4/24/2017

To wszystko przez...


Zauważyłam, że czasami znajdują się w naszym otoczeniu ludzie, którzy uwielbiają kwestionować nasze wybory albo uważają, że nasze decyzje nie należą do nas, bo nie należą do kategorii, która odpowiadałaby im.

Przykład?

Zamiast do technikum ekonomicznego poszłam do liceum na profil mat-ger-ang. Oczywiście usłyszałam, że to nie jest moja autonomiczna, samodzielna decyzja, a coś, do czego podpuściła mnie moja nauczycielka z gimnazjum. No bo jak to przecież mogło się stać, że tak nagle zmieniłam decyzję po twierdzeniu przez trzy lata, że idę do technikum? To oczywiście musi być wina mojej nauczycielki - na pewno mi coś nagadała o tym, że liceum to najwspanialsza opcja na świecie, jedyna odpowiednia dla mnie droga, a szkoły z praktykami są dnem. Z pewnością uwierzyłam jej bez mrugnięcia okiem, bo przecież ją tak lubiłam! I pewnie dlatego teraz tkwię w liceum -  z powodu słów jednej geograficzki.
To najgłupsze, a zarazem najśmieszniejsze słowa, jakie na razie usłyszałam w swoim życiu.
Czy naprawdę według niektórych nasze decyzje nie mogą być samodzielne, jeśli nie pasują do scenariuszu, którzy stworzyli dla nas?
Jakim prawem?

Zadowolenie drugiej strony

Mam wrażenie, że gdybym poszła do technikum wszyscy odebraliby to dopiero jako całkowicie autonomiczny wybór - tymczasem dla mnie byłby czymś, co wybrałam częściowo ze względu na rodzinną tradycję.
- Magda, zostań, kim chcesz. Nie pracuj w zawodzie swoich rodziców i dziadków! - tak powiedziała mi znajoma z mojej klasy, kiedy jeszcze byłam święcie przekonana (przynajmniej teoretycznie) o tym, że chcę zostać księgową/ekonomistą. Nie dałam się. Odparłam, że to wcale nie jest podyktowane mi przez tradycję.
Może to też jej wina?
Och, dla niektórych tak cudownie byłoby zwalić na dwie zupełnie inne osoby winę za moje czyny.
W końcu nauczycielka też zachęcała mnie od czasu do czasu do pójścia do liceum przez jakieś półtorej roku, aż w końcu przestała, widząc, że jestem nieugięta. Tylko chyba nadal czuła, że do technikum nie trafię. W końcu kiedy w maju podjęłam ostateczną decyzję odnośnie szkoły średniej i chciałam jej o tym powiedzieć, zaskoczyła mnie.
- Proszę pani...
- Magda, idziesz jednak do liceum, tak?
Kiedyś pisałam, że wokół mnie jest wiele wieszczek. Proszę państwa, oto jedna z nich.

Zdjęcie;licencja CC0

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger