ;)

      Usuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger