2/04/2017

Wracam


Do niektórych miejsc się po prostu wraca, zwłaszcza jeśli łączą się one i z dobrymi, i z przykrymi wspomnieniami, a człowiek wie, że zostanie przywitany z radością.
To nie są obce, zimne mury, ale coś znajomego, przyjaznego, przywołującego wspomnienia.
Co drugi napotkany przedmiot skrywa jakąś historię. Spoglądam na nie i przypominam sobie powoli słowa, obrazy, uczucia. Czasami chciałabym to wszystko powtórzyć, przeżyć jeszcze raz. Szukam gdzieś w mojej głowie przycisku replay, ale nie ma po nim żadnego śladu.
Właściwie to, co chciałabym po raz kolejny odczuć kompletnie, jest dla mnie nieosiągalne, ale przykre sytuacje, nieodpowiednie słowa uwielbiają powracać i pozostawiać po sobie wstyd. Nie potrzebują do tego żadnego przycisku. Wystarczy, że moje myśli dotkną jakiejś nitki, która w pokręcony i odległy sposób jest z tymi wspomnieniami połączona.
To trochę jak ucieczka - powracam do miejsca, z którym nie jestem związana już pod żadnym prawnym aspektem. Nie mam tu obowiązków, przywilejów i karty w bibliotece.
To dziwne uczucie - być wolnym od tego wszystkiego.
To pozwala w pewnym sensie spojrzeć na wszystko z dystansu, przemieszczać się swobodnie bez obawy o to, że powinnam być w innym miejscu.
W powrocie największą wartość mają znani mi ludzie. Wiem, jak z nimi rozmawiać i jak dobierać słowa, by zostać zrozumianą. Mogę im swobodnie mówić, co się dzieje w moim życiu, co teraz robię i sprawia mi trudność. Mogę mówić o moich sukcesach i porażkach, przytaczać kolejne anegdotki z nowego miejsca, które pod pewnymi względami jest lepsze lub gorsze.
Czasami zostaję wyściskana.
To dobre uczucie.
Bardzo przyjemne.

Zdjęcie: licencja CC0

22 komentarze:

  1. powroty są miłe, zwłaszcza jak jest gdzie wrócić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne jest mieć gdzie wracać. Móc sobie szaleć, odkrywać, wkręcać się w masę zupełnie nowych projektów - i wiedzieć, że mimo wszystko jest ktoś lub coś, kto lub co na Ciebie czeka. I móc się dzielić nowymi wrażeniami z tym, co już znane. Ja na przykład mam masę nowych przyjaciół, ale i masę starych, z jedną z tych zacnych istot ludzkich przyjaźnię się od przedszkola. I świetne jest, że choć nie widujemy się na co dzień, to możemy "wracać" do siebie bez obaw (wracać w cudzysłowie, bo właściwie nie ma rozstania, ale jest pewne oddzielenie).
    No a przytulanie i dzikie wyściskiwanie to już jest najlepsza rzecz pod słońcem! I podobno zmniejsza ryzyko zawału serca.
    Czołem!
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tak pro zdrowotnie działa, to muszę częściej wracać do mojej starej szkoły i starych znajomych :D

      Usuń
  3. Powroty bywają zarazem piękne i bolesne. Czasem może okazać się, że miejsca z naszych wspomnień już nie ma, albo jest zupełnie inne. Co wtedy? Ale generalnie lubię wracać w różne miejsca, nawet jeśli miałabym się rozczarować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie - kiedy po raz pierwszy wróciłam do mojej byłej szkoły, z której wyniosłam wiele miłych wspomnień, okazało się, ze pewne rzeczy się zmieniły, ale nie diametralnie.

      Usuń
  4. Chyba nie lubię wracać i widzieć, że już mnie tam nie ma. Że przeminęłam, że mój czas tam już się skończył. To dla mnie bolesne, bo widzę, że czas ciągle pędzi do przodu, a wszystkie te "najlepsze story" się rozmazują i pora pójść przed siebie. Dla mnie to wyniszczające.

    Pozdrawiam, Oliwia
    Zjadam Szminkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to w pewien sposób podbudowujące, choć powoduje smutek.

      Usuń
  5. Ja jednocześnie uwielbiam wracać i tego nie cierpię. Gdy wracam do jakiegoś miejsca, jestem czasem rozczarowana, że tak bardzo ono się zmieniło. A czasem jeszcze bardziej się w nim zakochuję. Znowuż gdy wracam do książek, które kiedyś czytałam, jestem przerażona, że to ja tak bardzo się zmieniam, bo już nie działają na mnie tak jak kiedyś

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na przykład uwielbiam wracać do pewniej książki, która przypomina mi o wakacjach. Nie muszę chyba wyjaśniać dlaczego - wakacje to czas beztroski, żadnych problemów, tylko odpoczynek. A wracając do tej książki myślę sobie "Fajnie było". I właśnie przez tą powieść mogę powracać do tamtych momentów. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozumiem co miałaś na myśli. Ja też nieraz mam ochotę wrócić do dawnych miejsc, przynoszą one miłe i smutne wspomnienia, jednakże zawsze będzie mnie do nich ciągnąć. Pozdrawiam! /Klaudia
    Byłoby miło gdybyś zajrzała NASZ BLOG ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja sama nie wiem czy tak bardzo lubię wracać do przeszłości. Do dobrych rzeczy tak, ale wiele okresów mojego życia jest takich, że przeważają złe rzeczy i lubię je zapominać, a raczej udawać, że nie pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie potrafiłabym udawać. Raczej albo zapominam, albo godzę się z tym, że widocznie tak miało być, by później było już lepiej.

      Usuń
  9. Ja do przyszłości nie lubię wracać.Natomiast wspominać czasem też warto,ale tylko do rzeczy dobrych ;)
    http://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. czasami warto wrócić do przeszłości nawet do tych złych chwil bo doceniamy bardziej to co teraz mamy i wyciągamy wnioski ze swoich decyzji, super post
    Pozdrawiam Cieplutko <3

    blondbme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość miejsc, w których bywamy, ma w sobie szczęście i gorycz. Wracając do radosnych chwil, te smutne też będą na nas czekać.

      Usuń
  11. Też lubię wracać do przeszłości, widzieć ją na nowo w innym momencie mojego życia, z zupełnie innej perspektywy. Lubię myśleć o dobrych rzeczach, które się zdarzyły, ale również próbuję wybaczyć sobie te złe. To pomaga, chociaż nie można utknąć tam na stałe ;)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta zmiana perspektywy to świetna rzecz - nagle widać tyle rzeczy, których przedtem się nie dostrzegało!

      Usuń
  12. To cudowne uczucie - to, że wiesz, że jest takie miejsce, gdzie zawsze możesz wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy post. Powroty do miejsc, które są dla nas ważne, są super. Dobrze, że masz ludzi, którzy Cię rozumieją! ➥ przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładneeee (to opowiadanie?)! Kojarzy mi się z ludźmi, którzy po jakimś czasie wracają do domu. Albo w ogóle wracają do różnych miejsc, bo tak. Bez powodu.

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger