6/05/2017

O niektórych ludziach się zapomina


Kiedy ma się siedem lat, wydaje się, że przyjaźń z Zośką będzie trwała wieki. Będąc mała dziewczynką, można snuć plany odnośnie tego, co będzie się razem z nią robiło następnego dnia (odpowiedź: gadać na przerwie, chodzić ramie w ramię wzdłuż korytarza i udawać, że to wszystko jest tak na poważnie). 
Gdy ma się się dziewięć lat, niewiele się zmienia - tylko Elwira zastępuje miejsce Zośki. Ta druga sobie po prostu pewnego dnia poszła, przenosząc się dwie ławki do tyłu. Szkoda tego, że te stulecia skróciły się do dwóch lat, ale przecież jest Elwira, która od tej chwili będzie tą drugą papużką nierozłączką. Plany nadal będą podobne, choć może trochę inne (i być może ambitniejsze) - okazyjne czytanie gazet o jakże wdzięcznym tytule Trzynastolatka i zamiar odwiedzania się nawzajem poza szkołą.
Znowu coś nie wychodzi i na miejsce Elwiry ląduje Aśka. W sumie to Aśka nie jest najgorsza i jakoś trwa to tak przez następne dwa, może trzy lata przy akompaniamencie poczucia, że teraz będzie wszystko w porządku. I nie jest. Jak zwykle się coś psuje.
Zawsze jest smutek. Czasami pojawiają się płacz i żal, bo przecież można było zrobić coś więcej lub inaczej. Można było się lepiej zachować, choć tak właściwie nie zawsze wiadomo, o co dokładnie poszło.
Ale w pewnym momencie trzeba podjąć dojrzałą refleksję nad tym, co się stało, i tak właściwie często okazuje się, że to, co było wcześniej, tak naprawdę częściej było wymuszone, toksyczne dla obu stron, niezmieniające niczego w rzeczywistości. Istniały chwilowe emocje, które później rozmazywały się i bladły wobec nowych doznań. O takich relacjach z czasem się zapomina.
Czasami okazuje się, że nie były wcale tak złe, ale dały coś więcej - dobrą, świeżą zmianę, wiele cudownych chwil. Nie były jedynie stworzone z potrzeby bycia blisko kogoś, a z powodu zwykłego zainteresowania tą drugą osobą. Wspomnienia o nich nie bledną i nadal przyprawiają o szeroki uśmiech. Myśli o nich sprawiają, że na sercu robi się do razu cieplej.
Milej. 
Trochę jak w domu, z którego wyrzucono niepotrzebne rzeczy.

Zdjęcia: licencja CC0 - źródło

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszelkie komentarze pod postami typu "Jaki super blog :) Ciekawy post. Zapraszam do mnie!" usuwam. Niech Twój komentarz nawiązuje do tematu mojego posta!
Nie bawię się w "obs. za obs.". Obserwuję blogi tylko wtedy, jeśli naprawdę mi się podobają.
Odwiedzam Wasze blogi w miarę moich możliwości...
Kontakt: napisz.tutti@gmail.com

Copyright © 2016 Only experiences , Blogger