3/30/2017

Nie lubią jej, a ja tak


Niektórzy są po prostu nielubiani. Powody mogą być różnorodne: od niesamowicie wrednego charakteru po nieśmianie się z wszystkiego na okrągło i bycie odrobinę poważniejszym. Zawsze pośród takich osób (posiadających zwłaszcza tą drugą cechę) znajdują się takie, które są najzwyczajniej w świecie słabo znane innym na podłożu prywatnym. Ludzie będą je oceniać na podstawie kontaktu stricte zawodowego i wyżywać się na nich słownie za ich plecami, gdyż tak naprawdę ich nie znają, a ich styczność z nimi jest naprawdę ograniczona.
Będą wieszać na tej osobie psy lub wystarczy im po prostu zwykłe Nie pasuje mi, bo jest taka, siaka i owaka.
A ja ją po prostu będę lubić.

Ratunku! Co robić?

Najgorszą rzeczą, jaką można byłoby zrobić w tym wypadku byłoby się przyłączanie do zbiorowej rozmowy pod tytułem Nie lubię Hanki, bo tak
Mówieniem Wiecie, ja też jej nigdy nie trawiłam można się pięknie wpasować do grupy i podlizać wszystkim jej członkom. Można sprawić, by Anna czy Kaśka miały poczucie, że łączy was kolejna rzecz, a wy niczym się od nich nie różnicie. Nawet nie trzeba niczego wymyślać - w końcu jak każda osoba Hanka ma swoje wady. Po prostu można je wymienić, nie wspominając przy tym o jej zaletach, które poznaliście dzięki temu, że ją po prostu lepiej znacie.
Tylko nie zmieni to tego, że jest to po prostu zdrada jednej osoby na rzecz uzyskania akceptacji wśród innych ludzi.
Czasami warto zrobić coś inaczej niż inni i po prostu przyznać, że się lubi tą osobę, a jej opis, który przedstawiają, nie jest pełny albo odbiega dosyć mocno od rzeczywistości. Można otrzymać kilka krzywych spojrzeń i tekstów stylu Taa, jasne na wiadomość o tym, że uważacie tą osobę za fajnego człowieczka, z którym można byłoby rozmawiać przez dziesiątki godzin na najróżniejsze tematy.
Może wam nie uwierzą, może wyśmieją wasze słowa i stwierdzą, że jesteście zdrowo kopnięci.
Warto tego dokonać jednak dla tej jednej osoby, która nie wymagałaby od was tego samego zdania co ona.

11 komentarzy:

  1. Niesamowite, jak ludzie sobie czasami komplikują życie takim gadaniem, dopasowywaniem się... Też walczyłam z tym przez całą edukację. Na szczęście na studiach mam w większości porządnych ludzi, i kiedy np. wszyscy krytykowali referat koleżanki, mogłam bez problemu powiedzieć, że mi on się podobał i nie mają żadnych podstaw do jechania po niej. Niby zawsze mogłam i wyrażałam swoje opinie, ale teraz chociaż nie miałam wrażenia, że wszyscy kładą na mnie kreskę i zapominają jak się nazywam za te straszliwe słowa. Grunt to porządne towarzystwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie kładziono na mnie kreski, ale zawsze pojawiała się reakcja w stylu "naprawdę?/Nie mówisz chyba poważnienie!/Hahaha!).

      Usuń
  2. Wszystko zależy od ludzi, jakimi się otaczamy. Zawsze znajdą się jacyś, którzy skrytykują nas nawet pod najgłupszym względem. A zdarza się też i to bardzo bardzo często, że nawet jakaś bliska osoba, przyjaciel, koleżanka nas zdradzi i to boli chyba najbardziej.
    Najgorsze jest chyba wyśmiewanie np z powodu wyglądu czy tego, że ktoś nie może sobie pozwolić na więcej, bo w domu się nie przelewa i nie ma pieniędzy na fajne ubrania, wycieczki, wypady z kolegami. Ludzie potrafią być bezwzględni i okrutni, ale nie warto się nimi przejmować i pokazać jedynie swoją siłę i ignorancję wobec docinek. Denerwujące przynajmniej dla mnie jest obgadywanie za plecami. Masz do mnie jakiś problem? Powiedz mi to w twarz. I wtedy okazuje się, że ta osoba jakoś milknie i chowa się ze swoimi docinkami.
    Pozdrawiam,

    starwarspoland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyrażanie własnego zdania w grupie nie zawsze jest łatwe, ale z drugiej strony ciężko non stop udawać, próbować na siłę przypodobać się komuś z paczki. Takie zachowanie na dłuższą metę nie ma sensu...

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  4. Grupa ogranicza, ale moja niepohamowana i nieokiełznana osoba nie potrafi wytrwać w jednej, więc jakoś stało się tak że każdego akceptuje, szanuje i lubię. Nawet jeśli nie chcę nie potrafię się powstrzymać - to chyba trochę dziwne...

    OdpowiedzUsuń
  5. Skąd ja to znam... Mam to do siebie, że lubię ludzi dziwnych. Inni wytykają palcami czy odrzucają z powodu zachowania takich ludzi, a ja lubię ich poznawać. Są to ciekawe osoby, które potrafią mnie zaskoczyć w ułamku sekundy.
    Znam jednak parę takich osób, które aż proszą się, żeby ich nie lubić...

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem ciężko jest wyrazić swoje zdanie, jestem strasznie nieśmiała i im bardziej próbuję coś powiedzieć albo brzmi to strasznie cicho lub jak nie ja po prostu. Nie chodzi tu o to "że ktoś może mnie nie polubić", po prostu tak mam i nie lubię przyciągać uwagi. Strasznie mnie to drażni w sobie i próbuję to zmienić. Dodam, że jak czasem nastają takie dni kiedy mam na wszystko wywalone idzie gładko. Może to rozwiązanie. Co do innych wkurzają mnie osoby, które nie znają danej osoby, ale już wiedzą, że na pewno jej nie polubią.
    http://xartday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeżeli ta osoba nic złego innym nie robi, a inni się z niej wyśmiewają, to rzeczywiscie troche nie fajnie. Choć czasem mam wrażenie, że niektóre osoby nie robią absolutnie nic, aby ich ludzie lubili, a czasem wręcz przeciwnie. Dlatego w stosunku do tych osób nie mówię, czy ich lubię, czy nie, czasem są mi całkowicie obojętni. Mam jedną taką dziewczynę na roku. Sztywna i irytująca. Gdy z nią rozmawiasz potrafi cie zamęczyć swoim gadulstwem. Raz ją zaprosiłyśmy na pizze. Skonczyło się tak, że zaczęła tańczyć siedząc przy stole, więc jak dla mnie zahowanie jej niezbyt było adekwatne do sytuacji. No i czasami ma dziwne odpowiedzi. Na prawdę mam z nią o czym gadać, ale co z tego, skoro potrafi sie poobrażać o wszystko co powiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Często spotykam się z niezrozumiałą dla mnie nienawiścią skierowaną do drugiego człowieka. Zwykle okazuje się, że jest on niczego sobie i można z nim podyskutować inteligentnie. Obserwuję!
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  9. Jasne, że zdarzają się osoby, które są nielubiane przez wszystkich, a ci, co ich lubią są w mniejszości. Uważam, że takie osoby nie powinny się ukrywać i dawać jasne do zrozumienia, że lubią tę osobę i tyle. Nawet, jeśli będą też wyśmiewane. Tylko, że to jednak w tym świecie nie jest, takie proste. Bądźmy szczerzy - chcemy mieć często kumpli za wszelką cenę. Uważam, że w końcu do każdego z nas dojdzie to, co robimy i prawdopodobnie się sami nawrócimy. Święty nikt nie jest... Ale też bez przesady, żeby na siłę lubić jakąś osobę, bo wszyscy jej nie lubią, a ty też masz dość jej zachowania.

    OdpowiedzUsuń
  10. niestety tak często jest...mądry post

    http://bysanndra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger